Sport.pl

MŚ w Katarze. Marcin Lijewski mógł grać w reprezentacji Kataru. "Nie było dyskusji, jak mógłbym słuchać inny hymn niż nasz?"

- Ze dwa lata temu zadzwonił do mnie jakiś działacz z Kataru, który łamaną angielszczyzną zaproponował mi grę w ich reprezentacji. Od razu odmówiłem, nawet nie podjąłem żadnych rozmów. Nie wiem, ile pieniędzy chcieli mi zaproponować i nie interesuje mnie to - mówi były reprezentant Polski, a obecnie piłkarz ręczny Wybrzeża Gdańsk Marcin Lijewski. W piątek o godz. 16.30 Katarczycy zmierzą się z Polską w półfinale MŚ. Relacja Z Czuba i na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live.
Lijewski w biało-czerwonych barwach rozegrał ponad ćwierć tysiąca meczów, z kadrą zdobył m.in. srebrny (2007) i brązowy (2009) medal mistrzostw świata. Karierę reprezentacyjną zakończył w styczniu 2013 roku po mistrzostwach świata w Hiszpanii. Niedługo potem zgłosili się do niego Katarczycy.

- Jakiś działacz z Kataru, nawet nie wiem, kto to był, łamaną angielszczyzną zaproponował mi grę w ich reprezentacji. Od razu odmówiłem, nawet nie podjąłem żadnych rozmów. Nie wiem, ile pieniędzy chcieli mi zaproponować i nie interesuje mnie to. Mam to gdzieś - mówi Lijewski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Szybko uciąłem rozmowę, bo taka opcja absolutnie nie wchodziła w grę. Nie jestem jakimś psychopatriotą, ale nie mógłbym przed meczem słuchać innego hymnu niż Polski. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić sytuacji, w której gram przeciwko reprezentacji Polski w półfinale mistrzostw świata. To jakaś abstrakcja - podkreśla szczypiornista Wybrzeża.

Inni takich oporów nie mieli. W zespole Kataru, który jest rewelacją mistrzostw świata i sensacyjnie awansował do półfinału, gra aż dziesięciu zawodników, którzy pochodzą z innych krajów. I wszyscy są kluczowymi zawodnikami. Intratne propozycje zabójczo bogatej federacji katarskiej przyjęli Zarko Marković, Goran Stojanović, Jovo Damjanović (wszyscy Czarnogóra), Danijel Sarić, Eldar Memisević (obaj Bośnia), Hassan Mabrouk (Egipt), Bertrand Roine (Francja), Rafael Capote (Kuba), Borja Vidal (Hiszpania) oraz Youssef Benali (Tunezja). Całym tym międzynarodowym towarzystwem dowodzi Hiszpan Valero Rivera, który dwa lata temu doprowadził reprezentację swojego kraju do tytułu mistrza świata.

Mówi się, że najlepsi z nich za grę w barwach Kataru otrzymali 600 tys. euro. Czy taki sposób budowania zespołu ma jeszcze coś wspólnego ze sportem?

- Powiem tak: co nie jest zabronione, jest dozwolone. Skoro istnieje taka możliwość, Katarczycy z niej korzystają. Zawodnicy zagraniczni nie zostają obywatelami Kataru, dostają tylko tzw. paszporty sportowe, które uprawniają ich do gry w nowych barwach. Jeśli chodzi o aspekt moralny, nie będę tego oceniał, każdy odpowiada za siebie - ucina Lijewski.

Oprócz zaciągu zagranicznego wiele kontrowersji wzbudza też sędziowanie. Wielu obserwatorów uważa, że pomagają oni gospodarzom i przepychają ich do kolejnych rund. Ogromne pretensje mieli do nich chociażby Niemcy, którzy w ćwierćfinale ulegli Katarowi 24:26.

- Może sędziowie rzeczywiście trochę im pomagają, ale nie bardziej niż gospodarzowi każdej imprezy. Zresztą w porównaniu z tym, co działo się na mistrzostwach świata w Niemczech w 2007 roku [w finale gospodarze pokonali Polaków], gdzie gospodarze mieli naprawdę ogromne fory, akurat Niemcy powinni nabrać wody w usta i w ogóle się na ten temat nie wypowiadać. Tym bardziej że na tej imprezie w ogóle nie powinno ich być - zaznacza Lijewski.

Według niego Katarczycy będą dla Polaków trudnym rywalem.

- Mają bardzo dobrą obronę, która naprawdę mocno "młóci" rywali, na co zresztą pozwalają sędziowie. Mają też bramkarzy z najwyższej półki [Stojanović i Sarić]. Atak pozycyjny nie jest zbyt skomplikowany, opiera się na potężnych rzutach z drugiej linii Capote i Markovicia. Ale przede wszystkim mają fantastycznego trenera Riverę, który poukładał ten międzynarodowy zespół w jedną całość - podsumowuje były reprezentant Polski.

Więcej o:
Komentarze (1)
MŚ w Katarze. Marcin Lijewski mógł grać w reprezentacji Kataru. "Nie było dyskusji, jak mógłbym słuchać inny hymn niż nasz?"
Zaloguj się
  • darkowski94

    Oceniono 3 razy 3

    Brawo Marcin. Super i patriotyczna postawa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX