Sport.pl

Mariusz Pudzianowski przed walką w Ergo Arenie: Nadal wsuwam czekoladę i popijam coca-colą

Gala KSW XVI w gdańskiej Ergo Arenie zbliża się coraz większymi krokami. W walce wieczoru Mariusz Pudzianowski zmierzy się z Jamesem "Kolosem" Thompsonem. W rozmowie z portalem konfrontacja.com były strongman opowiada o przygotowaniach, swoim najbliższym przeciwniku i... słabości do słodyczy.

Polecamy - James Thompson o Mariuszu Pudzianowskim: Ale on jest brzydki!



Pudzianowski w wywiadzie udzielonym na oficjalnej stronie federacji KSW organizującej galę w gdańskiej Ergo Arenie opowiada:

O wrażeniach po spotkaniu swojego najbliższego przecwinika, Jamesa "Kolosa" Thompsona: - To kawał chłopa. Taki zawodnik mi odpowiada, bo jest moich gabarytów, jesteśmy zbliżeni wagowo. To będzie fajna walka.

O Thompsonie i jego poprzednich walkach: - Jest nieobliczalny. Ostatnie walki dostaje po uszach, ale trzeba na niego uważać. W pierwszej rundzie może od samego początku zaatakować i ruszyć na mnie jak pocisk. I albo będzie trzeba wdać się z nim w bójkę, albo go przepuścić i wyprowadzić go z równowagi.

O całkowitym porzuceniu treningów na siłowni: - Siłownia rzeczywiście poszła na bok. Od stycznia tam nie byłem. Skupiamy się przede wszystkim nad przygotowaniami pod kątem zapasów, siłowe treningi zapaśnicze.

O taktyce na walkę z Thompsonem: - Jeśli będę zmuszony toczyć walkę w stójce to będziemy bić się w stójce. Jeśli zejdziemy do parteru będziemy się bić w parterze. Jest trudnym zawodnikiem i tak naprawdę nie wiadomo na co go stać. Może być tak, że walka potrwa minutę, czterdzieści sekund, a może trwać dwie rundy po pięć minut i do tego trzy minuty dogrywki.

O swoich dawnych słabościach, m.in. piciu Coca-Coli i jedzeniu czekolady: - Nadal używam, ale w mniejszych ilościach. Ciężko się odzwyczaić. Kota od mleka też nie odzwyczaisz, ale ograniczyłem spożywanie tych produktów.

O tym, kto zwycięży w walce wieczoru na gali KSW XVI: - Chciałbym szybko to skończyć, najlepiej żeby ten pojedynek trwał nie więcej niż minutę, abym nie musiał się namęczyć (śmiech).



Więcej o: