Od kadry do PGE Areny, czyli kręte losy Pawła Janasa

Zawalił mundial w Niemczech, niespodziewanie zostawił GKS Bełchatów, a potem Widzewa Łódź, podsiadł Jose Marię Bakero, miał fatalny powrót do Bełchatowa. A teraz wylądował na najpiękniejszym stadionie Europy PGE Arenie i poprowadzi Lechię Gdańsk. W ostatnich latach losy trenera Pawła Janasa są wyjątkowo kręte.

Od kadry do PGE Areny, czyli kręte losy Pawła Janasa

Zawalił mundial w Niemczech, niespodziewanie zostawił GKS Bełchatów, a potem Widzewa Łódź, podsiadł Jose Marię Bakero, miał fatalny powrót do Bełchatowa. A teraz wylądował na najpiękniejszym stadionie Europy PGE Arenie i poprowadzi Lechię Gdańsk. W ostatnich latach losy trenera Pawła Janasą są wyjątkowo kręte.

Kadra, czyli mundial bez Dudka i Frankowskiego

Selekcjonerem reprezentacji Polski Paweł Janas został 20 grudnia 2002 r., po rezygnacji Zbigniewa Bońka. Choć nie udało mu się wywalczyć awansu do Euro 2004 w Portugalii, pozostał na stanowisku i awansował z kadrą na mundial w Niemczech w 2006 r. Na mistrzostwach świata, gdzie Janas niespodziewanie nie zabrał Jerzego Dudka czy Tomasza Frankowskiego (była to bardzo kontrowersyjna decyzja), reprezentacja Polski przegrała dwa pierwsze mecze (z Ekwadorem 0:2 i Niemcami 0:1) i straciła szansę na awans z grupy. W ostatnim meczu Polacy pokonali Kostarykę 2:1. Po nieudanym mundialu Janas nie chciał podać się do dymisji, ale ostatecznie w lipcu 2006 r. na stanowisku zastąpił go Leo Beenhakker. Bilans Janasa w reprezentacji to 31 zwycięstw, 14 porażek i sześć remisów.

Bełchatów, czyli idzie dobrze, ale uciekam

21 maja 2008 r. Janas wrócił do pracy w lidze (przed kadrą trenował Legię Warszawa i Amikę Wronki), objął funkcję szkoleniowca GKS Bełchatów. Pod jego wodzą zespół spisywał się dobrze, wygrał 10 z 17 meczów, a poza tym to Janas sprowadził do Bełchatowa m.in. Janusza Gola, sprzedanego później do Legii. 30 grudnia 2008 r. Janas niespodziewanie złożył jednak rezygnację z pracy w GKS. Uważał, że w obecnym składzie klub nie ma szans na walkę o czołowe miejsca, a pytany o propozycję z innego klubu - zaprzeczał. Dochodziły jednak głosy, że były szkoleniowiec reprezentacji dostawał propozycję od Korony Kielce, Lecha Poznań czy Widzewa Łódź. 5 stycznia 2009 r. rozwiązał za porozumieniem stron umowę w Bełchatowie.

Paweł Janas Paweł Janas Fot. Marcin St?pie? / Agencja Gazeta

Widzew, czyli fajnie, że awansowaliśmy, ale ja już dziękuję

Zaledwie cztery dni później, czyli 9 stycznia 2009 r. Janas został trenerem Widzewa Łódź, z którym w 2010 r. awansował do ekstraklasy. Mimo awansu coraz głośniej mówiło się o tym, że Janas może odejść i przenieść się do Polonii Warszawa. W końcu plotka stała się faktem. Janas pracował w Widzewie przez półtora roku, po czym zostawił beniaminka na trzy dni przed rozpoczęciem przygotowań. Szefowie Widzewa byli zaskoczeni, musieli szybko szukać następcy trenera. 21 czerwca 2010 r. Janas rozwiązał z Widzewem umowę za porozumieniem stron.

Polonia, czyli ile potrzeba czasu, by wykolegować Bakero

Już trzy dni później, czyli 24 czerwca 2010 r., Janas został wiceprezesem ds. sportowych w Polonii Warszawa. Właśnie jemu podlegał trener Jose Maria Bakero, choć od początku mówiło się, że to tylko kwesta czasu, kiedy były selekcjoner zastąpi Hiszpana. Nastąpiło to 13 września 2010 r., to wtedy doszło do spodziewanej zmiany na stanowisku pierwszego trenera. Ale Janas miał słabe wyniki. W 10 meczach Polonia Janasa zdobyła tylko 10 pkt., czyli dokładnie tyle, ile wywalczył Bakero i to w pięciu spotkaniach! 28 grudnia 2010 r. ogłoszono dymisję Janasa, który w Polonii został dyrektorem sportowym.

Znów Bełchatów, czyli 6:0 i na tym koniec

17 czerwca 2011 r. Janas wrócił na stanowisko trenera do Bełchatowa, podpisując roczny kontrakt z GKS. Ale przetrwał tylko do 31 sierpnia 2011 r. Drugie podejście do Bełchatowa było kompletnie nieudane, Janas odniósł tylko jedno zwycięstwo (efektowne 6:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała), a przegrał aż cztery mecze. Taki początek sezonu wystarczył do pożegnania się z Janasem.

Lechia, czyli "trener przez duże T" znów w lidze

Od soboty, 17 grudnia 2011 r., Janas jest trenerem Lechii Gdańsk. - To trener przez duże T. Z jednej strony motywator, z drugiej fachowiec o odpowiednim formacie, osobowości i wiedzy. Rozmowy były konkretne, szybko doszliśmy do porozumienia zarówno co do warunków zatrudnienia, jak i wizji drużyny - cieszył się prezes Lechii Maciej Turnowiecki. Janas przejął zespół, który na najpiękniejszej w Europie PGE Arenie miał grać o puchary, a wiosną czeka go ciężka walka o utrzymanie. Jak długo i z jakim skutkiem Janas będzie pracował w :Lechii?

Więcej o: