Londyn 2012. Wioślarstwo. Adam Korol: Jak zobaczyłem z kim popłyniemy w eliminacjach przeżyłem szok

- Gorzej trafić po prostu nie mogliśmy, wszyscy rywale w wyścigu eliminacyjnym są niesamowicie mocni. Ale jaki jest prawdziwy układ sił okaże się dopiero na wodzie - mówi Adam Korol, który wraz z kolegami z czwórki podwójnej - Markiem Kolbowiczem, Michałem Jelińskim oraz Konradem Wasielewskim - przystąpi w sobotę do walki o obronę olimpijskiego z złota z Pekinu.
Igrzyska są także na Facebooku! Zobacz komu kibicują redaktorzy Sport.pl

Już w pierwszym wyścigu eliminacyjnym (jego początek ok. godz. 12.40) szykuje się prawdziwy pojedynek gigantów. Obok siebie staną mistrzowie świata z 2009 r. Polacy, mistrzowie świata z 2010 r. Australijczycy, mistrzowie świata z 2011 r. Chorwaci, a do tego bardzo groźni Nowozelandczycy! To tak jakby w mistrzostwach świata w piłce nożnej w jednej grupie spotkały się Hiszpania, Brazylia, Niemcy i jeszcze na dokładkę np. Duńczycy.

- Jak zobaczyliśmy z kim płyniemy w eliminacjach zaniemówiliśmy, to wygląda jak obsada finału. Myślę, że dla wszystkich uczestników tego wyścigu to duży szok - mówi Korol, szlakowy naszej osady.

Bezpośrednio do półfinału awansuje pierwsza trójka, a ostatni na mecie będą jeszcze mieli szansę w poniedziałkowych repesażach. Tego jednak Polacy chcieliby uniknąć.

- Taki dodatkowy wyścig wiązałby się z dużą utratą sił, za wszelką cenę chcielibyśmy go uniknąć - podkreśla Korol. - Teoretycznie najsłabsi w tym gronie są Nowozelandczycy, ale oni też prezentują w tym roku bardzo wysoką formę. Myślę, że wszystkie cztery osady są na zbliżonym poziomie więc walka zapowiada się niesamowita. Na szczęście dziś [w piątek] mocno poprawiły się warunki pogodowe i wiatr wieje "sprawiedliwie". Nie ma więc znaczenia, na którym torze się płynie. Jeszcze na początku tygodnia istniało niebezpieczeństwo, że wyścigi eliminacyjne będą przeprowadzone na czas, a każda osada płynęła by osobno. Na szczęście do tego nie doszło bo to według mnie wypaczało by sens rywalizacji - podkreśla Korol.

Taka forma przeprowadzenia eliminacji byłaby na wielkiej imprezie absolutnym precedensem. Do tej pory zastosowano ją tylko raz, podczas zawodów Pucharu Świata.

Jeśli Polacy awansują bezpośrednio do półfinału kolejny start czeka ich 1 sierpnia. Finał zaplanowano na 3 sierpnia.

Czy Korol i spółka będą w pierwszej trójce? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka