HMŚ Sopot 2014. Angelika Cichocka wystąpi w dwóch konkurencjach

Angelika Cichocka jako jedyna z polskich lekkoatletów uzyskała wyniki uprawniające ją do wzięcia udziału w dwóch konkurencjach na 15. Halowych Mistrzostwach Świata, które w dniach 7-9 marca odbędą się w Sopocie. Zawodniczka Taleksu Borzytuchom wypełniła minimum zarówno w biegu na 800, jak i 1500 metrów.
Cichocka jest jedyną Polką, która wypełniła minimum na dystansie 800 metrów - jej czas to 2:01.70 minuty. Z kolei na 1500 metrów zanotowała 4:08.15, ale wymagany rezultat uzyskały także jej trzy koleżanki - Renata Pliś (Maraton Świnoujście) 4:09.19, Danuta Urbanik (Victoria Stalowa Wola) 4:10.07 i Katarzyna Broniatowska (AZS AWF Kraków) 4:11.49 minuty. Na mistrzostwach świata w jednej konkurencji mogą jednak wystartować tylko dwie zawodniczki z danego kraju.

- Jeśli w danej konkurencji minimum uzyskają więcej niż dwie osoby, to udział w mistrzostwach świata zapewni sobie halowa mistrzyni Polski oraz zawodniczka z najlepszym rezultatem. Jestem w uprzywilejowanej sytuacji, bo mam kwalifikację na 800 metrów, a na 1500 metrów byłam najszybsza. Zdaję sobie sprawę, że jeśli zdecyduję się wystartować na tym drugim dystansie, zablokuję miejsce koleżance, niemniej nie mogę kierować się takimi przesłankami. Razem z trenerem bierzemy pod uwagę tylko mój interes i szanse wywalczenia lepszej lokaty. Dokonując tego wyboru, ocenimy nie tylko moją dyspozycję na obu dystansach, ale przeanalizujemy również formę potencjalnych rywalek i zapowiadaną obsadę tych konkurencji - zapowiedziała.

Podczas ostatniego startu w czwartkowym mityngu XL-Galen w Sztokholmie Cichocka zeszła z trasy biegu na 1500 metrów. A właśnie na tym dystansie Szwedka Abeba Aregawi ustanowiła w stolicy Szwecji rekord Europy - 3:57.91 minuty.

- Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Mam też udział w osiągnięciu Aregawi, bo właśnie ja byłam biegaczką nadającą w tym biegu tempo. Prowadziłam stawkę przez kilometr i tak jak zaplanowałam, po przebiegnięciu 2/3 dystansu zeszłam z trasy. Przy okazji zanotowałam na 1000 metrów niezły czas 2.39 minuty - dodała.

Przed mistrzostwami świata pochodząca z Kartuz reprezentantka Polski ma w planie tylko dwa starty. - 15 lutego pobiegnę w Birmingham na 800 metrów, a następnie czekają mnie mistrzostwa Polski. Możliwe, że pojedziemy jeszcze na zgrupowanie do Włoch, gdzie będziemy mieli okazję przygotowywać się w trochę bardziej sprzyjających warunkach pogodowych niż w kraju. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła - przyznała.

W zeszłym roku lekkoatletka rozstała się ze swoim poprzednim szkoleniowcem Jarosławem Ścigałą. Obecnie za przygotowania zawodniczki, która przymierza się również do zmiany klubu, odpowiada Tomasz Lewandowski, czyli brat czołowego polskiego średniodystansowca Marcina.

- Absolutnie nie obwiniam trenera Ścigały za brak kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Londynie i mistrzostwa świata w Moskwie. Pracowaliśmy razem przez ponad osiem lat i wydaje mi się, że w naszych treningach zabrakło świeżego spojrzenia. Mój poprzedni szkoleniowiec mógł nie dostrzegać pewnych drobnych rzeczy, jak chociażby technicznych niuansów biegu, które wyłapuje Lewandowski. Dzięki temu mam rezerwy i jestem w stanie poprawić swoje wyniki. Dla mnie taka zmiana oznacza rozwój. Potrzebowałam jej i dlatego zdecydowałam się postawić wszystko na jedną kartę. Wierzę, że będzie to dla mnie przełomowy sezon - zakończyła Angelika Cichocka.

Jak oceniasz szanse Polaków na medale? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: