Sport.pl

Niemcy - Włochy, czyli wielka piłkarska saga [WIDEOSTORY]

Czwartkowy mecz półfinałowy Niemców z Włochami będzie już ósmym starciem tych zespołów na wielkich imprezach (mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy). Większość z nich miała dramatyczny przebieg, ale mają one jeden wspólny mianownik: żadnego z tych meczów nie wygrali Niemcy. Przypominamy najsłynniejsze mecze Niemców z Włochami.

Niemcy - Włochy: historia znaczona dramatami

Piękne bramki, ogromne emocje, płacz, łzy, pasja, radość, rozpacz, niesamowite zwroty akcji i cudowne bramkarskie parady. Wydaje się, że w meczach Niemców z Włochami było już wszystko, ale w czwartek te wielkie piłkarskie nacje dopiszą kolejny odcinek pięknej sagi. Zobacz jak było do tej pory.

rok 1970, półfinał mistrzostw świata: Włochy - Niemcy 4:3 (po dogrywce)

To jeden z najbardziej niesamowitych meczów w historii futbolu, z absolutnie niewiarygodną dogrywką. Już końcówka podstawowego czasu gry była horrorem. Włosi objęli prowadzenie w 8 minucie (Roberto Boninsegna) i kiedy wydawało, że awansują do finału po meczu, który nie zostanie na dłużej w pamięci kibiców, w ostatniej minucie wyrównał Karl-Heinz Schnellinger. No i się zaczęło!

Najpierw na prowadzenie wyprowadził Niemców Gerd Mueller, ale szybko wyrównał Tarcisio Burgnich. Pod koniec pierwszej części dogrywki na 3:2 dla Włochów strzelił Luigi Riva, jednak rywale wciąż walczyli, choć musieli sobie radzić praktycznie w dziesiątkę, gdyż kontuzjowany Franz Beckenbauer biegał z ręką... na temblaku (wówczas nie można było przeprowadzać zmian). W 110 minucie do remisu doprowadził niesamowity Mueller, ale już kilkadziesiąt sekund później odpowiedział Gianni Rivera. Niemcy do końca próbowali wyrównać, ale wynik 4:3 utrzymał się do końca dogrywki.

Włosi awansowali więc do finału, gdzie wycieńczeni niesamowitym półfinałem z Niemcami nie mieli szans w starciu z wielką Brazylią (z Pele, Jairzinho, Rivelino, Tostao i Carlosem Alberto w składzie). Ale ich mecz z Niemcami na zawsze przeszedł do historii.

rok 1978, grupa półfinałowa mistrzostw świata: Włochy - Niemcy 0:0

Jedyne spotkanie rozegrane między tymi zespołami na wielkiej imprezie, które nie miało wielkiej dramaturgii. Był to pierwszy mecz grupy półfinałowej (wówczas osiem najlepszych zespołów dzielono na dwie grupy, zwycięzcy grali w finale, drugie zespoły walczyły o 3. miejsce) i remis zadowalał obie ekipy. Więcej z gry mieli Włosi, ale w bramce Niemców świetnie spisywał się Sepp Maier.

rok 1982, finał mistrzostw świata: Włochy - Niemcy 3:1

Wspaniały mecz Włochów, którzy tym razem byli od Niemców lepsi bezdyskusyjnie. Drzwi do skarbca gdzie schowany był Puchar Świata uchylił król strzelców turnieju Paolo Rossi, a na oścież otworzyli je Marco Tardelli oraz Alessandro Altobelli. Do legendy przeszedł szczególnie gol Tardellego, który najpierw pięknym strzałem pokonał Haralda Schumachera, a potem niczym w ekstazie przebiegł kilkadziesiąt metrów krzycząc wniebogłosy.

Honorowy gol zdobyty w końcówce przez Paula Breitnera nie miał już większego znaczenia, Włosi po raz trzeci w historii zostali mistrzami świata.

rok 1988, faza grupowa mistrzostw Europy: Niemcy - Włochy 1:1

Inauguracja Euro 88 rozgrywanego na niemieckich stadionach. Gospodarze mieli przed turniejem wielki nadzieje (ostatecznie odpadli w półfinale), ale na dzień dobry zaliczyli nokdaun po golu Roberto Mancieniego - dziś trenera Manchesteru City, a wcześniej m.in. Interu Mediolan. Do wyrównania w równym stopniu przyczynili się bramkarz Włochów Walter Zenga (zrobił zbyt dużo kroków trzymając piłkę w rękach), angielski arbiter Keith Hackett (zbyt pochopnie podyktował rzut wolny pośredni z pola karnego), włoski mur, który rozpadł się na kawałki jeszcze przed strzałem, no i w końcu autor gola Andreas Brehme - człowiek z młotkiem w lewej nodze.

Włosi podobnie jak Niemcy odpadli z turnieju w półfinale, a mistrzem Europy została Holandia.

Andreas Koepke (z prawej) Andreas Koepke (z prawej) AFP/GETTY IMAGES/PATRIK STOLLARZ

rok 1996, faza grupowa mistrzostw Europy: Niemcy - Włochy 0:0

Ostatni mecz w grupie, decydujący o tym, który zespół awansuje do ćwierćfinału. Włosi potrzebowali zwycięstwa, Niemcom wystarczał remis. Ostatecznie podopieczni Berti Vogtsa swój cel osiągnęli, ale mieli przy tym dużo szczęścia. Bohaterem meczu był bramkarz Niemców Andreas Koepke (obecnie w kadrze szkoleniowej Joachima Loewa, na zdjęciu z prawej, obok Manuel Neuer), który w pierwszej połowie obronił rzut karny wykonywany przez Gianfranco Zolę. Jak się później okazało była to interwencja na miarę mistrzostwa Europy, bo w fazie pucharowej Niemcy nie mieli sobie równych i wygrali cały turniej.

rok 2006, półfinał mistrzostw świata: Niemcy - Włochy 0:2 (po dogrywce)

Kolejny dramatyczny mecz z niesamowitą końcówką. Przez 119 minut utrzymywał się bezbramkowy remis i kiedy wydawało się, że o awansie do finału zadecydują rzuty karne, przepięknego gola zdobył Fabio Grosso (po podaniu niezawodnego Andrei Pirlo). Kilkadziesiąt sekund później Niemców dobił Alessandro del Piero. Kilka dni później, po zwycięstwie z Francją, Włosi świętowali czwarty tytuł mistrza świata.

rok 1995, mecz towarzyski: Niemcy - Włochy 2:0

To tylko mecz towarzyski, ale umieściliśmy go w zestawieniu nieprzypadkowo. To do dziś ostatnie spotkanie Niemców z Włochami, które zakończyło się wygraną tych pierwszych! Od tego momentu minęło niemal dokładnie 17 lat (spotkanie odbyło się 21 czerwca 1995 roku). Gole dla zwycięzców zdobyli Thomas Helmer oraz Paolo Maldini (samobójczy). Czy w Warszawie Niemcy przełamią fatalną passę?

Więcej o: