Triathloniści powalczą w Gdańsku pod dachem. Także w nocy!

W sobotę w kompleksie Alchemia w Gdańsku odbędzie się niezwykła impreza - jedyne w Polsce zawody triathlonowe rozgrywane pod dachem. Zawodnicy powalczą na dystansie sprinterskim w dzień oraz 1/4 Ironmana w nocy.
To będzie już druga edycja tych zawodów, jedynych tego typu w kraju zawodach rozgrywanych zimą - Torus Triathlon In Da House 2016 (TTIDH). Na pierwszym dystansie - sprincie - zawodnicy muszą maksymalnie w 1,5 godziny pokonać najpierw 750 m w basenie, następnie 20 km na rowerze i wreszcie 5 km na bieżni elektrycznej. Tutaj ścigać się będzie w sumie 72 śmiałków w sześciu grupach - wśród nich amatorzy, kobiety i profesjonaliści. Start pierwszej grupy zaplanowano na godz. 9.

Zaraz po zakończeniu zawodów na krótkim dystansie, o godz. 21 wystartuje kolejna grupa triathlonistów. Tym razem na dystansie 1/4 Ironmana, który cieszy się bardzo dużą popularnością w sezonie letnim, ale wymaga lepszej kondycji i doświadczenia. 24 zawodników będzie musiało przepłynąć 950 m, przejechać 45 km na rowerze i przebiec 10,5 km. Będzie to nie lada wyzwanie nawet dla doświadczonych sportowców, zwłaszcza, że to prawdopodobnie jedyny taki wyścig odbywający się w nocy, kiedy organizm zupełnie inaczej funkcjonuje. Limit przewidziany na ten dystans to 3 godziny, a to oznacza, że ostatni sportowiec zakończy zawody... nad ranem.

Rowerem po biurowcu

Chociaż rywalizacja TTIDH odbywa się w obiekcie zamkniętym zawodnicy tym razem pojadą na własnych rowerach wpiętych w trenażery. Na ekranach cały czas będą mieli podgląd na zajmowaną aktualnie pozycję i pozostałych zawodników. Organizatorzy są przekonani, że to podgrzeje rywalizację. Pływanie, wzorem ubiegłego roku, wszyscy startujący pokonają w basenie. W porównaniu z zawodami rozgrywanymi latem jest to duży komfort i ułatwienie. Na każdym torze pływa tylko dwóch zawodników, dzięki czemu nie ma mowy o efekcie tzw. pralki, kiedy wszyscy ruszają jednocześnie i trzeba walczyć o każdy wolny centymetr w akwenie. Po dystansie kolarskim rywalizacja przeniesie się na bieżnię. TTIDH to jedyna okazja, by w czasie treningowym sprawdzić wypracowane umiejętności na wszystkich trzech dystansach, dlatego impreza cieszy się bardzo dużą popularnością. 

- Ze względu na charakter zawodów mamy naturalne ograniczenia w liczbie zawodników. Listy startowe zapełniły się błyskawicznie, co świadczy o atrakcyjności wydarzenia. Zapowiada się bardzo ciekawa i profesjonalna rywalizacja, która może dać możliwość podniesienia rangi tych zawodów w przyszłości - mówi Iwona Guzowska, dyrektor sportowy zawodów, utytułowana sportsmenka i również triathlonistka.

Zimowe "przetarcie"

Dla triathlonistów zima to okres ciężkiej pracy i przygotowań do naturalnego dla ich dyscypliny sezonu letniego. Kompleksowe treningi łączące pływanie, rower i bieganie są tym bardziej trudne do realizacji zimą, dlatego możliwość startu w profesjonalnych zawodach jest dla zawodników wyjątkową szansą "przetarcia się".

- Moja przygoda z triathlonem rozpoczęła się w ubiegłym roku, tak naprawdę od startu w I edycji Torus Triathlon In Da House. Wtedy jeszcze nie wiedziałem do końca na co się piszę, zwłaszcza wchodząc do wody, ale intensywny sezon letni i zbieranie kolejnych doświadczeń odsłoniły przede mną tajemnice i wyjątkowość tego sportu. Dla mnie, jako zawodowca, możliwość startu w profesjonalnych zawodach w okresie zimowym, przetarcia się i kontroli formy, jest niesamowicie ważnym elementem przygotowań. Dzisiaj jestem już znacznie bardziej doświadczony, niż rok temu, więc w sobotę powinno być tylko szybciej - mówi Bartosz Banach, utytułowany kolarz, od ubiegłego roku zawodowo zajmujący się triathlonem.

Wielkie serce do sportu z wielkim sercem dla Oli

Tegoroczna edycja TTIDH będzie też wyjątkowa ze względu na charytatywny akcent. Mowa o zbiórce pieniędzy na leki dla kilkunastoletniej Oli, która wymaga kosztownego leczenia. Dziewczynka jest jednym z kilkorga dzieci w Polsce chorującym na bardzo rzadką chorobę autozapalną. Niestety na chwilę obecną pozbawiona jest instytucjonalnego wsparcia, a miesięczny koszt leków, które musi przyjmować to 18 tys. złotych. Dlatego tak ważne jest dla niej wsparcie od każdego!

W pomoc Oli zaangażowali się zarówno organizatorzy TTIDH, jak i zawodnicy. Podczas samego wydarzenia aktywnie będą się też mogli włączyć kibice. Podczas zawodów, na głównej hali ustawione będą bieżnia elektryczna i rower spinningowy, na których będzie można "wykręcać" kilometry dla Oli i wrzucać pieniądze do puszki. Środki można też przelewać bezpośrednio na konto wspierającej ją fundacji:

FUNDACJA POMOCY DZIECIOM I OSOBOM CHORYM "KAWAŁEK NIEBA"

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374 z tytułem przelewu: "Ola TTIDH2016"

Organizatorem zawodów TTIDH jest firma deweloperska Torus. Partnerzy: 3athlete, Aquastacja, Sportstacja, Fitstacja, Bakal Sport, GARMIN, Complexsports,  OSHEE, WF, cykl Tri Tour Energy, ZACHART STUDIO. Patroni medialni: Radio Gdańsk, trojmiasto.pl, Eurobuild CEE, Men's Health, Live&Travel, anywhere.pl.