Sport.pl

Lotos Trefl bez szans w walce o brąz. Skra zmiażdżyła gdańszczan

Siatkarze Lotosu Trefla zakończyli sezon 2015/16 na 4. miejscu. W rywalizacji o brązowy medal z PGE Skrą Bełchatów gdańszczanie nie mieli absolutnie nic do powiedzenia, czego smutnym potwierdzeniem był przegrany w fatalnym stylu mecz numer trzy w Ergo Arenie.
Dwa pierwsze spotkania zakończyły się wyraźnymi zwycięstwami Skry (w drugim z nich gdańszczanie uciułali w trzech setach raptem 44 punkty), dlatego przed trzecim meczem trudno było zakładać, że Lotos Trefl będzie w stanie odwrócić losy rywalizacji. Jednak na pewno kibice liczyli na bardziej zaciętą walkę niż w Bełchatowie. Niestety bardzo się zawiedli.

Od początku meczu przewaga gości była przygniatająca. Zawodnicy Skry, mimo zmęczenia całym, trudnym sezonem, wyglądali na tle przymulonych gdańszczan, jakby właśnie wrócili z dwutygodniowych urlopów. Facundo Conte i Mariusz Wlazły skakali niczym sarenki, Nicolas Uriarte jak zwykle imponował fantazją na rozegraniu, a Srecko Lisinac i Karol Kłos rządzili na środku siatki. Do tego niemal wszyscy zawodnicy gości potężnie "kopali" z zagrywki. Za to w zespole Lotosu Trefla nie funkcjonowało właściwie nic - ani atak, ani przyjęcie, ani serwis, ani blok.

Pierwszy set zaczął się od prowadzenia Skry 6:1, potem było z punktu widzenia gdańszczan już tylko gorzej. Przewaga gości rosła i rosła. Siatkarze Lotosu Trefla ledwo osiągnęli dwucyfrowy wynik, a końcowy rezultat tej partii (25:11) musiał być dla nich przygnębiający.

Pomimo tego na początku drugiego seta podopieczni Andrei Anastasiego jeszcze zerwali się do walki. Całkiem nieźle trzymali się do stanu 13:14, ale potem bełchatowianie wzmocnili zagrywkę i z uśmiechem na ustach wykorzystywali pojawiające się raz za razem okazje do kontrataków. Szybko zwiększyli przewagę do sześciu punktów (21:15) i spokojnie dowieźli ją do końca, a niektóre akcje wskazywały na to, że na dobre włączył im się tryb zabawy w siatkówkę.

Ten sposób gry kontynuowali także w secie trzecim, który był już tylko formalnością. Bełchatowianie wygrali go do 17 i cały mecz 3:0.

Tym samym Skra zapewniła sobie nie tylko brązowy medal mistrzostw Polski, ale również prawo startu w eliminacjach Ligi Mistrzów. Za to zespół Lotosu Trefla pewnie czeka przebudowa, bo widać wyraźnie, że pewna formuła się wyczerpała i potrzebne są zmiany.

Lotos Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 0:3

Sety: 11:25, 19:25, 17:25

Lotos Trefl: Falaschi, Grzyb, Schwarz, Schulz, Ratajczak, Mika, Gacek (libero) oraz Stępień, Troy, Hebda.

PGE Skra: Uriarte, Lisinac, Marechal, Wlazły, Kłos, Conte, Piechocki (libero).

Stan rywalizacji: 0:3

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 12 12:2 4 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 9 11:6 3 1
4 Jastrzębski Węgiel 9 9:6 3 2
5 Aluron Virtu CMC Zawiercie 8 10:7 3 1
6 Indykpol AZS Olsztyn 7 10:8 3 1
7 Asseco Resovia 7 10:10 2 3
8 Cerrad Czarni Radom 6 9:8 2 2
9 Trefl Gdańsk 5 7:6 2 1
10 GKS Katowice 5 9:11 1 3
11 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:7 1 2
12 Cuprum Lubin 3 6:11 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 2:15 0 5
14 MKS Będzin 0 2:15 0 5

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały