Liga Światowa. Troy i Mika punktowali w meczu USA - Polska

Lotos Trefl - Skra Bełchatów 3:2. Murphy Troy

Lotos Trefl - Skra Bełchatów 3:2. Murphy Troy (ŁUKASZ GŁOWALA)

W Hoffman Estates, w meczu 5. kolejki Ligi Światowej, reprezentacja Polski siatkarzy zmierzyła się z Amerykanami. Jak można było przewidzieć, istotną rolę w drużynie zza oceanu odegrał atakujący Lotosu Trefl Gdańsk Murphy Troy. Z kolei ważnym ogniwem w polskiej drużynie był przyjmujący zespołu Andrei Anastasiego Mateusz Mika. Piotr Gacek cały mecz oglądał z ławki rezerwowych.
Po raz kolejny Murphy Troy udowodnił, że jest siatkarzem z najwyższej półki, a posiadanie go w drużynie Lotosu to ogromne szczęście. Reprezentant USA, obok Matthew Andersona, był wiodącą postacią swojego zespołu w pierwszym w tej edycji Ligi Światowej pojedynku z biało-czerwonymi. Atakujący Lotosu Trefla Gdańsk zdobył bowiem 17 punktów [Anderson 20 punktów]. Co ciekawe, Troy wszystkie punkty zaliczył po ataku, gdzie mógł się pochwalić 50-procentową skutecznością. Amerykanin cztery razy jeszcze próbował blokować i 18-krotnie meldował się na zagrywce - bez sukcesu punktowego.

Nieco gorzej występ w nocy z piątku na sobotę będzie pamiętał popularny "Mikuś". Przede wszystkim dlatego, że reprezentacja Polski przegrała pierwszy raz od września ubiegłego roku. Uległa wówczas właśnie Amerykanom. Sam Mika w sobotnim spotkaniu zdobył 10 punktów (dziewięć po ataku oraz jeden bezpośrednio po serwisie), dzięki czemu był jednym z pięciu najlepiej punktujących Polaków w tym meczu. Los ostatniego z siatkarzy Lotosu jest, niestety, niezmienny. "Gato" po raz kolejny musiał zadowolić się rolą rezerwowego libero.

W klasyfikacji najlepiej punktujących obecnej edycji Ligi Światowej Mateusz Mika zgromadził 71 oczek i zajmuje trzecią lokatę. Troy ma zaś 43 punkty i jest na 16. miejscu. Drugie spotkanie obu drużyn już w najbliższą noc w hali Sears Centre w Hoffman Estates o godzinie 2:10 czasu polskiego.

CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?