Sport.pl

20 mecz po 20 latach przerwy Bogusława Kaczmarka w Lechii Gdańsk. Oto momenty 'Boba'

Bogusław Kaczmarek wrócił do pracy w Lechii Gdańsk po 20 latach przerwy. W poniedziałek w spotkaniu z Wisłą Kraków będzie obchodził swój jubileusz 20 meczu na ławce trenerskiej biało-zielonych w ekstraklasie w tym sezonie. Trojmiasto.sport.pl przypomina najciekawsze momenty 'Boba' od czasu jego powrotu do gdańskiej drużyny.
Bogusław Kaczmarek (w środku) oraz Bartosz Sarnowski (z lewej) z zarządu Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek (w środku) oraz Bartosz Sarnowski (z lewej) z zarządu Lechii Gdańsk Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Powrót po latach

Po utrzymaniu drużyny w ekstraklasie w sezonie 2011/2012 ze stanowiskiem szkoleniowca biało-zielonych pożegnał się dotychczasowy trener Paweł Janas. W gdańskim klubie trwały poszukiwania jego następcy, który poprowadziłby zespół w kolejnym sezonie. Na giełdzie nazwisk pojawiały się różne kandydatury, m.in. Czesława Michniewicza, Jacka Zielińskiego, Artura Skowronka, Jurija Szatałowa czy Leszka Ojrzyńskiego. Ostatecznie wybór zarządu padł na 62-letniego Kaczmarka.

- Od kiedy zrezygnowałem z pracy w reprezentacji Polski [w 2008 roku] cierpliwie czekałem na propozycję z Lechii i wreszcie się doczekałem. Lechia to nie są imieniny u cioci Jadzi, to nie jest zwykły klub. Dlatego chcę, aby odzyskała swoją gdańską tożsamość - mówił tuż po objęciu stanowiska.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Najlepszy transfer

- Nie jesteśmy Kuwejtem i przy transferach musimy poruszać się w ściśle określonych granicach finansowych. Dlatego do klubu chcę pozyskiwać graczy z kartą zawodniczą na ręku, bez konieczności płacenia prowizji menadżerskich. Po prostu będziemy szukali zawodników na zasadzie okazji - mówił "Bobo" o polityce transferowej klubu. Mimo że gdański klub nie mógł ściągać do siebie graczy z najwyższej półki, to Kaczmarkowi i na tych niższych udało się wyszperać wartościowe piłkarskie produkty. Ricardinho, Jarosław Bieniuk czy Piotr Brożek kosztowali niewiele, a w Lechii póki co się sprawdzają. Duża w tym zasługa trenera Lechii, który szybko wkomponował nowych graczy do prowadzonej przez siebie drużyny.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Najgorszy transfer

W transferowej beczce miodu Kaczmarka znajdzie się i łyżka dziegciu. Andreu miał być najlepszym defensywny pomocnikiem w ekstraklasie, a Grzegorz Rasiak miał pod okiem "Boba" odzyskać dawną skuteczność. Sprowadzenie tych graczy można nazwać jednak pomyłkami transferowymi Kaczmarka. Hiszpan z rzadka wstawał w Lechii z ławki rezerwowych i po rundzie jesiennej zdecydował się wrócić do ojczyzny. Rasiak z kolei miał u szkoleniowca dość duży kredyt zaufania, ale ten szybko się wyczerpał i Rasiak na dobre ugrzązł w zespole trzecioligowych rezerw.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Łukasz Węgrzyn / Agencja Gazeta

Najlepszy mecz

Spośród spotkań Kaczmarka po powrocie do Lechii tym najlepszym wydaje się być spotkanie z Lechem Poznań na PGE Arenie. W tym spotkaniu doświadczenie Kaczmarka wzięło górę nad młodą myślą taktyczną Mariusz Rumaka. Biało-zieloni pozbawili Lecha wszystkich jego atutów i zagrali fantastyczne spotkanie, okraszone dwoma pięknymi golami Piotra Wiśniewskiego i Abdou Razacka Traore.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

Najgorszy mecz

Najbardziej bolesna porażka Kaczmarka od czasu powrotu do Lechii to ta z Polonią Warszawa w pierwszej kolejce ekstraklasy. Symboliczny powrót "Boba" na ławkę trenerską Lechii wypadł dramatycznie słabo. Gdańszczanie w bardzo kiepskim stylu przegrali z "Czarnymi koszulami" 1:3. W dodatku ciosem dla Kaczmarka był fakt, że jedną z bramek dla Polonii zdobył jego piłkarski wychowanek Paweł Wszołek.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Sukces szkoleniowy

Do sukcesów w pracy szkoleniowej Kaczmarka zaliczyć można przede wszystkim wprowadzenie do pierwszej drużyny młodych zawodników, którzy coraz bardziej zaczynają stanowić o sile drużyny. Pod ręką "Boba" kształtuje się talent Łukasza Kacprzyckiego czy Kacpra Łazaja, z piłkarskiego prefabrykatu w pełnowartościowego zawodnika zaczyna zmieniać się Adam Duda. O tym, że praca Kaczmarka z młodzieżą idzie w dobrym kierunku świadczą również powołania dla młodych piłkarzy biało-zielonych do juniorskich reprezentacji Polski.

Po stronie sukcesów Kaczmarka można również zapisać odbudowę Abdou Razacka Traore. Gracz z Burkina Faso w poprzednim sezonie był cieniem samego siebie. W rundzie jesiennej dzięki wsparciu trenera ponownie wyrósł na niekwestionowaną gwiazdę ekstraklasy.

Bogusław Kaczmarek Bogusław Kaczmarek Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Najsmakowitszy cytat

Każda konferencja prasowa, a nawet każda rozmowa z trenerem Kaczmarkiem obfituje w piłkarskie bon-moty, którymi doświadczony szkoleniowiec sypie jak z rękawa. "Bobo" lubi podkreślać, że nie jest ojcem Klimuszko, bo od razu ocenić wartość danego piłkarza, ani nie posiada numeru do wróżki Pytii, by przewidzieć wynik kolejnego spotkania. Nam najbardziej utkwił w pamięci ten o wygranej z Lechem. Według "Boba" wzięła się ona z serca, wątroby, ale i płynu mózgowo-rdzeniowego. Więcej cytatów złotoustego "Boba" na trojmiasto.sport.pl.