Rogowska uspokaja: Nie jest ze mną tak źle!

Anna Rogowska podczas treningów w Spale miała niefortunny wypadek. Tyczkarka spadła z drążka i uderzyła się w głowę. Początkowo sądzono, że złamała czaszkę, jednak kolejne diagnozy rozwiały czarny scenariusz. Lekkoatletyka wróciła już do domu.
Do pechowego zdarzenia doszło w weekend w hali COS, gdzie trenowała Rogowska. W trakcie ćwiczeń specjalistycznych polska tyczkarka niefortunnie spadła z drążka i uderzyła się w głowę. Wypadek był na tyle groźny, że lekkoatletka wymagała szybkiej hospitalizacji. Trafiła do szpitala w Tomaszowie Maz., a następnie do Uniwersyteckiego Szpitala Neurologicznego im. Norberta Barlickiego w Łodzi. Pierwsze diagnozy wskazywały na pęknięcie czaszki. Istniało nawet ryzyko, że Rogowska nie wystąpi w halowych mistrzostwach świata w Sopocie (7-9 marca). Na szczęście kontuzja nie okazała się tak poważna. Najlepsza obecnie polska tyczkarka wróciła już do domu. Wkrótce przejdzie kolejne badania.

- Ewentualny powrót do treningów będzie można określić dopiero po badaniach. Nie wyobrażamy sobie jednak, aby Ania miała nie wystąpić podczas marcowych mistrzostw świata w Sopocie - mówi Jacek Torliński, mąż i trener Rogowskiej w rozmowie z trojmiasto.pl.

Zdaniem Jerzego Smolarka przerwa w treningach nie powinna odbić się na formie tyczkarki.

- W procesie treningowym, który przechodzi Ania, 7-10 dni przerwy nie powinno zrobić różnicy. Także nie sądzę, aby sam wypadek wpłynął negatywnie na jej psychikę. Wydarzył się on podczas ćwiczeń uzupełniających, a więc nie z tyczką - podkreśla dyrektor Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego oraz dyrektor zawodów halowych mistrzostw świata Sopot 2014.

Na temat swojego stanu zdrowia wypowiedziała się też Rogowska.

- Kochani! Nierzetelne źródła podają informacje o moim stanie zdrowia. Chciałabym wszystkich uspokoić, że nie jest ze mną aż tak źle! Jestem pod dobrą opieką i dzisiaj wychodzę ze szpitala. Dziękuję za troskę! - napisała tyczkarka na swoim oficjalnym profilu na Facebooku tuż przed opuszczeniem szpitala.

Zawodniczka SKLA była faworytką do medalu. W swojej kolekcji ma już sześć medali halowych MŚ i mistrzostw Europy. Do niej należy także rekord Polski (4,85), który ustanowiła w hali

Rogowska zdobędzie medal na mistrzostwach świata? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »