Andrea Anastasi o nowej formule PlusLigi: To jeden z największych błędów. Trochę żart!

Trener Lotosu Trefla Gdańsk Andrea Anastasi krytycznie odnosi się do nowej formuły PlusLigi. - Według mnie to jeden z większych błędów! To system, który promuje najlepsze zespoły w Polsce. Taki układ praktycznie wyklucza niespodzianki, a przecież o to w sporcie chodzi. Nie tak powinno być - denerwuje się włoski szkoleniowiec.
Przypomnijmy, że w nowym sezonie PlusLigi nie będzie play-offów. Co to oznacza? Runda zasadnicza będzie odgrywała znaczącą rolę, bowiem po jej zakończeniu dwa najlepsze zespoły od razu powalczą między sobą do trzech zwycięstw o mistrzostwo Polski, a drużyny z miejsca trzeciego i czwartego zagrają o brązowy medal. Rywalizacja w pozostałych parach o konkretne miejsca (5-6, 7-8, 9-10 itd.) będzie toczyć się do dwóch zwycięstw. Taka forma, zdaniem Anastasiego, jest bardzo niesprawiedliwa.

Piotr Wiśniewski: Zmiana formuły PlusLigi sprawia, że Lotos Trefl od początku musi być w wysokiej formie. Każde potknięcie może potem drogo kosztować. To chyba niezbyt korzystna sytuacja?

Andrea Anastasi: Według mnie to jeden z większych błędów władz PlusLigi! Totalnie nie zgadzam się z nowym systemem rozgrywek. To niemożliwe, aby przez cały sezon grać na wysokim poziomie. To system, który promuje najlepsze zespoły w Polsce. Takie, które mają po kilku zawodników na jedną pozycję. Mam tu na myśli Rzeszów, Bełchatów, Zaksę. Ale nie Lotos Trefl. Taki układ praktycznie wyklucza niespodzianki, a przecież o to w sporcie chodzi. Rok temu udało nam się włączyć do walki o czołowe miejsca, byliśmy w dobrej sytuacji przed play-offami. Wtedy, będąc nawet na 3. czy 4. miejscu, można było myśleć o grze w finale. Teraz jest to niemożliwe. Nie tak powinno być. Chętnie podyskutowałbym nad nową formułą. Play-offy nie powinny przybrać obecnej formy. Rozumiem, że sezon jest ciężki. Dobra, Rzeszów sobie poradzi z tak liczną kadrą. Jak mamy z nimi rywalizować na równi? Trochę żart! Jeśli Polakom to odpowiada, OK, rozumiem. Zaakceptować jednak nie mogę.

Do Lotosu Trefla dołączył tylko jeden nowy siatkarz [Miłosz Hebda - przyp. red.]. To dobra sytuacja?

Andrea Anastasi: Według mnie tak. Wierzę w ten zespół mocno, nie musieliśmy za bardzo zmieniać czegoś, co tak dobrze funkcjonowało. Poza tym nie mamy budżetu na poziomie czołowych ekip PlusLigi - Zaksa i Skra dysponują dwa razy większym budżetem od nas, a Rzeszów nawet trzy razy większym. Znamy swoją sytuację i musimy zachować stabilizację. Ważna jest tu ciągłość pracy. Nie może być tak, że wszystkie pieniądze przeznaczymy na jeden sezon, a potem nie zostanie nam nic. Naszym celem jest utrzymanie się w ścisłym topie PlusLigi. To równie dobrze może być finał, ale też zakręcenie się gdzieś wokół piątego miejsca. Mam nadzieję, że udowodnimy ludziom, że jesteśmy po prostu jednym z lepszych zespołów w Polsce. Wierzę, że swoją wartość pokażemy też w Europie. Podczas urlopu sporo jeździłem po Europie. Ludzie klepali mnie po plecach i mówili: "Andrea, jest OK. Gdańsk to fajne miasto. Klub dobrze się rozwija". Ludzie wiedzą, co to jest Lotos Trefl. Zwłaszcza teraz, gdy zagramy w Lidze Mistrzów. Bardzo się z tego cieszę. Nie pozostaje nam nic innego, jak pokazać wysoką jakość poprzez ciężką pracę. Mam w drużynie wielu młodych, zdolnych siatkarzy. Naszym zadaniem jest rozwijanie ich talentu. I na tym się głównie skupiamy. Kto wie, może w przyszłości, gdy dysponować będziemy większymi środkami, będziemy mogli pozwolić sobie na większą ekstrawagancję w wydatkach. Póki co w pełni respektuję politykę odpowiedzialnego budżetu.

Lotosowi Trefl doszedł nowy cel - dobry start w Lidze Mistrzów?

- Tak. Mamy wielką szansę gry w play-offach. To nie będzie łatwe, ponieważ czujemy dużo respektu przed naszymi rywalami z Serbii (Vojvodina NS Seme Nowy Sad) i Słowenii (ACH Volley Lublana). Ale jesteśmy w stanie osiągnąć dobre wyniki. Oczywiście Modena w składzie z Bruno Rezende, N'Gapethem, Lucą Vettorim to wyjątkowa drużyna. Bardzo dobry zespół. Rywalizacja z nimi może być dla nas megawyzwaniem, jednak to nie musi wcale stanowić aż taki wielkiego problemu. Ważniejsze, abyśmy dostali się do play-offów. Na samą myśl o grze Lotosu Trefla w Lidze Mistrzów czuję wielką radość.

Nowy sezon będzie dla Lotosu Trefla trudniejszy czy łatwiejszy?

- Nie mam wątpliwości, że dużo trudniejszy. Po ostatnim sezonie wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę. Przyzwyczailiśmy ludzi do dobrych wyników. Pamiętam, co się o nas mówiło, jak na początku poprzedniego sezonu wygrywaliśmy mecz za meczem. Potem dobrą serię powtórzyliśmy przed play-offami. Byliśmy młodym, nowym zespołem. Mało kto na nas stawiał. Na nasze wyniki patrzono trochę z przymrużeniem oka, mówiąc o korzystnym terminarzu. Teraz sytuacja jest inna. Większość przekonała się o naszej sile. Wiedzą, że potrafimy grać na wysokim poziomie. Swój zespół znam jeszcze lepiej. Wiem, że czeka nas trudny sezon. Dlatego tak szybko rozpoczynamy przygotowania. Musimy być w dobrej kondycji i zbudować dobrą, równą formę na cały sezon.

Świetne wyniki w poprzednim sezonie Lotos Trefl osiągnął dzięki bardzo dobrej atmosferze w klubie. Słynne #róbmyswoje nadal obowiązuje?

- Dobra atmosfera to podstawa sukcesu. W mojej drużynie są siatkarze o mentalności zwycięzców. Tworzymy jedną całość. Sławomir Ziemlik, który dołączył do pierwszej drużyny, dobrze wpisuje się w ten schemat. Długo go obserwowałem. To samo dotyczy Miłosza Hebdy. Nie zmieniliśmy składu, co jest bardzo korzystne.



TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH




PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały