Londyn 2012. Szermierka. Po klęsce Sylwii Gruchały: "Zabrakło jej spokoju i bawienia się z rywalką"

- Sylwia nie walczyła tak, jak powinna. Zabrakło jej spokoju, opanowania, dobrej pracy nóg, bawienia się z rywalką. A więc tych wszystkich atutów, dzięki którym do tej pory wygrywała - mówi po porażce w pierwszej rundzie i odpadnięciu Sylwii Gruchały z turnieju florecistek dwukrotny medalista olimpijski Ryszard Sobczak.
- Dziewczyny walczyły zbyt nerwowo, były za bardzo spięte - mówi na gorąco po fatalnym występie polskich florecistek w Londynie Sobczak, prezes Sietomu AZS AWFiS Gdańsk i dwukrotny medalista igrzysk olimpijskich we florecie mężczyzn (brąz w Barcelonie i srebro w Atlancie w drużynie). - Szczególnie Sylwia nie walczyła tak, jak powinna. Zabrakło jej spokoju, opanowania, dobrej pracy nóg, bawienia się z rywalką, a więc tych wszystkich atutów, dzięki którym do tej pory wygrywała walki. Za długo utrzymywał się mały wynik, co w końcówce niepotrzebnie przysporzyło jeszcze więcej nerwówki. Zabrakło szturmu od początku walki, pokazania, kto jest lepszy, kto silniejszy. Ale Sylwia wbrew pozorom nie jest bez formy. Pojedyncze akcje pokazały, że stać ją na wiele. Zwycięstwo uciekło przez nerwy, zbytnie napięcie. Tym bardziej szkoda tej porażki, bo drabinka do strefy medalowej ułożyła się dla Sylwii bardzo korzystnie.

Jak mówi dla Trojmiasto.sport.pl Sobczak w przypadku Gruchały zawsze istnieją obawy przed pierwszą walką turnieju.

- To się niestety potwierdziło. Zawsze się obawiam o początek Sylwii na wielkim turnieju. Że wyjdzie spięta, usztywniona, że zatraci swoje atuty. To się niestety tutaj stało - ubolewa Sobczak i dodaje: - Nie ma co się załamywać. Przed dziewczynami turniej drużynowy. Teraz trzeba wrócić do wioski olimpijskiej, spotkać się z trenerem, zrobić szybką analizę tego, co się stało i z czystą głową walczyć w drużynie. Wierzę, że dziewczyny są w dobrej formie, a to co się stało w sobotę wcale nie przekreśla ich dobrego występu w drużynie - dodaje Sobczak.

Sylwia Gruchała przegrała w I rundzie z Japonką Kanaeą Ikehatą 8:9. Wcześniej Martyna Synoradzka przegrała z Kamilą Gafurcjanową z Rosji 8:15, a Małgorzata Wojtkowiak także 8:15 uległa Chince Jinyan Chen.

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka