Oni zagrają w Trójmieście. Rosja, czyli faworyt nr 1

Siatkarze z Rosji wygrywają ostatnio wszystkie największe imprezy i to oni są w tej chwili pierwszą siłą na świecie. Podczas polsko-duńskich mistrzostw będą głównym faworytem do złota, a swój marsz po kolejny tytuł rozpoczną w Gdyni.
Z sześciu ostatnich wielkich imprez rozegranych od początku 2011 roku Rosjanie wygrali aż cztery: igrzyska olimpijskie (2012), dwukrotnie Ligę Światową (2011 i 2013) oraz Puchar Świata (2011). Noga powinęła im się tylko podczas mistrzostw Europy (2011), gdzie zajęli 4. miejsce, oraz podczas Ligi Światowej w 2012 r., którą jednak w obliczu igrzysk w Londynie potraktowali bardzo ulgowo. To pokazuje, jakim potencjałem dysponuje zespół prowadzony przez Andrieja Woronkowa (w marcu tego roku zastąpił Władimira Alekno).

W składzie na mistrzostwa Europy są właściwie same gwiazdy. Siergiej Grankin to od lat czołowy rozgrywający świata. W ataku błyszczy późno odkryty dla reprezentacji Nikołaj Pawłow, który zepchnął w cień samego Maksima Michajłowa. 31-letni Pawłow zadebiutował w "sbornej" dopiero w tym roku i od razu został MVP finałowego turnieju Ligi Światowej. Na przyjęciu grają niezwykle solidny Jewgienij Siwożelew oraz enfant terrible światowej siatkówki Aleksiej Spiridonow. 25-letni zawodnik na boisku zachowuje się niczym dzikus, w oczach ma obłęd, a po każdym zdobytym punkcie wrzeszczy wniebogłosy. Często w kierunku rywali, za co karany jest żółtymi i czerwonymi kartkami. Poza boiskiem też nie jest aniołkiem, w 2011 r. został przez rosyjską federację zawieszony na pół roku za pijaństwo podczas zgrupowania kadry. Siatkarzem jest jednak znakomitym.

Na środku siatki straszy gigant Dmitrij Muserski (219 cm wzrostu), któremu dzielnie sekunduje nieco misiowaty Nikołaj Apalikow. A jest jeszcze przecież fantastyczny Aleksiej Werbow, wielokrotnie wybierany najlepszym libero wielkich imprez. Uff, jak wygrać z takim zespołem?

W pierwszej fazie mistrzostw sposób na rosyjskiego niedźwiedzia spróbują znaleźć Bułgarzy, Niemcy oraz Czesi. W tej części drabinki sa również Polacy, ale czy i w jakiej fazie dojdzie do kolejnej wojny polsko-ruskiej, zależeć będzie od miejsc zajętych przez oba zespoły w rozgrywkach grupowych.

Mecze Rosjan w grupie (Hala Gdynia)

20 września, piątek (godz. 17) - Niemcy

21 września, sobota (godz. 18) - Czechy

22 września, niedziela (godz. 18) - Bułgaria