Londyn 2012. Siedmiobój. Karolina Tymińska: Ból nie przeszkadza w treningach

- Miałam uraz kości, więc pełna rehabilitacja nie jest taka prosta. Na pewno będę musiała udać się na badania po igrzyskach, ale póki co, ból nie przeszkadza w treningach. Zresztą podczas kontuzji nie siedziałam bezczynnie, moje serce cały czas pracowało na odpowiednich obrotach. Dużo trenowałam zwłaszcza na basenie - mówi dla trojmiasto.pl siedmioboistka Karolina Tymińska.
Tymińska była w trójce lekkoatletów (obok Anny Rogowskiej i Pawła Wojciechowskiego), której przedłużono okres na wypełnienie minimum olimpijskiego. Dokonała tego na niespełna tydzień przed terminem. Wcześniej lekkoatletka dochodziła do siebie po kontuzji.

- Paradoksalnie może się okazać, że przerwa w startach będzie moim atutem, bo obecnie odczuwam duży głód rywalizacji i czerpię z niej ogromną radość. Wręcz nie mogę się doczekać występu w Londynie. Jedyne czego może mi zabraknąć to czucie techniczne, ale jestem już doświadczoną zawodniczką, a pewnych rzeczy po prostu się nie zapomina - dodaje dla trojmiasto.pl Tymińska.

Podczas igrzysk olimpijskich w Londynie nie będzie ona faworytką do medalu.

- Patrząc na tegoroczne wyniki uzyskiwane przez pozostałe dziewczyny poziom na pewno będzie wysoki, ale igrzyska rządzą się swoimi prawami. W Londynie zapowiadają deszcze, więc może być loteria i nie dotyczy to tylko siedmioboju. To najważniejsza impreza dla każdego sportowca i wszyscy będą wyjątkowo zmotywowani, ja również. Dam z siebie 120 procent - uważa Tymińska.

Czy Tymińska wywalczy w Londynie medal? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka