Siatkarze Lotosu Trefla rozpoczną sezon meczem o Superpuchar Polski

Lotos Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów. W środku Piotr Gacek

Lotos Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów. W środku Piotr Gacek (RENATA DĄBROWSKA)

Ostatnie miesiące stały pod znakiem emocji związanych z występami reprezentacji Polski, teraz czas na rywalizację zespołów klubowych. O pierwsze trofeum sezonu 2015/16 - Superpuchar Polski - powalczą w środę w Poznaniu siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk. Zdobywcy Pucharu Polski zmierzą się z mistrzem PlusLigi Asseco Resovią.
To będzie dla zespołu Lotosu Trefla wyjątkowo ciężki sezon. Poprzedni zakończył się historycznymi sukcesami - zdobyciem wicemistrzostwa Polski oraz Pucharu Polski. O powtórzenie takich wyników będzie bardzo ciężko, gdyż skład zespołu - oparty na siedmiu podstawowych zawodnikach i rzadko wchodzących na boisko rezerwowych - praktycznie nie został wzmocniony. A przecież teraz rozgrywki krajowe trzeba będzie łączyć z wymagającą, zarówno pod względem sportowym, jak i logistycznym, Ligą Mistrzów (rywalami Lotosu Trefla w fazie grupowej będą słoweński Volley Lublana, serbska Vojvodina Nowy Sad oraz włoska Modena Volley).

Trener Andrea Anastasi będzie więc musiał bardzo ostrożnie szafować siłami swoich zawodników, tym bardziej, że część z nich ma za sobą wyczerpujący sezon reprezentacyjny. Atutem na pewno jest fakt, że w Gdańsku zostali wszyscy kluczowi zawodnicy - z Mateuszem Miką, Piotrem Gackiem, Murphy Troyem i Sebastianem Schwarzem na czele. Do zespołu dołączyli tylko trzej siatkarze - 24-letni przyjmujący Miłosz Hebda (ostatnio Banimex Będzin) oraz mało doświadczeni 20-letni środkowy Karol Behrendt (Kęczanin Kęty) i 23-letni przyjmujący Sławomir Zemlik (z zespołu Młodej Ligi). Z kolei odeszli Krzysztof Wierzbowski (Effector Kielce), Sławomir Stolc (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) i Moustapha M'Baye (Krispol Września).

Niewątpliwie problemem dla Lotosu Trefla może być krytykowany przez trenera Anastasiego nowy system rozgrywek PlusLigi. Po sezonie zasadniczym nie będzie klasycznego play-off, ale od razu rozegrane zostaną spotkania o poszczególne miejsca. Dwa pierwsze zespoły zagrają o złoto, dwa kolejne o brąz, dwa kolejne o 5. miejsce itd.

- Ten system sprawi, że nadchodzący sezon będzie dla nas ciężki. W mojej opinii to duży błąd i jest to niejako ukłon w stronę zespołów, które dysponują szerszymi kadrami niż nasza. Przyjdzie nam jednak rywalizować w takich, a nie innych okolicznościach. Każdy mecz będzie istotny i w każdym drużyna będzie musiała dawać z siebie maksimum - podkreśla szkoleniowiec Lotosu Trefla.

Z kolei Mateusz Mika dodaje: - Ciężko mi powiedzieć czy to dobry system, bo nie wiem, jakie były inne możliwości. Pewnie można by to było zrobić lepiej, ale jest, jak jest. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze kwalifikacje olimpijskie w styczniu [reprezentacja polski zagra w turnieju w Berlinie]. Praktycznie nie będzie przerwy świątecznej dla kadrowiczów, ale do tego już przywykliśmy. Każdy z nas będzie musiał to jakoś indywidualnie przetrwać i być może w pewnym momencie odpuścić, by nie nastąpiło ryzyko, że zaraz komuś nogę urwie - mówi przyjmujący reprezentacji Polski.

Zanim jednak wystartuje PlusLiga (Lotos Trefl w pierwszym meczu zmierzy się w piątek na wyjeździe z BBTS Bielsko-Biała), w środę w Poznaniu rozegrany zostanie mecz z Superpuchar. Lotos Trefl zmierzy się w nim z mistrzem Polski Asseco Resovią. To klub, który w przerwie między rozgrywkami dokonał najbardziej spektakularnych transferów. Przede wszystkim pozyskał atakującego reprezentacji polski Bartosza Kurka, a oprócz niego do zespołu dołączyli m.in. reprezentant Francji Julien Lyneel, reprezentant USA Thomas Jaeschke (obaj to przyjmujący) czy libero Damian Wojtaszek. Tym samym Resovia to chyba jedyny polski zespół, który właściwie na każdej pozycji ma dwóch wysokiej klasy, równorzędnych zawodników. Anastasi o takim komforcie może jedynie pomarzyć. Mimo tego meczu w Poznaniu absolutnie nie zamierza odpuszczać.

- W tym momencie wszystkie inne rozgrywki schodzą na bok. W tej chwili najważniejsza jest dla nas walka o Superpuchar. Chcę, by w dniu meczu wszyscy moi zawodnicy byli w najwyższej formie. Dopiero później zaczniemy myśleć o PlusLidze i Lidze Mistrzów - zaznaczył szkoleniowiec gdańskiego zespołu. Na dobry początek sezonu liczy też Mika, który kiedyś grał w Resovii.

- Co prawda to mój były klub, ale nie podchodzę do tego meczu jakoś szczególnie. Cieszę się, że zostałem w Gdańsku i mam nadzieję, że będziemy kontynuować nasz marsz po kolejne trofea, nie tylko w tym sezonie, ale i w kolejnych. Myślę, że drużyna jest bardzo dobrze zorganizowana. Już w poprzednim sezonie pokazaliśmy, że stać nas na wiele. Będziemy ciężko pracować i zawsze dawać z siebie sto procent, mimo iż czasami może nam nie iść - podkreśla Mika.

Mecz Resovia - Lotos Trefl rozpocznie się o godz. 20.30. Transmisja w Polsat Sport Extra.

Skład Lotosu Trefla na sezon 2015/16

Rozgrywający: Marco Falaschi, Przemysław Stępień

Przyjmujący: Mateusz Mika, Sebastian Schwarz, Miłosz Hebda, Sławomir Zemlik

Atakujący: Murphy Troy, Damian Schulz

Środkowi: Wojciech Grzyb, Bartosz Gawryszewski, Artur Ratajczak, Karol Behrendt

Libero: Piotr Gacek, Mateusz Czunkiewicz

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH