Sport.pl

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej 2016. Świetna Rosja, dzielna Czarnogóra

Wiele emocji przyniósł drugi dzień gdańskiej części mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Oba spotkania były bardzo zacięte, a ich wyniki ważyły się niemal do ostatnich sekund. Ostatecznie zwycięsko wyszli z nich Rosjanie oraz jak zwykle żywiołowo dopingowani przez swoich kibiców Duńczycy.
W poniedziałek w grupie D, przynajmniej w teorii, ciekawie miało być tylko w meczu Rosji z Węgrami. Rzeczywiście oba zespoły stworzyły interesujące widowisko, ale prawdziwy ogień - zupełnie niespodziewanie - pojawił się w starciu Danii z Czarnogórą. Ta druga ekipa pokazała, że niesłusznie uznawana była przed rozpoczęciem turnieju za zdecydowanie najsłabszą ekipę gdańskiej grupy i poważnie postraszyła faworyta.

Rosja, czyli jedyna "polska" drużyna

Najpierw jednak na boisko wyszły ekipy Rosji i Węgier. Sborna zdecydowanie nie należy do faworytów publiczności gdańskiej części mistrzostw (nie licząc oczywiście kibiców z Rosji). Ale co ciekawe jako jedyna z czterech drużyn grających w Ergo Arenie ma swojej w ekipie zawodników na co dzień grających w lidze polskiej. To bramkarz Azotów Puławy Vadim Bogdanow oraz rozgrywający Orlen Wisły Płock Dmitrij Żytnikow. Oprócz nich takich szczypiornistów jest jeszcze siedmiu. To Serbowie Miljan Pusica i Ivan Nikcević (obaj Orlen Wisła), a także piątka zawodników Vive Tauron Kielce - Chorwaci Ivan Cupić i Manuel Strlek, Hiszpan Julen Aguinagalde, Niemiec Tobias Reichmann oraz Słoweniec Uros Zorman.

Niezwykły wyczyn bramkarza, skrzydłowy niczym puma

Ze wspomnianej dwójki Rosjan w meczu z Węgrami zagrał tylko Żytnikow (zdobył dwa gole). Bogdanow nie pojawił się na boisku nawet na chwilę, gdyż wręcz fenomenalnie spisywał się drugi bramkarz Wiktor Kiriejew. Ten 28-letek z Petersburga wyglądał w starciu z Madziarami jak skrzyżowanie Sławomira Szmala z Supermanem. Szczególnie w pierwszej połowie wybił on swoim rywalom ochotę na grę w piłkę ręczną, a już na pewno na oddawanie rzutów w jego kierunku. W sumie z 21 prób Węgrów z uśmiechem na ustach odbił aż 11 piłek, osiągając niespotykany procent udanych obron - 52 procent!

Kapitalnie spisywał się również łysy jak kolano i zwinny niczym puma lewoskrzydłowy Sbornej Timur Dibirow. Popisywał się on wręcz cyrkowymi sztuczkami, a w jednej z akcji zadrwił sobie z praw fizyki zdobywając bramkę rzutem z zerowego kąta, nadając przy tym piłce nieprawdopodobnej rotacji. Jednak chyba największe wrażenie zrobiła jedna z jego akcji w defensywie, kiedy skutecznie powstrzymał nacierającego na bramkę gwiazdora rywali Laszlo Nagy'a. Nie byłoby w tym może nic dziwnego gdyby nie fakt, że potężnie zbudowany Węgier jest od Dibirowa cięższy dokładnie o... 43 kg! Jak się okazuje w piłce ręcznej nie ma rzeczy niemożliwych.

Rosjanie byli w tym spotkaniu zespołem lepszym i zasłużenie wygrali 27:26. Wynik tak naprawdę nie oddaje ich przewagi, gdyż w samej końcówce nieco pokpili sprawę tracąc wysokie prowadzenie (wypisz wymaluj jak Polacy w spotkaniu z Macedonią). Smutną minę miał po meczu trener Węgrów Talant Dujszebajew, który jako zawodnik reprezentował barwy m.in. ZSRR, WNP oraz Rosji (a także Hiszpanii).

- To był dla mnie mecz jak każdy inny, nie traktowałem go jakoś wyjątkowo. Martwię się tym, że straciliśmy dwa arcyważne punkty, a nie tym, że ulegliśmy akurat Rosji - mówił po spotkaniu szkoleniowiec urodzony w Kirgistanie, który odpowiadał na pytania dziennikarzy w pięciu językach - polskim (na co dzień jest trenerem Vive), angielskim, rosyjskim, niemieckim oraz hiszpańskim.

Co miasto to fanklub

Atmosfera na trybunach jak zwykle ożywiła się kiedy na boisko wyszli zawodnicy reprezentacji Danii. Ich kibice znów zawładnęli Ergo Areną, pojawiając się w liczbie kilku tysięcy. Charakterystyczny dla biało-czerwonej armii jest fakt, że składa się ona z wielu świetnie zorganizowany fanklubów. Na meczach pojawiają się oni w jednakowych koszulkach, siadają razem w grupie i wspólnie dopingują swój zespół. W meczu z Czarnogórą takich zorganizowanych grup - mniejszych lub większych - naliczyliśmy co najmniej dziesięć. Byli kibice m.in. z Silkeborga, Outrup, Kolding czy Odense.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest fanklub "Fans to Fighters", który posiada nawet własną stronę internetową. Ich członkowie zwracają uwagę na najdrobniejsze szczegóły, o czym świadczy chociażby fakt, że przed mistrzostwami zgłosili się do organizatorów z zapytaniem czy mogą podczas meczów wywieszać swoją flagę, na której znajduje się m.in. logo ich sponsora. Otrzymali informację, że nie ma przeciwskazań pod warunkiem, że zakleją wspomniane logo. Tak się stało i na każdym meczu można zobaczyć charakterystyczny transparent "Fans to Fighters".

Ibrahimović piłki ręcznej zawiódł

Podczas meczu z Czarnogórą długo przecierali oni oczy ze zdumienia. Skazany na porażkę zespół z Bałkanów spisywał się wręcz znakomicie, a cudów w jego bramce dokonywał Rade Mijatović. Faworyt nie tylko grupy D, ale również kandydat do końcowego sukcesu w mistrzostwach, do przerwy przegrywał 14:16, a jeszcze na sześć minut przed końcem tylko remisował 28:28. W jego szeregach zawodził słynny Mikkel Hansen (najlepszy szczypiornista globu w 2011 r.), który ma wiele wspólnego ze... Zlatanem Ibrahimoviciem. Podobnie jak znakomity szwedzki piłkarz jest uznawany za jednego z najbardziej nietuzinkowych zawodników na świecie, kiedyś grał w Barcelonie, a obecnie reprezentuje barwy Paris Saint Germain. I może nawet spojrzeć Zlatanowi prosto w oczy (obaj mierzą 195 cm wzrostu).

Jednak Hansen, podobnie jak "Ibracadabra", potrafi być chimeryczny i tą gorszą twarz pokazał właśnie w meczu z Czarnogórą. Z jego dziesięciu rzutów tylko cztery znalazły drogę do bramki, a to jak na tak wybitnego zawodnika wynik mizerniutki. Na wysokości zadanie stanęli za to jego koledzy i po bardzo wyrównanym meczu Dania wygrała 30:28. Tym samym po dwóch spotkaniach ma komplet punktów i na pewno zagra w kolejnej fazie mistrzostw. Rosja, Węgry i Czarnogóra o awans walczyć będą w środę. O godz. 17.15 Rosja zmierzy się z Czarnogórą, natomiast o godz. 20 rozpocznie się mecz Dania - Węgry.

TABELA GR. D





1. Dania2461:53
2. Rosja2252:57
3. Węgry2258:54
4. Czarnogóra2055:62
CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?


Więcej o: