Londyn 2012. Żeglarstwo. Piotr Myszka: - To są warunki "Ponta", trzymam za niego kciuki!

- To są warunki Przemka. Popłynął świetnie, wykorzystał wiatr najlepiej jak mógł. Jak tak dalej pójdzie będzie miał ogromną szansę na złoto - mówi lider światowego rankingu w klasie RSX Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk) który przegrał rywalizację o jedyne miejsce na igrzyskach z Przemysławem Miarczyńskim (SKŻ Sopot).
W pierwszym dniu regat olimpijskich w klasie RSX Miarczyński zajął drugie miejsce. Przegrał tylko z mistrzem świata Holendrem Dorianem van Rijsselbergiem.

- Przemek popłynął znakomicie - recenzuje występ kolegi z reprezentacji RSX Myszka. - O medal będzie walczyć pięciu, sześciu żeglarzy. Oprócz Doriana, Przemka i trzeciego w klasyfikacji Niemca na pewno liczyć się będzie Grek Kokkalanis i Brytyjczyk Dempsey. Pierwszego dnia zawiódł mnie Francuz Bontemps, ale może miał problem ze sprzętem, który był losowany przed startem - zastanawia się Myszka, który w piątek wrócił z Anglii, gdzie pomagał Miarczyńskiemu w utrzymaniu formy.



- Popływaliśmy sparingowo, by przetestować sprzęt Przemka. Pierwszego dnia było super, ale nie udało nam się zrealizować wszystkiego co sobie założyliśmy, bo przez kolejne sześć dni nie było wiatru. Po dzisiejszym dniu widać jednak, że wszystko jest tak, jak być powinno. To są jego warunki. 20 węzłów i jazda ślizgowa sprawiają, że to rywale będą bać się Przemka, a nie odwrotnie. Co prawda na jutro prognozy są nieco gorsze, ale jestem dobrej myśli. Trzymam za niego kciuki, choć żałuję, że to nie ja tam jestem - podkreśla Myszka.

Gdański żeglarz obecnie zaczyna wakacje, ale nie ukrywa, że już myśli o przyszłości. Częścią planu na najbliższe lata jest m.in. tytuł magistra i doktorat na gdańskiej AWF.

- Wszystko wskazuje na to, że na kolejnych igrzyskach windsurfingu nie będzie i trzeba się przekwalifikować na kitesurfing. Dla mnie nie stanowi to problemu. Obecnie w kitesurfingu mamy dwóch zawodników, którzy w światowej rywalizacji są na ok. 10 miejscu. Żeby jechać do Rio będę musiał się wiele nauczyć, więc daję sobie dwa lata, by się przestawić. Jak się okaże, że to nie dla mnie, poświęcę się nauce. Planuję obronić wreszcie pracę magisterską, myślę też o doktoracie i być może pozostanę na uczelni. Ale to odległe czasy - mówi Myszka.

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka