Sport.pl

Niespodzianki w Bełchatowie nie było. Porażka Lotosu Trefla z PGE Skrą

Siatkarze Lotosu Trefla przegrali w pierwszym meczu o trzecie miejsce z PGE Skrą Bełchatów 0:3. Gdańszczanie przez większą część meczu byli bez argumentów.
Zajęcie przez Lotos Trefl czwartego miejsca w tabeli Plus Ligi po sezonie zasadniczym oznaczała dwie rzeczy: pierwsza - i najważniejsza - to taka, że gdańszczanom dało to możliwość gry o brązowe medale, druga, że dwa pierwsze mecze walki o krążek trzeba było rozegrać na parkiecie rywala, a więc PGE Skry Bełchatów (rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw). Wywalczenie brązu przez wicemistrzów Polski mogło być więc tym bardziej utrudnione.

Faworyt meczu? PGE Skra Bełchatów. Gdańszczanie skazywani byli może nie tyle na pożarcie, co na wyraźną porażkę. W pierwszym secie z początku to goście zaznaczyli swoją obecność na parkiecie. Trwało to jednak krótko, kiedy kilkoma punktowymi blokami zostali zatrzymani przez bełchatowian za sprawą Srecko Lisinaca i Nicolasa Uriarte. Przewaga gospodarzy rosła, ich gra w obronie była godna podziwu, a Lotos Trefl nie był po prostu w stanie kończyć ataków w pierwszym tempie. Kontry otrzymywali więc bełchatowianie i bezlitośnie je wykorzystywali.

Wszystko niespodziewanie wyrównało się od stanu 22:18 dla Skry. Sporo nerwowości po stronie gospodarzy było wynikiem niewygodnych zagrywek flotem Sebastiana Schwarza. Ostatecznie na przewagi górą byli brązowi medaliści z zeszłego sezonu.

Trener gości Andrea Anastasi musiał szukać zmian. Wszedł za Murphy Troya Damian Schulz, a za rozgrywającego Marco Falaschiego już w drugim secie pojawił się Przemysław Stępień. Lotos Trefl był powoli obnażany ze swoich słabości. Akcje gdańszczan z rzadka się zazębiały, zaś gospodarze funkcjonowali na wielu polach. Ich wygrana w drugim secie była wręcz miażdżąca (25:15) i doszczętnie pozbawiła jakichkolwiek argumentów gości.

Pobudka po stronie siatkarzy z Trójmiasta nastąpiła dopiero w trzeciej partii. Wtedy gdańszczanie uciekli nawet na cztery punkty. Ale i na to Skra znalazła sposób. Nadrobiła ze stanu 15:19 i pewnie triumfowała w całym meczu 3:0. Mecz gospodarze wygrali głównie znakomitym serwisem.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (1)
Niespodzianki w Bełchatowie nie było. Porażka Lotosu Trefla z PGE Skrą
Zaloguj się
  • maniekjaro91

    0

    "Pobudka po stronie siatkarzy z Trójmiasta nastąpiła dopiero w czwartej partii"

    Mecz wygrany 3 0 a redaktor dopatrzyl sie czwartej partii no coz...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX