Sport.pl

Puchar Davisa. Polska zadebiutuje w Grupie Światowej. Bez Janowicza o zwycięstwo z Argentyną będzie ciężko

Od piątku do niedzieli kibice zgromadzeni w Ergo Arenie będą świadkami historycznego, pierwszego meczu polskich tenisistów w Grupie Światowej Pucharu Davisa. Niestety w spotkaniu z Argentyną zabraknie kontuzjowanego Jerzego Janowicza.
Najlepszy polski singlista ostatnich lat (obecnie nr 96 w rankingu ATP) od kilku tygodni zmaga się z kontuzją kolana, ale do końca walczył o to, żeby zagrać z Argentyną. Janowicz w środę przyjechał do Gdańska, jednak po konsultacji z kapitanem zespołu Radosławem Szymanikiem ostatecznie musiał zrezygnować z występu.

- Jurek robił wszystko, żeby pomóc nam w tym meczu, był do tego stopnia zdeterminowany, że chciał nawet wziąć "blokadę". W końcu to ja podjąłem decyzję, że nie ma sensu ryzykować jego zdrowiem, bo to mogło by mieć fatalny wpływ na dalszy przebieg jego kariery - tłumaczy Szymanik.

Jakby kłopotów było mało nie w pełni sił jest również druga polska rakieta Michał Przysiężny. On z kolei pauzował ostatnio z powodu urazu pleców, na korcie nie pojawił się od listopada ubiegłego roku. M.in. to spowodowało jego drastyczny spadek w rankingu ATP. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku Przysiężny plasował się w połowie drugiej setki, obecnie zajmuje miejsce 318. miejsce. Jednak w spotkaniu z Argentyną wystąpi.

- Nie jestem jeszcze na sto procent przygotowany do gry, ale te dwa mecze powinienem wytrzymać. W ostatnich dniach mocno trenowałem, żeby nadrobić stracony czas i być w jak najwyższej dyspozycji. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na korcie - mówi Przysiężny. Szymanik: - Może jego organizm rzeczywiście nie jest w pełni gotowy, ale ręka została, nogi zostały, a przede wszystkim Michał posiada doświadczenie dzięki któremu potrafi odnaleźć się w trudnych momentach. I na to liczymy.

Pod nieobecność Janowicza do składu wskoczył zaledwie 19-letni debiutant Hubert Hurkacz (ATP 602). To duże zaskoczenie, gdyż dużo wyżej notowany od niego jest o rok starszy Kamil Majchrzak (ATP 300), który na dodatek ma już za sobą występ w meczu Pucharu Davisa (w ubiegłym roku w starciu z Litwą). Szymanik postawił jednak na Hurkacza.

- O moim wyborze decydowały niuanse - przyznaje kapitan polskiego zespołu. - Gramy na szybkiej nawierzchni, a Hubert ma na niej dużo więcej atutów od Kamila, przede wszystkich zdecydowanie mocniej serwuje. Poza tym rywale grają w bardzo podobnym stylu jak Majchrzak, a mają jednak od niego zdecydowanie lepszy ranking. Za to gra Huberta może być dla nich naprawdę sporym zaskoczeniem, tym bardziej, że praktycznie go nie znają. On nie ma nic do stracenia, ma wyjść na kort i pokazać, że potrafi grać w tenisa i potrafi walczyć. Znając jego możliwości i nastawienie wierzę, że może sprawić niespodziankę - podkreśla Szymanik.

Sam zawodnik jest bardzo podekscytowany, gdyż dla niego wszystko będzie nowością. Po raz pierwszy wystąpi w barwach reprezentacji Polski, po raz pierwszy rywalizować będzie z tak dobrymi zawodnikami i po raz pierwszy zagra w tak ogromnej hali. Nigdy też nie mierzył się z jakimkolwiek zawodnikiem z Argentyny. Jednak wielkiej tremy nie odczuwa.

- To dla mnie duży zaszczyt i wyróżnienie, ale nie czuję jakiejś wielkiej presji i zdenerwowania. Jestem pozytywnie zmobilizowany i chcę zdobyć dla Polski dwa punkty. Taki jest mój cel - odważnie deklaruje Hurkacz.

Łatwo nie będzie gdyż jego rywalami będą zawodnicy zaliczający się do szerokiej światowej czołówki - Leonardo Mayer (ATP 41) oraz Guido Pella (ATP 42). Zarówno w starciu z Hurkaczem, jak i Przysiężnym będą oni zdecydowanymi faworytami. Każdy wyrwany im mecz będzie dla Polaków dużym sukcesem. Jedynym pewnym punktem biało-czerwonych będzie tak naprawdę debel Marcin Matkowski (15. miejsce ATP w rankingu gry podwójnej) - Łukasz Kubot (28. miejsce ATP). Ich rywalami będą Carlos Berlocq (debel ATP 112) i Renzo Olivo (debel ATP 187). Żeby myśleć o zwycięstwie w całym meczu, gra podwójna musi zakończyć się zwycięstwem Polaków. Pytanie tylko czy Przysiężny i Hurkacz będą w stanie dołożyć dwa punkty?

- Nie jesteśmy faworytem tego meczu, ale postaramy się sprawić niespodziankę. Sam fakt, że po raz pierwszy znaleźliśmy się w Grupie Światowej [gra w niej 16 najlepszych drużyn] już jest ogromnym sukcesem. Wszystko ponad to, będzie naprawdę czymś wielkim - zaznacza Szymanik, dla którego będzie to wyjątkowe spotkanie, gdyż pochodzi on z Gdańska i przez wiele lat był tenisistą Lechii.

Harmonogram meczów

piątek: godz. 14.30 - Michał Przysiężny - Guido Pella, następnie Hubert Hurkacz - Leonardo Mayer

sobota: godz. 13 - Łukasz Kubot/Marcin Matkowski - Carlos Berlocq/Renzo Olivo

niedziela: godz. 12 - Michał Przysiężny - Leonardo Mayer, następnie Hubert Hurkacz - Guido Pella

Jak kupić bilety na mecz

W sprzedaży internetowej są one dostępne na stronach www.eventim.pl oraz www.ebilet.pl. Wejściówki są również do nabycia w sieciach Empik, Media Markt, Saturn i Media Expert oraz w kasie nr 3 w Ergo Arenie (od godz. 10).

Ceny biletów (ważne na jeden dzień meczowy):

Kategoria V - 15 PLN

Kategoria IV - 29 PLN / 15 PLN ulgowy (dostępny tylko w kategorii IV, przysługuje dzieciom do lat 16, młodzieży uczącej się i studentom do 26 roku życia)

Kategoria III - 49 PLN

Kategoria II - 79 PLN

Kategoria I - 99 PLN

Karnety 3-dniowe:

Kategoria III - 119 PLN

Kategoria II - 199 PLN

Kategoria I - 249 PLN

Bilety VIP + Hospitality - szczegóły: bilety@pzt.pl

Dla koneserów tenisa, którzy chcieliby obejrzeć mecz w gronie przyjaciół i znajomych, w najwyższym standardzie i z zapewnieniem najlepszej widoczności, organizatorzy przygotowali ofertę "LOŻA GOLD VIP". Szczegóły: bilety@pzt.pl

Więcej o:
Skomentuj:
Puchar Davisa. Polska zadebiutuje w Grupie Światowej. Bez Janowicza o zwycięstwo z Argentyną będzie ciężko
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX