Londyn 2012. Wioślarska czwórka podwójna poznała rywali w półfinale. Teoretycznie łatwiejsi niż w eliminacjach

Adam Korol, Michał Jeliński, Marek Kolbowicz i Konrad Wasielewski mimo piekielnie trudnych rywali w eliminacjach bez większych problemów awansowali do półfinału, który odbędzie się w środę. Tu stawka wydaje się teoretycznie dużo słabsza.
W eliminacjach polska czwórka podwójna - obrońcy tytułu z Pekinu - miała za rywali mistrzów świata z 2010 roku Chorwatów, mistrzów świata z 2011 roku Australijczyków oraz groźnych Nowozelandczyków. Polacy zajęli w tym wyścigu 2. miejsce mimo, że tuż przed startem >spotkała ich bardzo nieprzyjemna przygoda.

Dobry występ w eliminacjach dodał naszym zawodnikiem dużo pewności siebie.

- Wygraliśmy z Australijczykami, do końca walczyliśmy z Chorwatami, to był w naszym wykonaniu dobry wyścig - podkreśla Korol. - W tym roku podczas zawodów Pucharu Świata pływaliśmy siedem-osiem sekund za najlepszymi, teraz jesteśmy na podobnym poziomie co oni. To pokazuje, że robota wykonana w ostatnich tygodniach przyniosła skutek. Choć nie zapominajmy, że prawdziwa walka zacznie się dopiero w półfinałach - zaznacza szlakowy naszej osady.

Rywalami Polaków w półfinale będą Francuzi, Estończycy, Niemcy, Ukraińcy oraz Włosi. W tym gronie zdecydowanie najgroźniejsi wydają się być Niemcy, wicemistrzowie świata z 2011 roku, którzy również w tym sezonie spisują się świetnie. W eliminacjach osiągnęli oni drugi czas, szybciej płynęli tylko Chorwaci. Trzeci czas mieli Polacy, ale jak podkreśla Korol ciężko wyciągać z tego jakieś wnioski.

- Wyścig wyścigowi nierówny. Czasami o awans walczy kilka osad, tak było w naszym przypadku, i do końca trzeba płynąć na maksa, a czasami już kilkaset metrów przed metą można trochę odpuścić bo awans jest pewny. Warunki na torze też są zmienne. Dlatego fakt, że uzyskaliśmy trzeci czas eliminacji nie ma dla nas większego znaczenia. No może taki, że utwierdziliśmy się w przekonaniu, że jesteśmy w dobrej formie - zaznacza Korol.

Z pozostałych rywali groźni będą przede wszystkim Estończycy. Natomiast nieco słabsi wydają się Ukraińcy, Francuzi i Włosi, choć to również czołowe osady ostatnich lat. Jednak jeśli nasza czwórka popłynie na takim poziomie jak w eliminacjach, powinna wywalczyć awans do finału.

Zabójcza jest obsada drugiego półfinału, w którym popłyną Chorwaci, Australijczycy, Rosjanie, Brytyjczycy, Nowozelandczycy oraz Szwajcarzy. Faworytami do awansu będą trzy pierwsze osady, ale stawka jest niezwykle wyrównana i walka zapowiada się pasjonująco.

Środowe półfinały czwórek podwójnych zaplanowano na godz. 11.40. Polacy popłyną w drugim wyścigu, który rozpocznie się ok. godz. 11.50.

Dominatorzy dadzą Polsce kolejny medal? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka