Sport.pl

Prezes PZPS Mirosław Przedpełski: Wszyscy są w szoku!

- Goście, którzy przyjechali do Gdańska na finał Ligi Światowej, są w szoku, chyba mogę powiedzieć, że na każdym kroku pieją z zachwytu - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski. Od 20 zapraszamy na relację Z Czuba i Na Żywo z półfinału Polska - Rosja. Także w telefonie, na stronie m.gazeta.pl
Rozmowa z Mirosławem Przedpełskim, prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej

Grzegorz Kubicki, Maciej Korolczuk: Jak pan ocenia finałowy turniej Ligi Światowej w Ergo Arenie?

Mirosław Przedpełski: Jest fantastycznie, nie mam się do czego przyczepić. Organizacja turnieju jest na wysokim, najwyższym poziomie, logistycznie wszystko podopinane jest na ostatni guzik. Goście ze światowych federacji nie mogą się nachwalić tak obiektu, jak i Trójmiasta. Nie słyszałem krytycznych uwag, a proszę wierzyć, że przy tak dużej imprezie o wpadki nie trudno. Ergo Arena to w tej chwili jedna z najlepszych hal w Polsce do organizacji takich imprez.

Jedna z najlepszych czy najlepsza?

- No najlepsza. Katowicki Spodek też jest fantastyczny, po remoncie ma dobrą akustykę, ale w Ergo Arenie naprawdę nie musimy się niczym przejmować. Wystarczy wejść do wypełnionej hali i rozejrzeć się dookoła. Tu wszystko ma swoje miejsce, jest perfekcyjny porządek.

W środę kibice narzekali na długą kolejkę do jedynej działającej kasy.

- Rzeczywiście, taka sytuacja miała miejsce, ale w kolejnych dniach było już lepiej.

A jak imprezę w Gdańsku oceniają siatkarze i goście z innych krajów?

- Są w szoku, chyba mogę powiedzieć, że na każdym kroku pieją z zachwytu. Hotel dla zawodników jest doskonały, nic nikomu nie brakuje. A na lotnisku to już w ogóle wszystkich zatkało, bo załatwiliśmy VIP-owską odprawę dla każdego zespołu. Czyli drużyna przylatywała i bezpośrednio z samolotu szła do autobusu. A za zawodnikami ich bagaże. Nigdzie indziej na świecie tego nie mieli.

Za dwa lata czekają nas mistrzostwa Europy, a rok później mistrzostwa świata. Czy kibice w Ergo Arenie zobaczą Polaków?

- Na mistrzostwach Europy tak. Mecze Polaków zobaczymy w gdańsko-sopockiej hali, zarówno w pierwszej, jak i drugiej fazie rozgrywek. Co do mundialu to biało-czerwonych będzie można zobaczyć najpierw we Wrocławiu, potem w Łodzi, a na koniec w Spodku.

A dlaczego nie w Gdańsku, skoro właśnie tu jest najlepsza hala?

- Chcieliśmy, żeby każdy coś dostał. Mistrzostwa Europy dostanie Gdańsk, między inne miasta podzielimy mundial.

Ile kosztowała organizacja Finału Ligi Światowej w Gdańsku?

- Ok. 6 mln zł. Od razu dodam, że kosztów w żadnym stopniu nie żałujemy. Warto było. Przepraszam na chwilę... (W tym momencie Przedpełski podchodzi do prezesa bułgarskiej federacji i serdecznie dziękuje za zwycięstwo z Włochami, które przedłużyło szanse Polaków na awans do półfinału).

Kibice ze Śląska na forach internetowych piszą, że nie oddadzą stolicy polskiej siatkówki z katowickiego Spodka do Ergo Areny.

- (śmiech) Tak w Spodku, jak i Ergo Arenie jest wspaniała atmosfera. Licytacja nie ma sensu. Oby tylko Polska wygrywała.

Więcej o: