Mateusz Mika przed turniejem kwalifikacyjnym w Berlinie: Miejsce w trójce mnie zadowoli

- Myślę, że mamy szansę na końcowe zwycięstwo i jesteśmy w stanie wygrać z każdym, ale oczywiście nie będzie to proste. Dobrze byłoby awansować od razu, ale jeżeli będziemy w trójce i pojedziemy na turniej interkontynentalny, to też będę zadowolony - mówi siatkarz Lotosu Trefl oraz reprezentacji Polski Mateusz Mika, przed rozpoczynającym się we wtorek europejskim turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.
Zawody odbędą się w Berlinie, a wystartuje w nich osiem zespołów podzielonych na dwie grupy. Dwa najlepsze zespoły z każdej z nich zmierzą się "na krzyż" w półfinałach, potem odbędą się finał i mecz o 3. miejsce. Awans do igrzysk olimpijskich wywalczy tylko zwycięzca, z kolei zespoły z miejsc 2.-3. uzyskają prawo gry w kwalifikacyjnym turnieju interkontynentalnym, który odbędzie się w maju w Japonii.

W Berlinie Polacy w grupie zmierzą się z Serbią (5 stycznia, godz. 20.30), Belgią (7 stycznia, godz. 15) oraz Niemcami (8 stycznia, godz. 20). W drugiej grupie rywalizować będą Rosja, Francja, Bułgaria oraz Finlandia. Półfinały zaplanowano na 9 stycznia, a finał i mecz o 3. miejsce na 10 stycznia.

Biało-czerwonych czeka ciężka walka z czego sprawę zdaje sobie jedyny zawodnik Lotosu Trefla powołany na ten turniej Mateusz Mika. Jest jednak przy tym pełen wiary w dobry wynik.

- Myślę, że mamy szansę na końcowe zwycięstwo i jesteśmy w stanie wygrać z każdym, ale oczywiście nie będzie to proste. Dobrze byłoby awansować od razu, ale jeżeli skończymy turniej na miejscu 2. lub 3. i pojedziemy na turniej interkontynentalny, to też będę zadowolony - podkreślił przyjmujący reprezentacji Polski w rozmowie z klubową stroną Lotosu Trefla.

Mika krótko ocenił również pierwszą część sezonu w wykonaniu Lotosu Trefla.

- Już w pierwszym meczu tego sezonu udało nam się sięgnąć po Superpuchar. W Lidze Mistrzów te mecze, które mieliśmy wygrać - wygraliśmy, dzięki czemu jesteśmy na dobrej drodze do wyjścia z grupy. W tych rozgrywkach na pewno będziemy walczyć do końca, nie patrząc kto stoi po drugiej stronie siatki i może dzięki temu uda nam się sprawić jakąś niespodziankę. Przed nami jeszcze dwa mecze fazy grupowej - wyjazdowy z Vojvodiną Nowy Sad i w Polsce z DHL Modena. Podejmujemy bardzo groźnego rywala i jestem przekonany, że to spotkanie będzie pełne walki. W PlusLidze możemy się cieszyć z naszego bilansu zwycięstw i porażek. Szkoda tylko, że przytrafiały nam się przestoje w grze, przez co zgubiliśmy trochę punktów. Dalej jednak mamy szansę na grę w finale, musimy sobie jednak lepiej radzić w tych słabszych momentach - przyznał Mika.

Na ligowe parkiety wróci on już 13 stycznia, kiedy Lotos Trefl zmierzy się na wyjeździe z MKS Będzin.

- Na razie jestem z kadrą i myślę tylko o meczach w Berlinie. Kiedy skończy się ten turniej, już po chwili gramy jednak pierwszy mecz w nowym roku, więc szybko będzie trzeba skupić się z powrotem na lidze. Później czeka nas dużo spotkań u siebie i to mnie cieszy - im większy mamy doping, tym lepiej nam się gra. W zeszłym sezonie w meczach półfinałowych z Bełchatowem, kiedy hala zapełniała się niemal do ostatniego miejsca, czuliśmy nie tylko wsparcie kibiców, ale także to, że udaje nam się budować wyjątkowa drużynę i że ludzie chcą oglądać nasze mecze. Fajnie, gdyby w tym sezonie udało się po raz kolejny zapełnić trybuny - podsumował Mika.

DZIEWIĘĆ FINAŁÓW EUROPEJSKICH PUCHARÓW DLA ZESPOŁÓW Z TRÓJMIASTA. KTO PRZED SIATKARKAMI ATOMU?




PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały