BNP Paribas Polish Open. Piotr Gadomski: Byłem zdeprymowany

- Spotkanie było bardzo nerwowe. Po raz pierwszy wystąpiłem na tak dużej imprezie w turnieju głównym i siedziało to w mojej głowie - mówi po porażce w 1. rundzie BNP Paribas Polish Open Piotr Gadomski.
Gadomski to ósmy Polak, który pożegnał się z imprezą. Przegrał w trzech setach z Holendrem Jesse Huta Galung.

- Rywal zaskoczył mnie serwisem bez siły i rotacji [w okolicach 150 km/h]. Nie mogłem się do tego przyzwyczaić. Był to serwis raczej kobiecy, ale w trakcie gry uderzał bardzo mocno dlatego też zdziwienie było jeszcze większe. Grałem już z nim wcześniej i nigdy tak nie serwował - tłumaczy Gadomski i dodaje: - Ja z kolei nie trafiałem returnów i to mnie strasznie deprymowało.

Gadomski mógł w trzecim secie przedłużyć swoje szanse na awans jednak przy stanie 5:4 dla Holendra i grze na przewagi uderzył dwa razy z rzędu w aut.

- Mój styl jest dosyć ofensywny więc trzeba się liczyć z błędami. Niestety tutaj popełniłem je w decydującym momencie.