Ruszyły XIX Igrzyska Miast Bliźniaczych w Gdyni

W Gdyni uroczyście otwarto XIX Igrzyska Miast Bliźniaczych. Zaszczyt zapalenia znicza przypadł koszykarce miejscowego GTK, Kamili Olęckiej. Pierwszego dnia rywalizacji rozdano medale w pływaniu i judo. Na sobotę zaplanowano Bieg Europejski.
Do rywalizacji przystąpiło około 300 sportowców do lat 15 z miast bliźniaczych Gdyni: Kaliningradu (Rosja), Karlskrony (Szwecja), Kilonii (Niemcy), Kłajpedy (Litwa), Liepaji (Łotwa), a także reprezentacja gospodarzy. Zawodnicy zmagać się będą w pięciu konkurencjach.

Ceremonia otwarcia była równie uroczysta jak podczas igrzysk olimpijskich. Odbyła się na stadionie, był znicz i pokazy artystyczne, w tym przypadku młodych akrobatów. Prezentacji ekip dokonał Marek Łucyk, dyrektor GOSiR Gdynia, a oficjalną formułę o otwarciu igrzysk, krótko po godzinie dziewiątej, wygłosiła Ewa Łowkiel.

- Impreza ma bogatą tradycję. Służy zacieśnianiu więzów między miastami, z którymi współpracujemy. Wszystkim sportowcom życzę sukcesów, emocjonującej rywalizacji oraz miłych wrażeń z pobytu w Gdyni - podkreślała wiceprezydent miasta.

Do sztafety z ogniem wystawione zostały gdyńskie koszykarki: Martyna Zdunek, Adrianna Szmytkowska i Kamila Olęcka. Znicz zapaliła ta ostatnia, kapitan drużyny.

- Miałyśmy za sobą próbę, ale trochę obaw było o to, czy ogień zapali się tak jak trzeba. Z niepokojem spoglądałam w niebo, bo było zachmurzone. Wszystko się udało, a deszcz zaczął padać dopiero wówczas, gdy schodziliśmy ze stadionu - relacjonowała Kamila, której mama - Anita Olęcka grała niegdyś w reprezentacji Polski i zdobywała seniorskie tytuły z gdyńskimi koszykarkami. - Mama jest wymagającym kibicem. Chciałabym, tak jak ona grać, na rozegraniu. Powoli przesuwam się na tę pozycję. Na razie jestem skrzydłową, ale myślę, że lepiej sobie poradzę prowadząc grę, dyrygując koleżankami - mówi Olęcka.

Gdynianki pierwszego dnia turnieju koszykarskiego w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej bez kłopotu poradziły sobie z Liepają (wygrana 83:40) i Kaliningradem (71:37). W piątek podopieczne Bartosza Słomińskiego w ostatnim meczu zmierzą się Kłajpedą. W tej dyscypliny cztery reprezentacje rywalizują systemem każdy z każdym.

Znacznie dłuższa droga do wygranej jest w rozgrywkach piłkarskich. W czwartek na dwóch sztucznych boiskach GOSiR odbywały się mecze (2x20 minut) w dwóch grupach po trzy zespoły każda. Gdynia zanotowała falstart, bo na inaugurację uległa Kalinigradowi 1:2, a honorowego gola strzelił Paweł Majdziński. W drugim spotkaniu podopieczni Tomasza Kożuchowskiego musieli wygrać, aby awansować do półfinałów i nie zawiedli. W pojedynku z Karlskroną gospodarze triumfowali 2:0 po bramkach Jakuba Bartlewskiego i Łukasz Grulkowskiego.

Tym samym gdynianie zajęli drugie miejsce w drugie B i w jutrzejszym półfinale zmierzą się z najlepszą drużyną grupy A - Liepają. Piłkarze z Łotwy dzisiaj triumfowali bez straty gola - 2:0 z Kłajpedą i 1:0 z Kilonią.

W pływaniu, jedynej konkurencji, która odbywała się dzisiaj poza obiektami GOSiR, rywalizacja o zwycięstwo w punktacji zespołowej toczyła się między Gdynią a Kaliningradem. Ostatecznie na Witominie po rozegraniu 14 konkurencji o pięć punktów lepsza jest miejscowa reprezentacja. Dla Gdyni dwa złote medale zdobył Konrad Przyborowski (50 m stylem dowolnym, 100 m zmiennym), a na tym pierwszym dystansie wśród dziewcząt najlepsza była Nicola Warszawska. Na jutro od 10.00 zaplanowano finały na jedenastu kolejnych dystansach. Rywalizacja odbywa się na pływalni przy ul. Stawnej.

Na tatami, które zostały rozłożone w hali lekkoatletycznej GOSiR, zdecydowania najlepsza była Gdynia. Z 12 kategorii wagowych gdyńscy judocy wygrali pięć. Najlepsi okazali się: Michalina Malec (40 kg), Natalia Szafrańska (52), Szymon Jasiński (55), Jakub Rosłonowski (66) i Arkadiusz Matlakowski (81). Łącznie gospodarze zgromadzili 38 punktów, a drugi znów był Kaliningrad - 23. W piątek w tej dyscyplinie odbędą się turnieje open dla dziewcząt i chłopców.

Dla kibiców na wszystkie dyscypliny wstęp wolny.