Siatkarz reprezentacji Turcji: Niemożliwe, co się tutaj działo

Turcy byli pod wrażeniem atmosfery panującej w Ergo Arenie. O polskich kibicach wypowiadają się w samych superlatywach. - Widziałem wiele, ale czegoś takiego jeszcze nie - mówi Can Ayvazoglu.


Pierwszy mecz Polaków na mistrzostwach Europy siatkarzy nie okazał się spacerkiem. Po dwóch wygranych setach w trzecim przyszło rozprężenie. Gorąco było na moment też w czwartej partii, ale ostatecznie zwycięsko wyszli z niej biało-czerwoni, którzy wygrali 3:1. Turcy nie kryli podziwu dla polskich fanów. Wyglądali na oszołomionych tym, co widzieli.

- To niemożliwe, co się tutaj działo. W Polsce jestem drugi raz, poprzednio byłem w 2005 roku na Uniwersjadzie, ale dobrze pamiętam mecz, gdy graliśmy z Polakami w moim rodzinnym mieście Izmirze [w Turcji odbywały się wówczas mistrzostwa Europy siatkarek - red.]. Na meczu było sześć-siedem tysięcy kibiców, ale atmosfera nie równała się tej dzisiejszej. Żeńska siatkówka jest u nas popularniejsza, niemniej jestem pod wrażeniem atmosfery panującej w Ergo Arenie - mówi Ayvazoglu w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. Atmosferę Ergo Areny porównał do...

- Pod tym względem Polska jest chyba jedynym takim miejscem na świecie. Widziałem wiele, a czegoś takiego jeszcze nie. Myślę, że macie najlepszych fanów na świecie. To wielkie szczęście mieć takich fanów - dodał reprezentant Turcji.



Co osiągnie Polska reprezentacja na mistrzostwach Europy