Sport.pl

Lotos Trefl zdeklasowany przez Resovię, ale walkę o czwórkę wciąż ma swoich rękach

Bez niespodzianek w Ergo Arenie. Lotos Trefl Gdańsk wyraźnie przegrał z Asseco Resovią Rzeszów 0:3. Porażka siatkarzy Andrei Anastasiego nie przekreśla jednak ich szans na grę o brązowy medal mistrzostw Polski. Wszystko nadal pozostaje w ich rękach.
Sytuację Lotosu Trefla jeszcze przed meczem nieco skomplikował zespół Cerradu Czarnych Radom. Ale tylko nieco. Radomianie bez problemów uporali się bowiem z Jastrzębskim Węglem (3:0) i w tabeli mają już 45 punktów, a więc dwa mniej niż gdańszczanie. Ten rezultat był jasnym sygnałem: żeby zapewnić sobie batalię o brązowy medal mistrzostw Polski, mecz z Asseco Resovią podopieczni Andrei Anastasiego musieli po prostu wygrać. Bez znaczenia w jakim stosunku.

Dla rzeszowian był to z kolei mecz ostatniej szansy. Jedynie wygrana w Gdańsku za trzy punkty dawała im jeszcze realne szanse na walkę o finał Plus Ligi. Jakakolwiek strata w Ergo Arenie oznaczała bowiem jedynie grę o brąz, prawdopodobnie właśnie z Lotosem Trefl.

Dlatego też to spotkanie od początku należało do mistrza Polski. Widać było, że żółto-czarni formą są gdzieś w tyle i ton grze nadawali goście. W pierwszym secie mieliśmy jednak sporo błędów z obu stron. Nikt się specjalnie nie wyróżniał błyskotliwymi atakami, czy skutecznością wyśrubowaną do niebotycznych granic. Dopiero po zmianie stron rzeszowianie bardziej zaznaczyli swoją przewagę w meczu. Choć podobnie jak w pierwszej partii, to Lotos Trefl uciekł na początku seta na kilkupunktowe prowadzenie, to zostało ono zniwelowane już na pierwszej przerwie technicznej. Gdańszczanie nie popełniali wprawdzie błędów w ataku w drugim secie, ale to przyjezdni byli po prostu zabójczo skuteczni po atakach Bartosza Kurka i Alecha Achrema.

Trzeci set był dopełnieniem dzieła siatkarzy Andrzeja Kowala. Niesieni zwycięstwem w pierwszych dwóch setach, zapasem jeszcze jednego do zwycięstwa za trzy punkty, spokojnie, ale skutecznie rozgrywali ostatnią w tym meczu partię.

Co daje ten wynik? Resovii ciągle jeszcze teoretyczną szansę na finał. Żeby tak się jednak stało, PGE Skra Bełchatów nie może w ostatniej kolejce fazy zasadniczej wygrać za trzy punkty. A rywal - niestety dla rzeszowian - do takiego ogrania się spokojnie nadaje. Bełchatowianie podejmą bowiem BBTS Bielsko-Biała.

Siatkarzom Lotosu Trefla wysoka porażka z Resovią nie zamyka żadnej furtki. Przewaga nad Cerradem zmalała wprawdzie do dwóch punktów, ale i wszystko zostaje w rękach gdańskich zawodników 12 kwietnia. Wówczas w Ergo Arenie podejmą MKS Będzin. By bez patrzenia na radomian zapewnić sobie grę o brązowy medal, żółto-czarni mecz z 12. zespołem Plus Ligi musi wygrać obojętnie w jakim stosunku.

ROK 2015 W WYKONANIU LOTOSU TREFLA OCZAMI MARCO FALASCHIEGO. "INCREDIBILE!" [PODSUMOWANIE]


Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały