Już ósmy Polak odpadł z BNP Paribas Polish Open. Tym razem Piotr Gadomski

Po pierwszym dniu BNP Paribas Polish Open, kiedy z turnieju odpadło aż siedmiu Polaków, mało kto spodziewał się, że w II rundzie zobaczymy drugiego. Niestety, niespodzianki nie sprawił Piotr Gadomski, który także pożegnał się z turniejem.
Siedmiu biało-czerwonych odpadło już pierwszego dnia zmagań w grze pojedynczej. W środę do rozegrania pozostał tylko jeden mecz 1. rundy, w którym mieliśmy przedstawiciela. Gadomski (850. w rankingu ATP) zmierzył się z Holendrem Jesse Huta Galungiem (127.). A że z Polaków do 2. rundy awansował tylko Marcin Gawron Gadomski był ostatnią nadzieją na powiększenie tego grona. 20-letni Polak przystąpił bez respektu do pojedynku z o sześć lat starszym rywalem. Holender został przełamany już przy pierwszym swoim serwisie i było 2:0. Drugie przełamanie dało Gadomskiemu prowadzenie 5:1 i w tym momencie już nic nie mogło mu odebrać zwycięstwa w pierwszym secie (6:1). Polak spokojnie radził sobie z odbiorem serwisów Huta Galunga, które rzadko kiedy przekraczały prędkość 150 km/h.

W drugim secie w grę Gadomskiego wkradła się pewna nerwowość, a rywal, który wcześniej popsuł parę kończących piłek, zaczął łapać wiatr w żagle. Przełamał Polaka w szóstym gemie i prowadził 4:2. Gadomski odbił przełamanie na 5:4 dla Holendra, ale niestety nie wykorzystał następnego swojego podania i o losach meczu rozstrzygał trzeci set.

Na początku ostatniej partii Gadomski często nie trafiał w boisko więc szybko przegrał trzy pierwsze gemy. Następnie zagrał kilka niezłych piłek i było już po 3:3. Niestety przy prowadzeniu 5:4 dla Huta Galunga i serwisie Gadmoskiego Polak w trakcie gry na przewagi posłał piłkę dwa razy z rzędu w aut i odpadł z turnieju.