Co z tym Lotosem Trefl? Forma zmienna, jak kobieta

Siatkarze Lotosu Trefla niewątpliwie odczuwają trudy tego sezonu. Częste granie - do minionego weekendu nawet na trzech frontach - nie wpłynęło zbyt dobrze na ich formę. Odezwał się syndrom debiutanta w Lidze Mistrzów. Czym ów syndrom jest?
Po spotkaniu z Modeną w Lidze Mistrzów wszystko rysowało się w kolorowych barwach. Pokonanie włoskiego giganta bez dwóch podstawowych siatkarzy było czymś wręcz nieprawdopodobnym. Pokazało, że Lotos Trefl ma ławkę, która potrafi podrapać niejednego faworyta. Tyle, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Gdańszczanie to wciąż top polskiej siatkówki i pewnie w nim pozostanie, ale obecny sezon i w tym ostatnie dni pokazują, że drużyna potrzebuje szerszej kadry, by osiągnąć poziom tych najlepszych.

Od kiedy Andrea Anastasi przejął gdański zespół, ten zaczął się liczyć w Polsce. To, co wyrabia w Trójmieście włoski szkoleniowiec to coś, co na zawsze zapisze się w historii klubu. W pierwszym swoim sezonie pracy Anastasi miał jednak łatwiej. Drużyna grała tylko w lidze. Po zdobyciu wicemistrzostwa kraju doszła Liga Mistrzów - rozgrywki, w których Lotos Trefl już teraz zrobił furorę, ale które niewątpliwie odbijają się na samych zawodnikach. Choć aż sześciu z regularnie grających w Lotosie Treflu ma już za sobą granie w Europie, to jednak to melodia niekiedy nawet dawnych lat.

Jak wyglądały ostatnie mecze? Już w Nowym Sadzie pod koniec stycznia widać było zawahanie formy. Męczarnie żółto-czarni przeżywali też w meczu z dużo słabszym Effectorem Kielce. Prawie wypuścili z rąk ćwierćfinał Pucharu Polski z będącym w sporym dołku Cerradem Czarnymi Radom. W półfinale przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle wyszły już wszystkie słabości. Świetnie grający do tej pory zmiennicy Miłosz Hebda i Damian Schulz też jednak złapali zadyszkę.

Do drużyny powraca po urazie za to Mateusz Mika, ale jak sam mówi, nie czuje się jeszcze w pełni sił i dyspozycji. Do tego z pewnością potrzeba trochę czasu.

- Ciężko się gra, kiedy nie masz zbyt wiele czasu na odpoczynek, albo nawet i na trenowanie. Przemieszczasz się w zasadzie z meczu na mecz - mówił w rozmowie z SiatkarskaLigaTV Anastasi.

Te słowa mówią wszystko. Zawodnicy Włocha zmęczeni byli fizycznie i psychicznie, bo takiej intensywności spotkań długo nie mieli. Co w najbliższym czasie czeka Lotos Trefl? Prestiżowy dwumecz w Lidze Mistrzów z Zenitem Kazań, który z logicznego punktu widzenia powinien zakończyć i tak niesamowicie udany debiut gdańszczan na arenie europejskiej. Wbrew pozorom taki rozwój spraw byłby nawet z korzyścią dla zespołu. Będzie mógł się bowiem skupić na walce o medale w PlusLidze. A na dzisiaj najrealniejsza wydaje się walka o brąz, którego zdobycie i tak byłoby świetnym zwieńczeniem ligowych rozgrywek. Wypadnięcie z czwórki zaś dużego kalibru porażką.

ROK 2015 W WYKONANIU LOTOSU TREFLA OCZAMI MARCO FALASCHIEGO. "INCREDIBILE!" [PODSUMOWANIE]


PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały