Sport.pl

Halo, tu szpital im. Lechii Gdańsk. Dziewięć kontuzji przed meczem z Legią Warszawa

W niedzielnym spotkaniu z Legią Warszawa (godz. 14.30, relacja na Trojmiasto.sport.pl) w zespole gdańskiej Lechii z powodu kontuzji może zabraknąć aż ośmiu piłkarzy, a dziewiąty zagra mimo złamanego nosa. Zobacz kto padł ofiarą fatum, które w tym sezonie wisi nad zespołem Bogusława Kaczmarka.
Sebastian Małkowski Sebastian Małkowski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Sebastian Małkowski

Bramkarz Lechii to największy pechowiec zespołu, groźne urazy dopadają go średnio co kilka miesięcy. Przed obecnym sezonem wygrał rywalizację z Michałem Buchalikiem i to on zaczął w bramce pierwszy oficjalny mecz pod wodzą trenera Bogusława Kaczmarka - w 1/16 finału Pucharu Polski z Bogdanką Łęczna. Ale go nie dokończył... Kontuzji nabawił się w niegroźnej sytuacji, kiedy nie atakowany przez rywala wykopywał piłkę podaną przez Jarosława Bieniuka. Zrobił to tak nieszczęśliwie, że zerwał więzadła krzyżowe. Oznacza to, że Małkowski pauzować będzie do końca roku.

Levon Hajrapetjan

Ormianin groźnej kontuzji nabawił się podczas wrześniowego meczu eliminacji do mistrzostw świata 2014, w którym jego zespół grał na wyjeździe z Bułgarią (Armenia przegrała to spotkanie 0:1). W jednej z akcji Hajrapetjan interweniował tak nieszczęśliwie, że zerwał sobie więzadła poboczne piszczelowe oraz krzyżowe w kolanie. Wyrok: minimum 6 miesięcy przerwy i runda jesienna z głowy.

Marko Bajic (nr 23) Marko Bajic (nr 23) Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Marko Bajić

Ten sezon od początku nie układał się dla Serba zbyt dobrze. Bajić miał ogromne problemy aby w ogóle załapać się do meczowej "18" pierwszego zespołu i grał tylko w rezerwach oraz drużynie Młodej Ekstraklasy. Jednak groźny uraz, w odróżnieniu od pozostałych towarzyszy niedoli, złapał na treningu (miało to miejsce w połowie września). Zerwane ścięgno Achillesa oznacza, że w tym roku Bajić już się na boisku nie pokaże.

Marek Szutowicz na czele trenujących piłkarzy Lechii Gdańsk Marek Szutowicz na czele trenujących piłkarzy Lechii Gdańsk fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Maciej Kostrzewa

21-letni defensywny pomocnik (na zdjęciu trzeci od prawej) był jednym z odkryć okresu przygotowawczego. Trener Bogusław Kaczmarek nie mógł nachwalić się młodego piłkarza i zapowiadał, że może on zacząć sezon jako zawodnik pierwszej "11".

Wszystkie plany wzięły w łeb w 25 minucie sparingowego meczu z Gryfem Wejherowo. - Chciałem zaatakować piłkę, niestety nie trafiłem w nią, a wyprostowana noga została na murawie. Przeciwnik spadł mi na kolano całym swoim ciężarem. Od razu wiedziałem, że nie jest dobrze - opisywał zdarzenie sam piłkarz.

Diagnoza była fatalna: zerwane więzadła w kolanie i pół roku przerwy. Rundę jesienną Kostrzewa musiał więc spisać na straty.

Bartosz Kaniecki

Najnowsza ofiara gdańskiego fatum. W trakcie meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała podczas jednej z interwencji Kaniecki został kopnięty w rękę przez napastnika rywali Kamila Adamka. Uderzenie okazało się na tyle mocne, że doprowadziło do złamania kości łokciowej. Bramkarz Lechii, który po wygraniu rywalizacji z Michałem Buchalikiem stał się jednym z odkryć rundy jesiennej, do treningów z pełnym obciążeniem wróci najszybciej w połowie stycznia.

Piotr Wiśniewski Piotr Wiśniewski Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Piotr Wiśniewski

Kolejny piłkarz Lechii, którego bardzo bliskim przyjacielem jest od wielu lat pan pech. Od momentu powrotu biało-zielonych do ekstraklasy był tylko jeden sezon (2009/10), który "Wiśnia" w całości przetrwał nietknięty przez kontuzje. W obecnych rozgrywkach pauzował już dwukrotnie, z powodu kontuzji stawu skokowego nie zagra też w najbliższym spotkaniu z Legią.

Październik 2012 roku. Podbeskidzie - Lechia 2:3. Grzegorz Rasiak cieszy się z gola dla Lechii Październik 2012 roku. Podbeskidzie - Lechia 2:3. Grzegorz Rasiak cieszy się z gola dla Lechii Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

Grzegorz Rasiak

Kolejna ofiara meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Rasiak jeszcze w pierwszej połowie bardzo pechowo stanął na nodze jednego z rywali i mocno nadwyrężył staw skokowy. Co prawda napastnik Lechii dotrwał na boisku do 68. minuty, ale uraz okazał się dość poważny. Wiemy już na pewno, że Rasiak będzie kolejnym piłkarzem biało-zielonych, którego zabraknie w meczu z Legią.

Gdańsk. Lechia - Piast Gliwice 1:2 Gdańsk. Lechia - Piast Gliwice 1:2 Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Andreu

Hiszpan (na zdjęciu z prawej) również narzeka na uraz stawu skokowego, którego nabawił się w "rezerwowych" derbach Trójmiasta z Arką Gdynia i podobnie jak Rasiak na pewno nie zagra przeciwko Legii. To nie pierwsze kłopoty zdrowotne Andreu w tym sezonie - w meczu z Pogonią Szczecin naciągnął on mięsień przywodziciela i musiał pauzować w meczu z Koroną Kielce.

Jarosław Bieniuk

On akurat w meczu z Legią wystąpi, ale tylko dlatego, że jego złamany w pechowym spotkaniu z Podbeskidziem nos, ochraniać będzie specjalna maska. Ale i tak jest kolejną ofiarą fatum, które wisi nad zespołem Lechii od początku obecnych rozgrywek.

Więcej o: