Piotr Gacek: Przewaga w pierwszym secie trochę nas uśpiła

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla (DOMINIK SADOWSKI)

Lotos Trefl Gdańsk zakończył rok efektownym zwycięstwem z Cerrad Czarnymi Radom. W secie numer jeden i trzy gdańszczanie wręcz rozbili rywala.
Podopiecznym Andrei Anastasiego zdarzył się jednak moment przestoju. Tak było w drugiej partii, którą gdańszczanie rozstrzygnęli na swoją korzyść, wygrywając dopiero na przewagi.

- Ta przewaga w pierwszym secie trochę nas uśpiła w kolejnej partii. Może nie od początku, bo przecież prowadziliśmy w tym fragmencie gry. W końcówce spotkania jednak w nasze szeregi wkradło się trochę nerwowości. Cieszy jednak przede wszystkim to, że wygraliśmy - mówił Piotr Gacek, libero Lotosu Trefla.

Gdańszczanie rozegrali w piątek bardzo dobre spotkanie. Wychodziło im niemal wszystko. W takiej dyspozycji problemy z Lotosem Trefl mieliby nawet siatkarze Skry Bełchatów. Bez wątpienia to był jeden z lepszych meczów siatkarzy z Gdańska w tym sezonie. A kto wie, czy nie najlepszy. Lotos Trefl utrzymał 3. miejsce w tabeli. Pod wodzą Anastasiego zespół wygrał 14 z 16 meczów i ma tylko punkt straty do pierwszej Skry i drugiej Asseco Resovii Rzeszów.

Kolejny mecz rewelacja PlusLigi rozegra 3 stycznia z Transferem Bydgoszcz.

- Byliśmy w tym meczu zdecydowanie lepszym zespołem. Utrata seta w takim spotkaniu, z taką dyspozycją, w jakiej byliśmy, sprawiłaby, że moglibyśmy sobie pluć w brodę. Cieszę się zatem bardzo z tego, że mimo pewnych problemów udało się rozstrzygnąć drugą partię na swoją korzyść - zaznaczył Gacek.

BURKINA FASO, GABON, PERU I INNE. SPRAWDŹ JAK MULTIKULTUROWA JEST POLSKA LIGA


Zobacz także
  • Lotos Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów 3:2 Lotos Trefl Gdańsk - rośnie drużyna na medal?
  • Lotos Trefl - AZS Politechnika 3:2 Planowe zwycięstwo Lotosu Trefla. Pogrom w pierwszym secie
  • Kalendarz Lotosu Trefla Lotos Trefl promuje modę na "selfie". "Inspiracją trener Anastasi"