Sport.pl

Porażka piłkarek ręcznych Vistalu w Szczecinie

W kolejnym meczu PGNiG Superligi szczypiornistki Vistalu Gdynia po dramatycznym meczu uległy na wyjeździe Pogoni Baltica Szczecin 21:22.
Mecz sąsiadów w ligowej tabeli (przed meczem Pogoń zajmowała 4. miejsce, Vistal był 5.) od początku miał bardzo wyrównany przebieg. Żadnej z drużyn nie udawało się zbudować większej przewagi, a na tablicy wyników najczęściej widniał remis. Dominowała gra defensywna, co nie może dziwić, bo obie ekipy straciły do tej pory najmniej bramek ze wszystkich zespołów Superligi.

Do przerwy prowadziła Pogoń (13:12), jednak na początku drugiej połowy szczecinianki się zacięły i przez 10 minut nie potrafiły zdobyć bramki. Co z tego skoro Vistal nie potrafił tego wykorzystać i sam strzelił w tym czasie raptem dwa gole. Prowadzenie gdynianek było więc symboliczne (14:13), a kiedy zawodniczki Pogoni w końcu znalazły sposób na Małgorzatę Gapską, to od razu zdobyły trzy bramki z rzędu (16:14 w 44. min). Odpowiedź Vistalu była jednak piorunująca - cztery kolejne bramki i prowadzenie 18:16 (50. min). To jednak nie był koniec emocji - wszystko szybko wróciło bowiem do remisowej normy (19:19 w 53. min), a zacięta walka trwała do ostatnich chwil meczu. I to dosłownie. Na pięć sekund przed końcem, przy prowadzeniu Pogoni 22:21, skrzydłowa Vistalu Aneta Łabuda po kontrze znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką Pogoni, ale rzuciła obok słupka! Ostatecznie dwa punkty zostały więc w Szczecinie.

Pogoń Baltica Szczecin - Vistal Gdynia 22:21 (13:12)

Więcej o: