Liga mistrzów siatkarzy. Andrea Anastasi po porażce z Modeną: Pokazaliśmy, że stać nas na równą walkę z każdym rywalem

W meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk przegrali na wyjeździe z włoskim dream teamem DHL Modena Volley 0:3. Jednak do pewnego momentu pokazywali, że nawet z tak potężnym rywalem stać ich na wyrównaną walkę.
Wicemistrzowie Polski już w pierwszym secie, choć wysoko przegranym 16:25, pokazali zalążki niezłej gry. Na przykład w momencie kiedy od stanu 2:7 - swoimi dobrymi akcjami, a nie błędami przeciwnika - dociągnęli do wyniku 7:7, by potem jeszcze przez jakiś czas prowadzić wyrównaną walkę punkt za punkt. Zdecydowanie najlepsza była w wykonaniu Lotosu Trefla partia druga, którą gdańszczanie mogli nawet wygrać, gdyby nieco odważniejsi w swoich decyzjach byli sędziowie. Przy stanie 25:24 dla gości przyjmujący Modeny Earvin N'Gapeth niby skutecznie obił blok gdańszczan, ale zanim piłka wyleciała poza boisko ewidentnie wpadł w siatkę. To spokojnie mógł być punkt dla Lotosu Trefla i tym samym wygrany set. Sędziowie byli jednak innego zdania.

Modena, która oprócz N'Gapetha, ma w swoim składzie takie gwiazdy jak Brazylijczycy Bruno Rezende i Lucas, Serb Nemanja Petrić czy trio reprezentantów Włoch (Luca Vettori, Matteo Piano, Salvatore Rossini) oczywiście była w tym meczu dużo lepsza, co potwierdziła w bardzo wysoko wygranej partii trzeciej (25:12). Jednak gdańszczanie swojego występu na pewno nie muszą się wstydzić. Dlatego trener Anastasi po meczu nie załamywał rąk.

- To był ciężki mecz, w którym oba zespoły musiały twardo walczył o każdy punkt. Modena grała bardzo dobrze w szczególności w tych najważniejszych momentach. Mimo, że przegraliśmy to spotkanie w trzech setach, to wiemy, że możemy konkurować nawet na tak wysokim poziomie z każdym przeciwnikiem - podkreślił włoski szkoleniowiec.

Rywala chwalił też trener Modeny Angelo Lorenzetti.

- Rozegraliśmy dobry mecz i pokonaliśmy rywala prezentującego najwyższy poziom. Cieszy mnie to tym bardziej, że nie jest łatwo grać co trzy dni, łączyć europejskie puchary oraz ligę włoską i przy tym cały czas wygrywać. Tym większe pochwały dla moich zawodników - zaznaczył Lorenzetti. Dla jego zespołu był to siódmy mecz w tym sezonie i siódme zwycięstwo.

Siatkarze Lotosu Trefla tak dobrej passy rzecz jasna nie mają, na co duży wpływ ma na pewno fakt, że na siedem oficjalnych meczów tego sezonu (Superpuchar Polski, PlusLiga, Liga Mistrzów) tylko jeden rozegrali we własnej hali. Mało tego prosto z Modeny udadzą się na kolejne wyjazdowe spotkanie - z Jastrzębskim Węglem (niedziela, godz. 17). Niepewny jest w nim udział Wojciecha Grzyba, który w trakcie starcia z Modeną skręcił kostkę oraz narzekającego na uraz mięśni brzucha Sebastiana Schwarza.

Po raz pierwszy u siebie w obecnym sezonie PlusLigi gdańszczanie zagrają dopiero w 6. kolejce, kiedy w najbliższą środę zmierzą się w Ergo Arenie z Łuczniczką Bydgoszcz (godz. 19). Bilety na to spotkanie można kupować za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, a także w kasach Ergo Areny, Sklepie Koszykarza w GCH Manhattan, Hotelu Haffner, siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot, Bałtyckiego Agencji Artystycznej BART oraz kilkudziesięciu salonikach Kolporter na terenie województwa pomorskiego. 

Drugi mecz grupy F: Vojvodina Nowy Sad - Volley Lublana 3:0

TABELA



1. Modena266:0
2. Lotos Trefl233:3
3. Vojvodina233:3
4. Lublana200:6
DZIEWIĘĆ FINAŁÓW EUROPEJSKICH PUCHARÓW DLA ZESPOŁÓW Z TRÓJMIASTA. KTO PRZED SIATKARKAMI ATOMU?


PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały