Kompromitacja szczypiornistek AZS Łączpol AWFiS Gdańsk. Do przerwy zdobyły zaledwie dwie bramki!

Kuriozalny przebieg miał mecz PGNiG Superligi, w którym piłkarki ręczne AZS Łączpol AWFiS zmierzyły się na własnym parkiecie z Energą AZS Koszalin. Gdańszczanki w pierwszej połowie zdobyły zaledwie dwie bramki(!) i wysoko przegrały cały mecz 16:24.
Tego, co wydarzyło się w pierwszych 30 minutach tego spotkania, nie da wytłumaczyć się w żaden racjonalny sposób. Gdańszczanki biły rekordy nieskuteczności i nieporadności w ataku, mnożyły się niecelne podania oraz strzały. Podopieczne Jerzego Cieplińskiego zupełnie nie potrafiły poradzić sobie z defensywą gości, a także reprezentacyjną bramkarką Izabelą Prudzienicą i do przerwy zdołały zdobyć zaledwie dwie bramki! Sytuacja absolutnie niespotykana na tym poziomie.

Zespół z Koszalina też nie błyszczał w ofensywie, ale 13 goli rzuconych do przerwy pozwoliło mu w pełni kontrolować przebieg wydarzeń w drugiej połowie. W niej Łączpol był już dużo skuteczniejszy, ale strat odrobić się oczywiście nie udało. Energa spokojnie dowiozła wysokie prowadzenie i ostatecznie wygrała 24:16.

AZS Łączpol AWFiS Gdańsk - Energa AZS Koszalin 16:24 (2:13)

AZS Łączpol AWFiS: Wiercioch, Sielska - Dąbrowska 4, Skonieczna 4, Stachowska 4, Pasternak 2, Lipska 1, Siódmiak 1, Ciura, Tomczyk, Karwecka, Mazurek, Kwiatkowska.

Energa AZS: Prudzienica - Kołodziejska 10, Michałów 5, Sądej 4, Niesciaruk 3, Kalska 1, Stasiak 1, Chmiel, Roszak, Trawczyńska, Kaczanowska, Błaszczyk.

CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?