Ostatni dzień Pucharu Świata najsmutniejszym dla Polski. Mika również nie błyszczał

Fabian Drzyzga i Mateusz Mika

Fabian Drzyzga i Mateusz Mika (SERGIO MORAES/REUTERS)

Porażka 1:3 z Włochami, prawdopodobnie jedynie brązowy medal na Pucharze Świata w Japonii i brak kwalifikacji z tego turnieju na przyszłoroczne IO w Rio - tak w skrócie wypada opisać ostatni mecz biało-czerwonych. W meczu swoją obecność zaznaczył również siatkarz Lotosu Trefla Mateusz Mika, który zdobył siedem punktów.
Ten dzień z pewnością nie zapisze się pozytywnie w annałach polskiej siatkówki. Biało-czerwoni po 10 kolejnych zwycięstwach w Pucharze Świata ostatniego dnia przegrali 1:3 z Włochami (w setach: 24:26, 25:22, 22:25, 19:25) i prawdopodobnie nie awansują do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio poprzez turniej w Japonii. Przeciętne tym razem spotkanie rozegrał też przyjmujący Lotosu Trefla Gdańsk Mateusz Mika.

Popularny "Mikuś" mecz z siatkarzami z Półwyspu Apenińskiego rozpoczął na ławce rezerwowych. Z niej oglądał pierwsze dwa sety. Pojawił się dopiero w trzeciej partii jako zmiennik. Później, w ostatnim czwartym secie, grał już w wyjściowej szóstce. W tym czasie zdołał zdobyć siedem punktów - sześć po skutecznym ataku i jeden bezpośrednio z zagrywki. Zawodnik aktualnych wicemistrzów Polski popisał się 75-procentową skutecznością w ataku, lecz na niewiele się to zdało wobec fantastycznej dyspozycji Italii.

Dla porządku odnotować trzeba również, że libero Lotosu Trefla Piotr Gacek całe spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.

Porażka 1:3 z Włochami sprawia, że awans do Rio poprzez Puchar Świata w Japonii biało-czerwoni wywalczą jedynie wtedy, gdy Argentyńczycy pokonają Amerykanów. A to zadanie szalenie trudne. Początek tego spotkania o godz. 11.40 polskiego czasu.

Komentarze (1)
Ostatni dzień Pucharu Świata najsmutniejszym dla Polski. Mika również nie błyszczał
Zaloguj się
  • plkibic

    Oceniono 4 razy -2

    Nie ma co ukrywać, wpuszczenie Miki to było poddanie meczu. Z Buszkiem i Kubiakiem gra wyglądała bardzo dobrze, decydowały detale. Po wejściu Miki to była już przepaść, nie wiem co trener sobie myślał. Ten komentarz, że to Kurek nie ma swojego dnia, żałosne. Mika precz z kadry!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX