Sport.pl

To już ostatnia szansa. Lotos Trefl z nożem na gardle przed trzecim meczem o brąz

Po dwóch przegranych w Bełchatowie, sytuacja Lotosu Trefla w walce o brązowy medal Plus Ligi (rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw) jest już bardzo trudna. By marzyć jeszcze o końcowym sukcesie, trzeba wygrać z PGE Skrą dwa najbliższe mecze przed własną publicznością.
We wtorek o godz. 18 Lotos Trefl stoczy trzecie starcie w walce o brązowy medal mistrzostw Polski. W poprzednich dwóch spotkaniach bezapelacyjnie lepsza była PGE Skra Bełchatów, która wręcz zgniotła gdańszczan, nie dając w żadnym z meczów najmniejszych szans i nadziei.

- My jednak jesteśmy drużyną, która się nie poddaje - mówi środkowy Lotosu Trefla, Wojciech Grzyb.

W ostatnich dwóch meczach, które były rozgrywane w Bełchatowie, to Skra dominowała na boisku, posyłając zagrywki z prędkością nawet 122km/h.

- Trafiliśmy na świetnie dysponowanego rywala. Sądzę, że gdyby system play-off funkcjonował w tym sezonie tak, jak w poprzednich latach, to Skra z taką formą grałaby w finale. To jest oczywiście minimalne wytłumaczenie, jeśli chodzi o naszą postawę, bo bardzo dobra gra Bełchatowa, szczególnie zagrywka, to jedno, ale to, że my nie mieliśmy inicjatywy, by rozegrać poszczególne akcje i piłki to druga sprawa - mówi Grzyb.

Obiektywnie patrząc, szanse na medal dla trójmiejskiej ekipy są wręcz iluzoryczne. Można, rzecz jasna, wygrać kolejne trzy mecze, lecz z taką dyspozycją obu ekip, wątpliwe jest, by rywalizacja miała wrócić jeszcze do Bełchatowa na decydujące, piąte starcie. Gdańscy siatkarze jednak nie składają broni.

- Musimy teraz pokazać dużą determinację. Udowodnić, że nie zasłużyliśmy na to, by przegrać rywalizację ze Skrą w takim stylu, w jakim zakończyły się te dwa starcia na wyjeździe. Zdajemy sobie z tego sprawę, nie czujemy się z tym dobrze, mamy ambicje sportowców i na pewno na ten najbliższy mecz wystawimy to, co mamy najlepsze. Czy uda się pokonać Skrę, w szczególności tak zagrywającą, jak w tych ostatnich dwóch meczach? Na pewno zrobimy wszystko, by tą poprzeczkę zawiesić bardzo wysoko. Te ostatnie mecze przeszły im bardzo łatwo, a chciałbym, żebyśmy w Gdańsku rozegrali dwa starcia. Zadanie jest bardzo trudne, tym bardziej, że Skra w tym ostatnim piątkowym spotkaniu posłała 13 asów w stosunku do 12 błędów, ale jesteśmy drużyną, która się nie poddaje - dodaje środkowy.

Lotos Trefl we wtorek będzie miał atut własnej hali, a to w historii meczów ze Skrą ważny aspekt. W ostatnich trzech starciach, w których bełchatowianie przyjeżdżali do Gdańska, to gospodarze byli górą i świętowali wygrane w towarzystwie w sumie blisko 25 tys. kibiców.

- Chcielibyśmy tym wtorkowym meczem w Ergo Arenie przedłużyć walkę ze Skrą, dobrze zakończyć sezon z kibicami. Wsparci przez fanów, którzy w tak ważnych meczach zawsze nam pomagają, wypełniając halę, wyjdziemy we wtorek w pełni zmobilizowani, by walczyć o każdy punkt - zakończył Grzyb.

ROK 2015 W WYKONANIU LOTOSU TREFLA OCZAMI MARCO FALASCHIEGO. "INCREDIBILE!" [PODSUMOWANIE]




Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały