Piotr Gacek o sukcesach Lotosu Trefla: Świetny dobór charakterów. Trener robi swoje

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla (DOMINIK SADOWSKI)

Piotr Gacek nie ma wątpliwości, że za świetnymi wynikami Lotosu Trefla w tym sezonie kryje się osoba Andrei Anastasiego. - Świetnie się dobraliśmy pod względem charakterów. Swoje robi trener. Kiedy trzeba, potrafi uspokoić sytuację, rzucić jakiś żart - mówi libero gdańskiej drużyny.
Ostatnie wyniki sprawiły, że z Lotosem Treflem musi się liczyć każdy w tej lidze. W poprzednich sezonach gdańszczanie mieli problem z urwaniem punktu komuś z wielkiej czwórki, a dziś w meczach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, PGE Skrą Bełchatów, Asseco Resovią Rzeszów i Jastrzębskim Węglem gdańszczanie zdobyli już osiem punktów.

Lotos Trefl kończy świetną rundę meczem z Politechniką

- Świetnie się dobraliśmy pod względem charakterów, dogadujemy się także poza boiskiem, tworząc grupę, w której jest bardzo dobra atmosfera - uważa Gacek cytowany przez "Przegląd Sportowy".

Libero gdańskiej drużyny jest zdania, że w Lotosie Treflu działa "efekt Anastasiego".

- Swoje robi trener. Kiedy trzeba, potrafi uspokoić sytuację, rzucić jakiś żart. Gdy zachodzi potrzeba, tupnie nogą, krzyknie, mobilizując nas do pracy - podkreśla doświadczony siatkarz, który od początku rozgrywek prezentuje bardzo wysoką formę. W spotkaniu z Jastrzębskim Węglem został MVP meczu.

- Brakuje mi palców u rąk, by policzyć, którą już młodość przechodzę - żartuje Gacek.

Niezależnie od wyniku sobotniego meczu z AZS Politechniką Warszawa (godz. 18) pierwszą rundę Lotos Trefl zakończy na bardzo wysokim, bo trzecim miejscu, dzięki czemu będzie rozstawiany w Pucharze Polski.

- Nastawiamy się na te rozgrywki, bo w nich łatwiej o niespodziankę niż w PlusLidze - przekonuje Gacek.

Moda na siatkówkę w Trójmieście

BIENIUK, ŻEWŁAKOW... KIEDYŚ PODPORY SWOICH KLUBÓW, TERAZ W INNYCH ROLACH