Piotr Gacek: Nie chcemy zamykać ust krytykom. Ich zarzuty były zrozumiałe

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla

Piotr Gacek jest podwójnie szczęśliwy z powrotu do Kędzierzyna-Koźla (DOMINIK SADOWSKI)

Po dwóch przegranych w lidze Lotos Trefl odkuł się w Pucharze Polski i dzięki wygranej z Transferem Bydgoszcz awansował do Final Four Pucharu Polski. - Broń Boże, nie chcemy zamykać ust krytykom. Kibice mają prawo do swojej oceny. W dwóch gładko przegranych meczach nie prezentowaliśmy się zbyt dobrze, więc takie zarzuty są zrozumiałe - powiedział po meczu Piotr Gacek, libero gdańskiej drużyny.
Do ćwierćfinałowego spotkania z Transferem gdańszczanie przystąpili po dwóch z rzędu porażkach w lidze - 0:3 z AZS Częstochowa i 2:3 z BBTS Bielsko-Biała. I mimo przegranego pierwszego seta w kolejnych to drużyna Andrei Anastasiego była górą. W drugim i czwartym secie gdańszczanie pozwolili rywalom na zdobycie zaledwie 13 punktów. Dzięki wygranej Lotos Trefl po raz pierwszy w historii klubu awansował do Final Four.

- Co prawda grałem już kilka razy w finale Pucharu Polski, ale teraz jest nowe rozdanie i nie myślę o tym w jednostkowych kategoriach. Wszyscy tworzymy nową historię Lotosu Trefla. Bardzo cenię sobie walkę o Puchar Polski, ten finał traktuję, jakby był to mój pierwszy - mówił Gacek.

- Wierzę, że swoim doświadczeniem pomogę kolegom. Zresztą, nie jestem w tym odosobniony, bo w zespole mamy też kilku innych doświadczonych zawodników. Cieszy to, że z Transferem graliśmy swoją siatkówkę. Wróciliśmy do dyspozycji sprzed kilku tygodni. Pierwszy set był nerwowy, ale to konsekwencja tego, że bardzo chcieliśmy pokazać, że jesteśmy gotowi. Gdy uspokoiliśmy głowy i zaczęliśmy się trzymać taktyki, to pokazaliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem - podkreślił libero Lotosu Trefla.

Zapytany o to, czy poprzednie porażki świadczyły o kryzysie gdańszczan, Gacek odpowiedział: - Zwycięstwa budują. Broń Boże, nie chcemy zamykać ust krytykom. Kibice mają prawo do swojej oceny. W dwóch gładko przegranych meczach nie prezentowaliśmy się zbyt dobrze, więc takie zarzuty są zrozumiałe. Nie uprawiamy sportu od dziś. Krytyka zawsze była, bo jest częścią sportu i siatkówki. Cieszymy się, że wróciliśmy na właściwe tory.

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH


Zobacz także
  • Tomasz Unton jako trener Lechii Tomasz Unton wróci do pracy z rezerwami Lechii
  • Kryzys zażegnany. Lotos Trefl znów wygrywa i jest w Final Four Pucharu Polski
  • Mateusz Borek i Radosław Gilewicz Radosław Gilewicz: Ściągnięcie Mili to mądry ruch Lechii. Poza tym kto bogatemu zabroni?
Komentarze (1)
Piotr Gacek: Nie chcemy zamykać ust krytykom. Ich zarzuty były zrozumiałe
Zaloguj się
  • gtsod

    Oceniono 6 razy 2

    Panie Piotrze w jakiej jesteście formie pokażą trzy kolejne mecze. Bo tak super ustawionego kalendarza rozgrywek pod Waszą drużynę to jeszcze w tej lidze - od czasu zamknięcia - nie było. Tak więc gratuluję operatywności działaczy, chociaż tu chyba się mylę, bo była raczej siła przekonywania pieniądza. W każdym bądź razie gratuluję. :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX