Liga Mistrzów siatkarzy. Lotos Trefl bez szans w starciu z gwiazdozbiorem z Modeny

W meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk przegrali na wyjeździe z DHL Modena Volley 0:3. Wicemistrzowie Polski w starciu z włoskim gigantem nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, chociaż byli o krok od wygrania drugiego seta.
Zespół z Modeny to prawdziwy dream team, pełen gwiazd światowej siatkówki. Na wicemistrza Polski trener Angelo Lorenzetti wytoczył swoje wszystkie najcięższe działa - w wyjściowych składzie znaleźli się wybitni Brazylijczycy Bruno Rezende i Lucas, świetny Serb Nemanja Petrić, trójka reprezentantów Włoch Luca Vettori, Matteo Piano oraz Salvatore Rossini i jako wisienka na torcie niesamowity Francuz Earvin N'Gapeth. Jego występ od początku meczu był małym zaskoczeniem, gdyż po swoim kolejnym nieodpowiedzialnym zachowaniu (spowodowanie wypadku samochodowego i ucieczka z miejsca wypadku - cała lista wybryków Francuza TUTAJ), został on przez klub zawieszony na dwa mecze ligi włoskiej. Na spotkanie z Lotosem Treflem wrócił do składu, ale raczej spodziewano się, że zacznie je w kwadracie dla rezerwowych.

Trener gdańskiego zespołu Andrea Anastasi, dla którego była to podróż sentymentalna (urodził się 45 kilometrów od Modeny, w latach 80. grał w klubie z tego miasta), zdawał sobie sprawę jak trudne zadanie czeka jego siatkarzy.

- Nie powiem, że mamy zamiar zlekceważyć mecz z Modeną i spisać go całkowicie na straty. Znamy jednak swoje miejsce w szeregu i nie zamierzamy za bardzo martwić się faktem, że włoski zespół jest silniejszy. Jesteśmy na zupełnie innym etapie i walczymy o zupełnie inne cele. Jestem przekonany, że włoski zespół mierzy w turniej finałowy Ligi Mistrzów i ma duże szanse aby się w nim znaleźć, zaś naszym celem jest wyjście z grupy. A do tego potrzebujemy zwycięstw przede wszystkim nad zespołami z Lublany i Nowego Sadu - mówił przed spotkaniem Anastasi.

Mecz od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy, którzy prezentowali efektowną i radosną siatkówkę. Ich popisy momentami przywodziły na myśl słynny koszykarski Harlem Globetrotters. Siatkarze Modeny bawili się grą, a niektóre wystawy rozgrywającego Bruno Rezende ocierały się wręcz o cyrkowe sztuczki. Swoimi niekonwencjonalnymi atakami czarował też N'Gapeth, po którym zupełnie nie było widać kilkunastodniowej pauzy.

Gdańszczanie (w żelaznym składzie nastąpiła jedna zmiana - zamiast Sebastiana Schwarza w wyjściowej "7" pojawił się Miłosz Hebda) starali się podjąć walkę z wielkim rywalem i mieli swoje dobre momenty. Szczególnie w drugim secie (w pierwszym przewaga wicemistrza Włoch była wyraźna), w którym mimo kilkupunktowego prowadzenia Modeny potrafili doskoczyć na 17:17 i w końcówce seta napędzili rywalom wielkiego stracha. Prowadzili nawet 24:23 i 25:24, ale wówczas sprawy w swoje ręce wziął N'Gapeth. Chociaż przy jednej z piłek setowych chyba tylko magia nazwiska sprawiła, że sędziowie nie odgwizdali mu po ataku wyraźnego dotknięcia siatki i przekroczenia linii środkowej. Potem jednak już się nie mylił i poprowadził swój zespół do bardzo ciężko wywalczonego zwycięstwa 30:28.

W trzecim secie sytuacja wróciła do normy. Gospodarze wrzucili trzeci, może czwarty bieg, szybko objęli prowadzenie 7:2, potem 15:4 i było po meczu. Przewaga Modeny była przygniatająca, a Lotos Trefl w końcówce walczył już tylko o uniknięcie kompromitacji jaką byłby jednocyfrowy wynik po stronie zysków. Ostatecznie udało się wywalczyć 12 punktów.

Prosto z Modeny siatkarze Lotosu Trefla udali się do Jastrzębia, gdzie w niedzielę rozegrają piąty kolejny mecz wyjazdowy w PlusLidze. Po raz pierwszy u siebie zagrają dopiero w 6. kolejce, kiedy w najbliższą środę zmierzą się w Ergo Arenie z Łuczniczką Bydgoszcz (godz. 19). Bilety na to spotkanie można kupować za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, a także w kasach Ergo Areny, Sklepie Koszykarza w GCH Manhattan, Hotelu Haffner, siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot, Bałtyckiego Agencji Artystycznej BART oraz kilkudziesięciu salonikach Kolporter na terenie województwa pomorskiego. 

DHL Modena Volley - Lotos Trefl Gdańsk 3:0

Sety: 25:16, 30:28, 25:12

Modena: Rezende, N'Gapeth, Piano, Petrić, Vettori, Lucas, Rossini (libero) oraz Bossi.

Lotos Trefl: Falaschi, Mika, Grzyb, Hebda, Troy, Gawryszewski, Gacek (libero) oraz Dębski, Schulz, Stępień, Ratajczak.

Drugi mecz grupy F: Vojvodina Nowy Sad - Volley Lublana 3:0

TABELA

1. Modena266:0
2. Lotos Trefl233:3
3. Vojvodina233:3
4. Lublana200:6
CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?




PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały