Sport.pl

Londyn 2012. Żeglarstwo. Windsurfer Piotr Myszka: - Medale w zasięgu naszych

Lider światowego rankingu windsurferów w klasie RS:X Piotr Myszka ocenia szanse Zofii Noceti-Klepackiej i Przemysława Miarczyńskiego na zdobycie medalu olimpijskiego w Londynie: - Sądzę, że oboje powalczą o brąz. Choć inne medale również są w ich zasięgu. Realnym jest, że osiągną swój cel - uważa windsurfer.
O godz. 14 na akwenie w Weymouth rozpocznie się finałowy wyścig windsurferów. W nim o pierwszy olimpijski medal powalczy Miarczyński. Polak zajmuje obecnie 4. miejsce w klasyfikacji generalnej (52 pkt).

W finale płynie dziesięciu najlepszych zawodników z eliminacji. Miejsce, które w nim zajmą mnożone jest razy dwa (tak więc: 1. miejsce - 2 pkt, 2. miejsce - 4 pkt, itd.) i dodawane do sumy z eliminacji. Wygrywa windsurfer, który ma najmniej punktów. W przypadku takiej samej ilości punktów decyduje kolejność w wyścigu finałowym.

Złoty medal zapewnił już sobie Holender Dorian van Rijsselberge (13 pkt). Wiceliderem "generalki" jest Brytyjczyk Nick Dempsey (35 pkt), trzecie miejsce zajmuje Niemiec Toni Wilhelm (46 pkt).

- Patrząc na sytuację Przemka będzie on walczył głównie z Wilhelmem. Jeżeli Niemiec zdobędzie medal, wówczas osiągnie największy sukces nie tylko w swojej karierze, ale w historii niemieckiego windsurfingu. Tak więc będzie on chciał obronić trzecią pozycję i raczej nie skupi się na atakowaniu wicelidera. Wilhelm przypilnuje Przemka - uważa Myszka. - Na finał zapowiadany jest silny wiatr, a to idealne warunki tak dla naszego reprezentanta jak i Wilhelma oraz Dempseya. Liczę jednak na to, że Przemek wykorzysta swoje doświadczenie i prześcignie Niemca - dodaje.

Miarczyński musi przypłynąć o trzy pozycje przed Wilhelmem, aby być 3. w "generalce". Jeśli uda się mu wygrać, spełnić poprzedni warunek, a na 10. miejscu przypłynie Dempsey, Polak będzie drugi.

- W tym roku w jednych zawodach z serii Pucharu Świata prowadziłem przed finałowym startem. W nim popełniłem falstart i w "generalce" spadłem na 4. pozycję. Trzeba jednak pamiętać, że takie sytuacje zdarzają się rzadko - twierdzi Myszka.

Bliżej medalu jest Noceti-Klepcka. Polka co prawda w "generalce" jest piąta (41 pkt.), ale do drugiej i trzeciej pozycji, które zajmują kolejno reprezentantki Izraela Lee Korsiz i Finlandii Tuuli Petaja, traci raptem 3 pkt. Czwarta Niemka Moana Delle ma 39 pkt. Liderka, Hiszpanka Marina Alabau zgromadziła 24 pkt.

Dlatego jeśli Noceti-Klepacka wygra, to zdobędzie medal. Jego kolor (a matematycznie możliwy jest każdy, bo maksymalnie da się odrobić 18 pkt) zależeć będzie od jej rywalek. Początek finału o godz. 15.

- Zosia ma niewielką stratę, dlatego w jej przypadku o medal powinno być nieco łatwiej. Przy silnym wietrze ciężko będzie jednak dogonić reprezentantkę Izraela. Natomiast windsurferka z Finlandii i Niemka jak najbardziej są do prześcignięcia - kończy Myszka.

Klepacką i Miarczyńskiego faktycznie stać na medale? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o:
Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka