Sport.pl

Jacek Karnowski: Sopot stał się sportowym miastem na mapie Polski i świata

- Sopot stał się sportowym miastem na mapie Polski, ale nie tylko. Organizacja prestiżowych imprez sportowych jest wpisana w strategię miasta, podobnie jak Gdańska i całego województwa pomorskiego. Teraz właśnie mamy największe ?urwanie głowy?. Na początku przy imprezie pracowały trzy osoby, a dziś już 50. Za chwilę ta liczba wzrośnie do tysiąca - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
Obserwuj autora na twitterze >>> @PiWisniewski

Przez trzy dni (7-9 marca) Sopotem zawładną najlepsi lekkoatleci z całego świata. W tym czasie w Ergo Arenie rozgrywane będą konkurencje halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce. To kolejna impreza o zasięgu międzynarodowym, która zawita nad polskie morze. A nie ma chyba lepsze promocji jak promocja poprzez sport.

- Jest to najważniejsze wydarzenie lekkoatletyczne i jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w tym roku na świecie. Przyjadą do nas lekkoatleci ze 160 krajów, a z nimi dodatkowe kilkaset osób. Transmisję z mistrzostw w Sopocie obejrzy około 200 mln ludzi na całym świecie. To olbrzymia promocja dla Sopotu - mówi Jacek Karnowski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Dzięki takim wydarzeniom jak HMŚ o Sopocie usłyszy cały świat.

- Sopot stał się sportowym miastem na mapie Polski, ale nie tylko. Organizacja prestiżowych imprez sportowych jest wpisana w strategię Sopotu, podobnie jak Gdańska i całego województwa pomorskiego. Dlatego na sopocko-gdańskiej Ergo Arenie mamy mistrzostwa Europy i świata w siatkówce, pucharowe występy drużyn Trefla, marcowe mistrzostwa lekkoatletyczne. Stąd w Sopocie także imprezy żeglarskie i tenisowe czy hippiczne. Te wydarzenia to atrakcja dla mieszkańców miasta i regionu oraz doskonałe narzędzie promocji na rynku krajowym i światowym - podkreśla prezydent Sopotu.

Rozmach imprezy, zainteresowanie medialne, liczba wolontariuszy. Miasto już odniosło sukces. A jeszcze kilkanaście miesięcy wszystko to było w sferze marzeń.

- Na początku musieliśmy wygrać rywalizację z Zagrzebiem. Dzięki gwarancjom rządu polskiego wygraliśmy ten wyścig. Nie bez znaczenia była także pomoc Gdańska oraz samorządu Województwa Pomorskiego, a także wsparcie różnych służb i lokalnych przedsiębiorców. Duże uznanie dla Energii, która wsparła mistrzostwa, a od wielu lat realizuje własny program lekkoatletyczny dla młodych sportowców w naszym województwie. Gdyby nie pomoc tej firmy, to nie mieliśmy szans na organizację HMŚ - zaznacza Karnowski.

Organizatorzy są już na ostatniej prostej przygotowań. Co wcale nie oznacza, że przed nimi najłatwiejszy etap.

- Teraz właśnie mamy największe "urwanie głowy". Na początku przy imprezie pracowały trzy osoby, a dziś już 50. Za chwilę ta liczba wzrośnie do tysiąca. Do tego bardzo dużo wolontariuszy, w tym wielu mieszkańców Sopotu, zarówno dzieci, jak i seniorów. Udało nam się zaangażować całą młodzież sopocką, studentów Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Impreza poruszyła lokalną społeczność - dodaje prezydent Sopotu.

Swój start w zawodach potwierdziło już wielu znakomitych sportowców. Gwiazdą mistrzostw będą Shally-Ann Fraser-Pryce z Jamajki oraz jej rodak Nesta Carter. Kibice powinni zobaczyć w akcji także Yohana Blake'a (60 metrów), Blankę Vlasić (skok wzwyż), Ashtona Eatona (siedmiobój), Teddy'ego Tamgho (trójskok) czy Meseret Defar (3000 m).

Czy HMŚ w Sopocie będą najlepszą tego typu imprezą w historii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: