Sport.pl

Ricardinho drugim w historii najdroższym piłkarzem Lechii Gdańsk. Na kim biało-zieloni zarobili więcej? [RANKING]

Na transferze Ricardinho do Sheriffa Tiraspol Lechia Gdańsk zarobi 350 tys. euro. Taką bowiem kwotę odstępnego Brazylijczyk miał wpisaną w swoim kontrakcie, który Mołdawianie zdecydowali się wykupić. Nie jest to jednak rekordowy transfer gdańskiego klubu. Trojmiasto.sport.pl przygotowało ranking piłkarzy, na których gdański klub zarobił najwięcej.

6. Łukasz Trałka

Trałka w Lechii grał krótko, bo przez dwie rundy (wiosną sezonu 2007/2008, kiedy Lechia grała w ówczesnej II lidze i jesienią sezonu 2008/2009, po wywalczeniu awansu do ekstraklasy). Piłkarz, którego Lechia pozyskała za darmo okazał się być jednym z pierwszoplanowych graczy biało-zielonych, który szybko wzbudził zainteresowanie innych klubów. Najbardziej konkretna w swoich działaniach była Polonia Warszawa, która pozyskała środkowego pomocnika Lechii za 75 tys. euro i oddała do Lechii Krzysztofa Bąka.

5. Rafał Kosznik

To kolejny piłkarz, obok Trałki, który po udanej rundzie jesiennej sezonu 2008/2009 zmienił otoczenie. Kosznik wzbudził zainteresowanie Omonii Nikozja, która ściągnęła do siebie piłkarza, płacąc Lechii 100 tys. euro. Na Cyprze Kosznik kariery nie zrobił, bo nie zagrał w ani jednym spotkaniu Nikozji i w 2010 wrócił do Lechii. Za darmo.

4. Hubert Wołąkiewicz

Środkowy obrońca biało-zielonych grał w Lechii od sezonu 2007/2008. Już w pierwszym sezonie swojego pobytu w gdańskim klubie wywalczył awans do ekstraklasy. W kolejnych dwóch był podstawowym stoperem Lechii i graczem, który stanowił pewny punkt defensywy gdańszczan. W 2010 roku zadebiutował w reprezentacji Polski, prowadzonej przez Franciszka Smudę.

Rosnąca pozycja Wołąkiewicza i fakt, że Lechia była zdeterminowana, by zatrzymać jednego ze swoich najlepszych graczy w klubie sprawiły, że piłkarz zapragnął od Lechii podwyżki. Negocjacje między klubem a zawodnikiem zdawały się nie mieć końca. Ostatecznie Wołąkiewicz, na pół roku przed wygaśnięciem kontraktu z Lechię podpisał umowę z Lechem Poznań. Ponieważ poznański klub nie chciał czekać pół roku i wolał mieć piłkarza w swoim składzie już na wiosnę 2011 roku zdecydował się wykupić Wołąkiewicza wcześniej. Za ten transfer Lechia zainkasowała 125 tys. euro.

3. Paweł Buzała

Buzała z Lechią związany był od 2006 roku, kiedy ta występowała jeszcze na zapleczu ekstraklasy. ?Buzi? pomógł biało-zielonym wywalczyć awans do futbolowej elity i w ekstraklasie grał w Lechii do końca 2010 roku. W zimie postanowił jednak zmienić otoczenie i zdecydował się na odejście z gdańskiego klubu. Wybór Buzały padł na GKS Bełchatów, a na konto Lechii wpłynęło 140 tys. euro. Pieniądze te gdańszczanie zainwestowali w sprowadzenie piłkarza... GKS Kamila Poźniaka. Ta wymiana w sumie (wliczając pieniądze za transfer Buzały) milion złotych. Na tej transakcji nie skorzystały ani kluby, ani piłkarze. Poźniak kompletnie nie sprawdził się w Gdańsku i w 2012 roku pożegnał się z Lechią (po półrocznym pobycie w ŁKS Łódź wiosną 2013 roku wrócił do Bełchatowa). Buzała z kolei powędrował z powrotem do Gdańska w przerwie zimowej sezonu 2012/2013 po wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu z GKS.

W akcji Ricardinho W akcji Ricardinho Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

2. Ricardinho

Brazylijczyk do Lechii trafił z Wisły Płock przed rozpoczęciem sezonu 2012/2013. Z gdańskim klubem związał się trzyletnią umową, ale nie dane mu będzie wypełnić swojego kontraktu do końca. Po jednosezonowej pobycie w Lechii Ricardinho przenosi się do mołdawskiego Sheriffa Tiraspol. Mołdawianie zdecydowali się bowiem uiścić 350 tys. euro, jakie były wpisane w umowę Brazylijczyka jako klauzula odstępnego.

Wojciech Pawłowski Wojciech Pawłowski Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

1. Wojciech Pawłowski

Przebojem wdarł się do pierwszego zespołu Lechii w połowie rundy jesiennej sezonu 2011/2012. 18-letni golkiper Lechii zrobił prawdziwą furorę w ekstraklasie. Od momentu kiedy pierwszy raz stanął między słupkami bramki biało-zielonych nie puścił gola przez 321 minut. Postawa Pawłowskiego uratowała dla Lechii ekstraklasę, za co młodego bramkarza spotkała nagroda - transfer do włoskiego Udinese. Lechia na sprzedaży piłkarza zarobiła zaś pół miliona euro, co jest, jak do tej pory, najbardziej dochodowym transferem w historii gdańskiego klubu.