Sport.pl

Marcin Lijewski odejdzie z Wisły Płock. Teraz Wybrzeże?

Starszy z braci Lijewskich, Marcin, nie widzi swojej przyszłości w Orlen Wiśle Płock. Wielokrotny reprezentant Polski planuje wypełnić do końca kontrakt z nafciarzami i przenieść się do innego klubu. Szczypiornista na pewno nie zamierza kończyć kariery. Czy popularny "Szeryf" zagra w Wybrzeżu Gdańsku, które awansowało do ekstraklasy?
Lijewski, który swoją przygodę z polską ekstraklasą zaczynał w Wybrzeżu Gdańsk, jesienią nie będzie występował już w Orlen Wiśle Płock. Na decyzję o zmianie otoczenia z pewnością wpływ ma wizja szkoleniowca nafciarzy, która nie przewiduje w niej Lijewskiego. Polaka w składzie zastąpić ma Serb Nemanja Zelenović.

- Wydaje mi się, że po prostu trener Manolo Cadenas uznał, że nie widzi mnie w składzie zespołu na przyszły sezon. Tak to wygląda. Nie chcę się nad tym tematem rozwodzić. Jesienią nie będę grał już w Płocku i tyle. Kontrakt z klubem obowiązuje mnie do końca trwającego sezonu. Zamierzam go sumiennie wypełniać, a po jego wygaśnięciu dalej będę śledził losy zespołu i mocno go dopingował - mówi na łamach portalu sportowefakty.pl Marcin Lijewski. Sam zawodnik, który przez media przymierzany jest do Wybrzeża Gdańsk, nie chce jeszcze potwierdzać tych informacji.

- Jeszcze nie wiem, czy przejdę do Wybrzeża. Dopóki kwestia mojej przyszłości i tego, gdzie zagram w przyszłym sezonie, nie zostanie wyjaśniona, chciałbym unikać rozmów na ten temat. Po prostu z doświadczenia wiem, że lepiej nie zapeszać. Oczywiście zawieszenie butów na kołku nie wchodzi w grę. Wciąż czuję, że mogę grać na wysokim poziomie. Dopóki będę prezentował się tak, jak obecnie, moje ciało będzie się trzymało kupy, a piłka ręczna będzie sprawiała mi radość, chciałbym dalej grać - zapewnia Lijewski.

Wybrzeże Gdańsk wywalczyło kilka dni temu awans do PGNiG Superligi. Aby myśleć o utrzymaniu, w Gdańsku potrzebne są spore wzmocnienia. Klub musi poświęcić także ogrom pracy sprawom organizacyjnym. W rozmowie z trojmiasto.sport.pl mówił o tym Artur Siódmiak, który grał właśnie w Wybrzeżu wspólnie z "Szeryfem". - Myślę, że Marcin przydałby się w drużynie. Swoje ogromne doświadczenie przełożyłby też na młodych chłopaków. Jeżeli chciałoby mu się grać, to z pewnością zrobiłby to nie ze względu na finanse, a raczej z miłości do tego klubu - mówi Siódmiak.



Więcej o: