Sport.pl

Specjaliści od dramaturgii. Lotos Trefl lepszy w horrorze od Politechniki [RELACJA+ZDJĘCIA]

Czwarty kolejny mecz i czwarty tie-break! Siatkarze Lotosu Trefla są nie tylko rewelacją tego sezonu PlusLigi, ale także specjalistami od horrorów. Po pięciosetowej walce ze Skrą Bełchatów, Asseco Resovią Rzeszów i Jastrzębskim Węglem, równie zacięty był mecz z Politechniką Warszawa. Podopieczni Andrei Anastasiego wygrali decydującą partię do 14, a całe spotkanie 3:2.
Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami. Wprawdzie to goście zdobyli pierwszy punkt, ale potem na parkiecie rządzili już Mateusz Mika, Murphy Troy i reszta. Gracze Politechniki mieli problemy z wyprowadzaniem ataku, a Lotos skwapliwie wykorzystywał wszystkie błędy warszawian. Przewaga zespołu Anastasiego dość systematycznie rosła - na pierwszej przerwie technicznej gdańszczanie prowadzili 8:4, po chwili już 10:4. I wówczas Politechnika zdobyła pięć punktów z rzędu. Jak się okazało, był to chwilowy przestój Lotosu, który szybko przebudził się z letargu i znów zaczął powiększać przewagę. Goście jeszcze na chwilę "doskoczyli", jednak w końcówce seta na udane akcje Miki, Sebastiana Schwarza oraz Troya przyjezdni nie mieli odpowiedzi. W efekcie Lotos wygrał pierwszą partię do 17.

W przerwie między setami miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Jeden z kibiców - Kuba - wyznał swojej dziewczynie Ewelinie - miłość i poprosił ją o rękę. Ta wzruszona i zaskoczona odpowiedziała: "Tak". Niewzruszeni siatkarze rozpoczęli drugiego seta od walki punkt za punkt. Ta trwała do stanu 8:7 dla Lotosu. Gdy z prawego skrzydła skutecznie zaatakował Troy, wydawało się, że gdańszczanie - tak jak w pierwszym secie - odjadą rywalom na bezpieczny dystans, tymczasem to siatkarze Politechniki przejęli inicjatywę. Gospodarzy najwyraźniej wybiły z uderzenia autowy atak Miki i blok na Troyu. Nie mieli oni także pomysłu na powstrzymanie Aleksandra Śliwki, który znakomicie znajdował szczeliny w bloku i z szewską precyzją posyłał piłki "w punkt". Drugi set dla Politechniki.

Trzeci set skutecznymi akcjami otworzył Bartosz Gawryszewski. To miał być impuls dla gospodarzy, którzy rozkręcili się dopiero, kiedy trener Anastasi przeprowadził roszadę w składzie: za Schwarza wszedł Krzysztof Wierzbowski (10:8). Zmiana w ustawieniu przyniosła oczekiwany skutek. Lotos Trefl uciekł na pięć punktów i tak wysokiej przewagi nie wypuścił z rąk.

W czwartym secie stało się coś, co trudno wytłumaczyć w jakiś racjonalny sposób. Piorunujące otwarcie Politechniki i jej prowadzenie 8:0! Tym samym powtórzyła się sytuacja z pierwszego seta, gdy wysoka wygrana uśpiła gdańszczan. Z takiego ciosu ciężko się otrząsnąć. Lotos walczył o to, by z honorem przegrać partię, a o mały włos, a dokonałby rzeczy rzadko spotykanej. Doszedł do rywali na trzy punkty, lecz ci wyraźnie zaskoczeni takim obrotem spraw ostatecznie doprowadzili do tie-breaka.

Dla Lotosu był to piąty tie-break w tym sezonie i czwarty z rzędu! Wcześniej pięciosetowe boje team Anastasiego toczył z Cerrad Czarnymi Radom, Skrą, Resovią oraz Jastrzębskim Węglem. Trzy z nich gdańszczanie wygrali. Wygrali też dodatkowego seta z Politechniką i jak zwykle dostarczyli swoim fanom wielu emocji, bo sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ale przecież fani gdańskiej drużyny zdążyli już do tego przywyknąć.

Lotos Trefl Gdańsk - AZS Politechnika Warszawska 3:2

Sety: 25:17, 21:25, 25:19, 20:25, 16:14

Lotos Trefl: Falaschi, Mika, Grzyb, Troy, Schwarz, Gawryszewski, Gacek (libero), Stępień, Wierzbowski, Ratajczak, Schulz.

Politechnika: Lipiński, Depowski, Lemański, Filip, Sacharewicz, Śliwka, Olenderek (libero), Strzeżek, Radomski, Mordyl.

BIENIUK, ŻEWŁAKOW... KIEDYŚ PODPORY SWOICH KLUBÓW, TERAZ W INNYCH ROLACH


Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 27 29:9 9 1
2 Jastrzębski Węgiel 25 27:14 9 3
3 VERVA Warszawa 24 28:12 9 1
4 PGE Skra Bełchatów 22 25:14 7 3
5 Trefl Gdańsk 19 24:15 7 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 19 25:18 7 3
7 Aluron Virtu CMC Zawiercie 18 22:23 6 6
8 Cerrad Czarni Radom 16 21:23 5 6
9 GKS Katowice 12 21:26 3 7
10 Cuprum Lubin 11 17:25 4 7
11 MKS Ślepsk Suwałki 8 11:19 3 5
12 Asseco Resovia 8 13:25 2 8
13 BKS Visła Bydgoszcz 5 11:33 0 11
14 MKS Będzin 2 8:26 1 8

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały