Londyn 2012. Przedstawiamy rywalki Anny Rogowskiej. Caryca, Niemka co nie chciała Polki, siedmioboistka...

W finałowym konkursie skoku tyczce, który rozpocznie się o godz. 20, Anna Rogowska będzie miała 11 rywalek. Przedstawiamy zawodniczki, które będą walczyły z sopocianką o olimpijskie medale.
Do finałowego konkursu obok Rogowskiej awansowały: Jelena Isinbajewa (Rosja), Jennifer Suhr, Becky Holliday (obie USA), Yarisley Silva (Kuba), Lisa Ryzih, Silke Spiegelburg, Martina Strutz (wszystkie Niemcy), Holly Bleasdale (Wlk. Brytania), Vanessa Boslak (Francja), Jirina Ptacnikova (Czechy) oraz Alana Boyd (Australia). Przynajmniej połowa z nich ma realne szanse na medale. Oto główne naszym zdaniem faworytki do medali:

Jelena Isinbajewa (Rosja) - caryca tyczki, największa postać w historii tej dyscypliny sportu. Trzydzieści razy biła rekord świata, doprowadzając go do poziomu 5,06 m. Ostatnio nie prezentuje już tak imponującej formy, w tym roku jej najlepszy wynik to zaledwie 4,75 m, ale jeśli nie ma kłopotów ze zdrowiem jest wciąż nieosiągalna dla rywalek. Dwukrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich (Ateny, Pekin) w Londynie powinna ustrzelić hat-trick. Nasz typ: złoty medal

Jennifer Suhr (USA) - zawodniczka z polskimi korzeniami (jej panieńskie nazwisko to Stuczynski). Amerykanka to najbardziej chwiejna zawodniczka światowej czołówki. Na początku każdego sezonu zawsze osiąga świetne wyniki, ale kiedy przychodzi najważniejsza impreza roku zawodzi (do tej pory ma w swoim dorobku tylko dwa medale - srebro igrzysk olimpijskich w Pekinie oraz srebro halowych mistrzostw świata 2008)). Teraz znów przyjechała do Londynu z najlepszym tegorocznym wynikiem (4,83 m) i znów jest jedną z głównych faworytek. Jak spisze się tym razem? Nasz typ: 2-4 miejsce

Silke Spiegelburg (Niemcy) - bardzo solidna zawodniczka. Skacze bez błysku, ale skutecznie. Do tej pory zdobywała tylko medale mistrzostw Europy, wciąż czeka na podium mistrzostw świata lub igrzysk olimpijskich. Zajmuje drugie miejsce na liście najlepszych tegorocznych wyników (4,82 m) i ostatnio prezentowała najrówniejsza formę. To ona stała za wyrzuceniem Rogowskiej z ośrodka w Leverkusen, gdzie sopocianka trenowała w latach 2009-10. Spiegelburg nie zdzierżyła sukcesów Rogowskiej (szczególnie złotego medalu mistrzostw świata w Berlinie) i wymogła na krajowym związku usunięcie Polki z Leverkusen. Skutecznie.

Holly Bleasdale (Wlk. Brytania) - wielka nadzieja gospodarzy. Na poważnie zajęła się skokiem o tyczce w 2008 roku (najpierw trenowała siedmiobój, a jeszcze wcześniej gimnastykę), który kończyła z rekordem życiowym... 3,10 m. Potem zaczęła robić błyskawiczne postępy przez kolejne kilka miesięcy poprawiła się niemal o metr. W tej chwili jej rekord życiowy to 4,87 m (o dwa centymetry lepszy niż Rogowskiej).

Twórcą jej sukcesów jest francuski szkoleniowcem Julienem Raffalli-Ebezant, który najwięcej uwagi poświęcił na wzmocnienie parametrów fizycznych Brytyjki. I rzeczywiście Bleasdale jest w tej chwili najmocniej zbudowaną zawodniczką światowej czołówki, ale to odbija się na dynamice oraz technice. W sezonie letnim nie błyszczała, jej najlepszy wynik to 4,71 m. Nasz typ: 5. miejsce Alana Boyd (Australia) - to może być czarny koń konkursu. Najmniej znana z szerokiej czołówki światowej, ale robiąca systematyczne postępy. W tym roku poprawiła się aż o 16 centymetrów i z zawodniczek, które wystąpią w finale ma w sezonie letnim trzeci rezultat (4,76 m). Do tej pory bez żadnych sukcesów. Nasz typ: 6. miejsce

Z pozostałych zawodniczek groźne mogą być Kubanka Silva, Czeszka Ptacnikova oraz Niemka Strutz, ale medal dla którejś z nich byłby niespodzianką. A Rogowska? Jeśli kontuzja nogi nie będzie jej dokuczać może powalczyć o miejsce na podium. Nasz (optymistyczny) typ: 2-4 miejsce

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka