Sport.pl

Gdańsk zostanie gospodarzem mistrzostw Europy w piłce ręcznej? "Oczekiwania się rozchodzą"

Po sukcesie mistrzostw Europy w piłce nożnej i siatkówce, których mecze rozgrywane były w Gdańsku, kibice liczą, że w regionie odbywać się będą także spotkania w ramach mistrzostw Starego Kontynentu w piłce ręcznej. Istnieją jednak spore rozbieżności finansowe między Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce i miastem Gdańsk.


Obserwuj autora na Twitterze - @ka_suchecki

Po zakończeniu mistrzostw Europy w piłce ręcznej w Danii, w których Polacy zajęli szóstą pozycję, rozpoczął się temat związany z organizacją kolejnych mistrzostw Starego Kontynentu, które w 2016 roku odbędą się w Polsce. Jeszcze przed finałem duńskich mistrzostw, na specjalnej konferencji prasowej zaprezentowano logo polskiego turnieju oraz potwierdzono pierwsze dwa miasta gospodarze - Kraków z Małopolską oraz Wrocław. Czemu w tym gronie nie pojawiła się Ergo Arena i Gdańsk? Sprawę tłumaczy nam osoba blisko związana z organizacją najważniejszych wydarzeń sportowych w Gdańsku.

- Gdańsk jak zawsze jest chętny do organizacji takich wydarzeń. Przecież w magistracie pracuje wielu fanów szczypiorniaka. Jednak Związek Piłki Ręcznej w Polsce oczekuje zbyt dużych pieniędzy - mówi nam informator.

Według naszych informacji bycie miastem gospodarzem spotkań grupowych to koszt ok. 4 mln zł. By zagrali Polacy, należy wyjściowo wyłożyć o 3 mln zł więcej. Jest to podobna suma do tej, którą miasto zapłaciło za organizację ME w siatkówce, które w 2013 roku odbyły się w Gdańsku. W Ergo Arenie wystąpili wtedy Polacy, jednak oprócz spotkań grupowych, w mieście odbyły się także mecze ćwierćfinałowe, a przez kilka lat przed imprezą organizowane były dodatkowo wydarzenia okołoturniejowe, których wartość medialna i marketingowa przyniosła miastu wymierne korzyści.

Gdańska jako organizatora meczów ME nie wykluczają przedstawiciele związku.

- Z pewnością Gdańsk jest wśród kandydatów do bycia miastem organizatorem mistrzostw europy w piłce ręcznej, które w 2016 roku rozegrane zostaną w Polsce - mówi trojmiasto.sport.pl rzecznik prasowy związku Jan Korczak-Mleczko.

Informacje o kandydaturze Gdańska i różnicach dotyczących spraw finansowych potwierdza nam wiceprezydent miasta Gdańska Andrzej Bojanowski.

- Jest oczywiście chęć współorganizowania mistrzostw Europy w piłce ręcznej w 2016 roku u nas w mieście. Według naszej wyceny, oferta związku, którą otrzymaliśmy jest nieakceptowalna - mówi trojmiasto.sport.pl Bojanowski. - Jak wiemy ta dyscyplina jest blisko związana z Gdańskiem, stawiamy na odbudowę piłki ręcznej w regionie poprzez Wybrzeże. Pierwotna oferta odbiega zdecydowanie od naszych założeń. Mimo że jest niższa od porównywalnej oferty związanej z organizacją takiej imprezy w siatkówce, to jednak jest zupełnie inna wartość medialna tej dyscypliny. Zupełnie rozminęliśmy się w oczekiwaniach, ale jeszcze sporo czasu przed nami i jeszcze nie wszystko jest pogrzebane. Będziemy na pewno rozmawiać ze związkiem, choć muszą mieć świadomość jednej rzeczy, nawet gdybyśmy mieli grupę ze skandynawskimi zespołami, to w Ergo Arenie zebrać siedem tysięcy kibiców byłoby rzeczą trudną. Pokazały to ME w Danii, gdzie na meczach grupowych hale świeciły pustkami, mimo że ich pojemność oscylowała w granicach 4-5 tys. miejsc. Nie ma takiego popytu na ręczną nawet w Danii, gdzie piłka ręczna jest sportem numer jeden - dodaje przedstawiciel miasta. Czy w takim razie mieszkańcy regionu mogą liczyć, że na mistrzostwach zobaczą naszą reprezentację? - Polaków to my zupełnie nie rozpatrujemy. Gdy usłyszeliśmy ile kosztowałyby mecze naszej reprezentacji w Ergo Arenie, byliśmy mocno zaskoczeni - przyznaje Bojanowski.

Kibice z Trójmiasta liczą, że w Ergo Arenie rozegrany zostanie przynajmniej mecz barażowy o awans do mistrzostw świata, w którym Polacy zagrają z reprezentacją Niemiec.

- Słyszeliśmy, że jesteśmy wśród kandydatów, choć oficjalnego zapytania nie otrzymaliśmy. Myślę, że związek potraktuje to spotkanie jako pewnego rodzaju wisienkę na torcie. Jesteśmy oczywiście zainteresowani - zdradza prezydent Bojanowski. - Wiemy, że jeśli spotkanie rozegrane byłoby u nas, to mamy ponad 11 tys. ludzi w hali, co już zresztą udowodniliśmy w meczu z Niemcami i to przy spotkaniu o przysłowiową pietruszkę. Teraz gralibyśmy o awans do mistrzostw świata.

Przedstawiciele związku informują jednak, że mecz Polska - Niemcy odbyć się będzie mógł tylko i wyłącznie w hali jednego z organizatorów mistrzostw Starego Kontynentu.

- Mecz odbędzie się na jednej z aren mistrzostw Europy. Oficjalnie o wyborze miasta, gdzie rozegramy to spotkanie postaramy się poinformować do końca marca - dodaje Korczak-Mleczko.

Czy Gdańsk powinien zapłacić za organizację ME? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: