Sport.pl

Bartosz Gawryszewski: Jedenaście lat gram w PlusLidze, ale takiej atmosfery jak w Gdańsku jeszcze nie widziałem

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk pobili swój własny rekord z początku sezonu, kiedy wygrali pierwszych osiem meczów. Zwycięstwo z MKS-em Banimex Będzin było ich dziewiątym triumfem z kolei. - Szczerze mówiąc, pierwszy raz w czymś takim uczestniczę. Jedenaście lat gram w PlusLidze, ale takiej atmosfery jak w Gdańsku jeszcze nie widziałem - mówi środkowy zespołu Andrei Anastasiego, Bartosz Gawryszewski.
Gdańszczanie mają za sobą dwa łatwe zwycięstwa. W środę Lotos Trefl bez najmniejszych problemów uporał się z Effectorem Kielce (więcej TUTAJ), bijąc gospodarzy w pierwszym secie 25:9! Szybkim 3:0 drużyny Anastasiego zakończyło się także wyjazdowe spotkanie z MKS-em Banimex. Sam mecz trwał niespełna 75 minut, Lotos wygrał poszczególne sety do 19, 18 i 15.

- To wynika z tego, że my gramy bardzo dobrze. To było łatwe zwycięstwo, ale żeby ono było łatwe, proszę mi wierzyć, trzeba się naprawdę bardzo mocno skoncentrować przed meczem i prezentować wysoki poziom. Każde zwycięstwo nas cieszy i buduje nas jako zespół. To nasze chyba dziewiąte zwycięstwo z rzędu i to na pewno w jakiś sposób buduje dobrą atmosferę w drużynie i pewność siebie na boisku. Taka jest właśnie kolej rzeczy - mówi Gawryszewski w rozmowie z portalem nicesport.pl.

Dzięki wygranej Lotos umocnił się na pozycji wicelidera PlusLigi. Co więcej, porażka Asseco Resovii Rzeszów 2:3 z AZS Indykpol Olsztyn sprawiła, że gdańszczanie zrównali się z punktami z liderem rozgrywek.

- My zwracamy uwagę na kolejny mecz, który przed nami. To jest chyba najlepsza droga - nie wybieganie dwa, trzy kroki w przód, tylko skupienie się na pierwszym kroku, który jest przed nami. Niedługo mecz w Pucharze Polski. Fajnie, że jesteśmy wiceliderem, ale sezon jeszcze długo trwa. Wiele może się zdarzyć. Więc warto skupić się na kolejnym spotkaniu - podkreśla środkowy Lotosu Trefla. I dodaje, że dobre wyniki zespołu to efekt świetnej atmosfery wewnątrz klubu.

- Cel na ten sezon to walka w play-off. Gramy bardzo dobrze, ale za tym wszystkim stoi bardzo dobre przygotowanie, trener, który nas prowadzi, oraz superatmosfera w szatni, którą mamy. My czujemy się bardziej jak rodzina, niż drużyna. Szczerze mówiąc, ja pierwszy raz w czymś takim uczestniczę. Jedenaście lat gram w PlusLidze, ale takiej atmosfery jak w Gdańsku jeszcze nie widziałem.

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH


Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Skomentuj:
Bartosz Gawryszewski: Jedenaście lat gram w PlusLidze, ale takiej atmosfery jak w Gdańsku jeszcze nie widziałem
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX