Sport.pl

Lechia Gdańsk pół dekady od powrotu do ekstraklasy. Wybraliśmy najlepszą jedenastkę pięciolecia

Minęło pięć lat od momentu powrotu piłkarzy Lechii Gdańsk do ekstraklasy. Trojmiasto.sport.pl postanowiło wybrać z tej okazji najlepszą jedenastkę ostatniej pięciolatki.
. . .

Biało-zielony zespół marzeń

Zagra on w ustawieniu 1-4-5-1 i będzie nastawiony stricte ofensywnie. W drużynie znalazło się tylko dwóch obcokrajowców oraz sześciu byłych lub obecnych reprezentantów Polski. Zaczynamy oczywiście od bramkarza, który jest najmłodszym zawodnikiem naszej drużyny.

Bramkarz - Wojciech Pawłowski

Rozegrane mecze: 16. Wpuszczone gole: 16

Rozegrał mniej meczów niż Paweł Kapsa, Mateusz Bąk, Sebastian Małkowski czy Michał Buchalik, ale to jego interwencje najbardziej utkwiły w pamięci kibiców. Jako 18-latek miał prawdziwe wejście smoka do ekstraklasy. Od momentu debiutu nie puścił gola przez 321 minut, dopiero w czwartym meczu pokonał go napastnik Śląska Wrocław Johan Voskamp. To był jedyny gol wpuszczony przez Pawłowskiego w pierwszych sześciu spotkaniach!

Jego boiskowe zachowanie mocno odbiegało od przyjętych standardów, bramkarz Lechii nie kłaniał się nawet najbardziej doświadczonym piłkarzom (miał m.in. zatarg z Markiem Saganowskim, a już w debiucie "dusił" Pawła Buzałę, wówczas zawodnika GKS Bełchatów). Był klasycznym przykładem postrzelonego bramkarza. Ale przy tym wszystkim bardzo skutecznego.

Deleu (z prawej) Deleu (z prawej) Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Prawy obrońca - Deleu

Rozegrane mecze: 69. Gole: 1

Kiedy znajduje się w wysokiej formie ma niesamowity ciąg na bramkę rywala i jest jednym z najodważniej grających bocznych obrońców całej ekstraklasy. Nieco słabszy w defensywie, ale pod tym względem cały czas robi postępy. Od kiedy przyszedł do Lechii (przed sezonem 2010/11) zazwyczaj był pewniakiem do składu, choć miał też dwie "dziury", kiedy musiał grywać w zespole rezerw - najpierw za trenera Tomasza Kafarskiego, potem na początku kadencji Bogusława Kaczmarka.

Do tej pory strzelił w ekstraklasie tylko jedna bramkę, ale za to jaką!

Hubert Wołąkiewicz (z prawej) w roli kapitana Lechii Hubert Wołąkiewicz (z prawej) w roli kapitana Lechii Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc

Środkowy obrońca - Hubert Wołąkiewicz

Rozegrane mecze: 67. Gole: 5

Jeden z najlepszych transferów w historii gdańskiego klubu. Przez 3,5 roku gry w Lechii z anonimowego obrońcy rezerw Amiki Wronki, stał się reprezentantem Polski. Występował nie tylko na środku obrony, ale również na lewej stronie defensywy. Bardzo szybki, skoczny, dobrze czytający grę, w Lechii był również etatowym wykonawcą rzutów karnych. No i strzelcem bramki po jednej z najefektowniejszych akcji w wykonaniu zespołu ekstraklasy w ostatnich latach. Miała ona miejsce w meczu z Legią Warszawa.

Środkowy obrońcy - Jarosław Bieniuk

Rozegrane mecze: 29. Gole: 0

W Lechii dopiero od roku, jednak zdążył zasłużyć na miejsce w naszym zespole. Co prawda po bardzo dobrej rundzie jesiennej, wiosną spisywał się trochę gorzej, ale i tak był jednym z czołowych obrońców ekstraklasy. Został nawet wybrany, może nieco na wyrost, do najlepszej piątki defensorów sezonu 2012/13. Najlepiej grał u boku Sebastiana Madery, który był jego mocnym kontrkandydatem do naszej jedenastki 5-lecia. Ostatecznie postawiliśmy na bardziej doświadczonego Bieniuka.

15. kolejka. Zagłębie - Lechia 3:1. Kaczmarek i Pawłowski 15. kolejka. Zagłębie - Lechia 3:1. Kaczmarek i Pawłowski Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta

Lewy obrońca - Marcin Kaczmarek

Rozegrane mecze: 59. Gole: 3

W Lechii najpierw grał jako skrzydłowy, potem został przesunięty na lewą obronę. Praktycznie nigdy nie schodził poniżej równego, wysokiego poziomu i wydaje się, że klub pozbył się go zbyt pochopnie (w połowie sezonu 2010/11). Najpierw w ŁKS Łódź, a potem w Widzewie Łódź "Kaka" udowodnił, że mimo dość zaawansowanego wieku (w grudniu skończy 34 lata) wciąż potrafi grać na wysokim poziomie.

Jest strzelcem pierwszej po powrocie do ekstraklasy bramki na stadionie w Gdańsku - w meczu z Cracovią. Bardzo efektownej zresztą.

Piotr Wiśniewski (Lechia Gdańsk) z lewej Piotr Wiśniewski (Lechia Gdańsk) z lewej Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Prawoskrzydłowy - Piotr Wiśniewski

Rozegrane mecze: 107. Gole: 18

Moglibyśmy ustawić go na każdej pozycji w ofensywie, ale w naszej jedenastce zajmie miejsce na prawym skrzydle, gdzie grywał stosunkowo rzadko. "Wiśnia" zasłużył na miejsce w najlepszym zespole 5-lecia chociażby dlatego, że jest jedynym piłkarzem, który od momentu awansu do ekstraklasy do dziś wytrwał w Lechii! I obok Abdou Razacka Traore strzelił w tym czasie najwięcej goli. Szkoda tylko, że rozwój jego talentu hamowały kontuzje i piłkarz nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje. Z 18 bramek strzelonych w ekstraklasie, dwie zdobył w meczach derbowych z Arką. Przypominamy tą najbardziej pamiętną.

Łukasz Surma w Lechii przeciwko Ruchowi Łukasz Surma w Lechii przeciwko Ruchowi Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Defensywny pomocnik - Łukasz Surma

Rozegrane mecze: 125. Gole: 6

Wieloletni kapitan zespołu, jego lider na boisku i poza nim. Od momentu powrotu do ekstraklasy nikt nie rozegrał w biało-zielonych barwach tak dużej liczby spotkań. Jak sam stwierdził właśnie w Lechii osiągnął życiową formę, a jej apogeum przypadło na sezon 2010/11. Wówczas rządził i dzielił w środku pola, a dowodzony przez niego zespół był o krok od awansu do europejskich pucharów. Nigdy nie był łowcą goli, ale jak już trafiał do siatki to z reguły były to ładne bramki. Chociażby jak ta strzelona w meczu z Koroną Kielce.

Środkowy pomocnik - Łukasz Trałka

Rozegrane mecze: 16. Gole: 2

Trałka spędził w Lechii zaledwie rok, z czego w ekstraklasie rozegrał tylko jedną rundę - jesienną w sezonie 2008/09. Jednak spisywał się wówczas na tyle dobrze, że ówczesny selekcjoner Leo Beenhakker powołał go do reprezentacji Polski. Był to pierwszy kadrowicz powołany z Lechii od 21 lat! Jego obecność w naszej jedenastce nie może budzić wątpliwości z jeszcze jednego powodu: to on zdobył historyczną, pierwszą bramkę dla Lechii po powrocie do ekstraklasy. Strzelił ją w meczu ze Śląskiem Wrocław.

Gdańsk. Lechia - Podbeskidzie 2:3 Gdańsk. Lechia - Podbeskidzie 2:3 fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Ofensywny pomocnik - Paweł Nowak

Rozegrane mecze: 80. Gole: 7

Razem z Surmą stworzył w środku pola duet, który przeszczepił na gdański grunt tzw. krakowską piłkę. Szybka wymiana krótkich podań na małej przestrzeni - to był w pewnym momencie znak rozpoznawczy Lechii. A Nowak był w takiej grze mistrzem. Wyróżniał się wielką piłkarską inteligencją i niesamowitym zdrowiem. No i strzelał bardzo ładne bramki. Na przykład takie jak w meczu z Jagiellonią Białystok.

Jakub Kosecki (z prawej) Jakub Kosecki (z prawej) fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Lewoskrzydłowy - Jakub Kosecki

Rozegrane mecze: 8. Gole: 2

Ze wszystkich piłkarzy naszej jedenastki rozegrał w Lechii zdecydowanie najmniej meczów. Ale niemal w każdym z nich był wyróżniającą się postacią gdańskiego zespołu i walnie przyczynił się do utrzymania biało-zielonych w trudnym sezonie 2011/12. Szybki jak wiatr Kosecki właśnie w Lechii złapał - nomen omen - wiatr w żagle, który po kilku miesiącach zaprowadził go do reprezentacji Polski i zdobycia z Legią Warszawa podwójnej korony. A gdańscy kibice będą go pamiętać m.in. dzięki takim bramkom.

Abdou Razack Traore Abdou Razack Traore Fot. Rafał Malko / Agencja Gazet

Napastnik - Abdou Razack Traore

Rozegrane mecze: 64. Gole: 25

Co tu dużo mówić: autentyczna gwiazda ekstraklasy. Takich zawodników w ostatnich latach grało w polskiej lidze może trzech, może czterech. Traore dominował, zadziwiał, czarował, wprawiał kibiców w osłupienie. Własnych i tych przeciwnej drużyny również. No i strzelał dużo goli, wiele pięknych. Z tym jednym, niezapomnianym na czele - strzelonym w meczu z Lechem Poznań.

Więcej o:
Komentarze (2)
Lechia Gdańsk pół dekady od powrotu do ekstraklasy. Wybraliśmy najlepszą jedenastkę pięciolecia
Zaloguj się
  • nixon3

    Oceniono 4 razy 4

    poza tym mam nadzieję, że po tym sezonie kilku aktualnych zawodników da bezdyskusyjny powód do zastąpienia nimi kilku obecnych w tej 11 graczy... :)

  • nixon3

    Oceniono 6 razy 4

    fajna jedenastka, ale nie ustrzegliście się błędów:
    - to nie była jedyna bramka Deleu - strzelił jeszcze jedną - w ostatnim meczu w Chorzowie (z resztą też niesamowitej urody),
    - Wiśniewski nie jest jedynym graczem, który uchował się w Lechii od czasu awansu - jest też przecież Marcin Pietrowski. A jeżeli uznać również graczy z przerwą - to także Mateusz Bąk i Paweł Buzała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX