Anna Rogowska faworytką mistrzostw Europy w Paryżu

Nie dość, że prezentuje wysoką formę, to jeszcze ubyły jej najgroźniejsze rywalki z Jeleną Isinbajewą na czele. Mistrzostwa od piątku do niedzieli w Paryżu.
Rogowska na tegorocznej liście najlepszych wyników na świecie zajmuje 3. miejsce (4,76 m), ale wyprzedzające ją zawodniczki w Paryżu się nie pojawią - z oczywistych względów Amerykanka Jennifer Suhr (4,86 m), natomiast z powodu choroby Isinbajewa (4,85 m). Caryca tyczki w ładnym stylu wróciła na rozbieg po niemal rocznej przerwie, ale niedawno dopadła ją grypa i zrezygnowała ze startu w halowych mistrzostwach Europy. W Paryżu zabraknie również innej Rosjanki Swietłany Fieofanowej (4,70 m), która zrezygnowała ze startu jeszcze przed Isinbajewą. Jedyną Rosjanką, którą zobaczymy w paryskim konkursie skoku o tyczce, będzie halowa mistrzyni kraju Aleksandra Kirjaszowa (4,61 m).

Wygląda więc na to, że głównymi rywalkami Rogowskiej będą Niemki: Silke Spiegelburg (w tym roku podobnie jak Rogowska 4,76 m) oraz Kristina Gadschiew (4,66 m) i Lisa Rysich (4,65 m). Groźna tradycyjnie może być również Czeszka Jirina Ptacnikova (4,60 m). Warto też zwrócić uwagę na rewelację obecnego sezonu, Szwedkę Angelikę Bengtsson. Ta niespełna 18-letnia zawodniczka kilkakrotnie biła w tym roku halowy rekord świata juniorek, doprowadzając go do pułapu 4,63 m. Nawet jeśli w Paryżu nie będzie jeszcze walczyć o medale, to czołowym tyczkarkom świata na pewno rośnie niebezpieczna rywalka.

Jak widać, można zaryzykować stwierdzenie, że główną faworytką do złota będzie Rogowska.

- Liderem ekipy jest na pewno najbardziej utytułowana wśród osiemnastu zawodniczek i zawodników Ania Rogowska, która w tym sezonie ma bardzo dobrą, równą formę. Powinna więc powalczyć o złoto - uważa prezes Polskiego Związku Lekkoatletyki Jerzy Skucha.

Polecamy - Najnowsze informacje z Trójmiasta



Co prawda najlepsza polska tyczkarka na ostatnich zawodach, czyli Halowych Mistrzostwach Polski w Spale skoczyła tylko 4,61 m, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że w kolejnych skokach atakowała wysokość 4,82. A rekord Rogowskiej to 4,81. Żadna ze zgłoszonych do paryskiego konkursu tyczkarek nigdy nie doskoczyła do takiej wysokości. Mało tego, tylko jedna - Spiegelburg ma rekord życiowy powyżej 4,70 m. To także ona jako jedyna będzie bronić medalu zdobytego w poprzednich HME 2009. W Turynie Niemka wywalczyła srebro (skoczyła 4,75 m). Złoto przypadło wówczas Julii Gołubczikowej (Rosja), a brąz Annie Battke (Niemcy).

Finałowy konkurs skoku o tyczce kobiet zaplanowany jest na niedzielę (początek o godz. 15). Dzień wcześniej odbędą się kwalifikacje (godz. 9.05).