To będzie ich sezon? Na kogo liczymy w Lechii Gdańsk?

Dla Lechii Gdańsk nowy sezon ekstraklasy rozpocznie się w poniedziałek meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dla którego z piłkarzy biało-zielonych najbliższy sezon będzie tym przełomowym w dotychczasowej karierze. Trojmiasto.sport.pl typuje, który z graczy gdańskiej drużyny może w nadchodzących wielkimi krokami rozgrywkach być prawdziwym odkryciem rozgrywek?
Przemysław Frankowski Przemysław Frankowski Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Przemysław Frankowski

18-latek w ubiegłym sezonie zadebiutował w ekstraklasie, co by prezentem urodzinowym sprawionym mu przez trenera Bogusława Kaczmarka. Frankowski podarek od byłego szkoleniowca Lechii skwapliwie przyjął i bez ceregieli rozpakował. Pod koniec minionych rozgrywek był już pewnym punktem gdańskiego zespołu i świetnie wywiązywał się z roli, jaką oczekuje się po graczu na pozycji "dziesiątki". Nic dziwnego, że Frankowskim po sezonie poważnie interesowała się Legia Warszawa. "Franek" zdecydował się na pozostanie w Gdańsku i jeśli będzie czynił postępy w takim tempie, jak w sezonie 2012/2013, to może, mimo młodego wieku stać się "mózgiem" gdańskiej drużyny, jakiego Lechia od lat nie miała.

Lechia Gdańsk - Bałtyk Gdynia 2:0 Lechia Gdańsk - Bałtyk Gdynia 2:0 fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Adam Duda

Na napastnika Lechii w ubiegłym sezonie spadło mnóstwo krytyki. Że na potęgę partaczy podbramkowe sytuacje, że jest surowy technicznie, że wcale nie taki młody itp. Duda potrafił jednak uporać się z mało przychylnymi opiniami i skupił się na strzelaniu bramek. W ubiegłym sezonie zdobył ich pięć, a okazji miał tyle, że gdyby je wykorzystał, to spokojnie mógłby rywalizować z Robertem Demjanem o koronę króla strzelców. Mimo wszystkich swoich braków, Duda ma niezaprzeczalny atut - umie znaleźć się pod bramką w odpowiednim miejscu i czasie, co zawsze stwarza zagrożenie dla przeciwników. Sam piłkarz świadomy jest błędów, jakie popełnia, ale systematycznie pracuje nad ich wyeliminowaniem i pod okiem trenera Michała Probierza może wreszcie stać się w pełni wartościowym napastnikiem. Trojmiasto.sport.pl liczy, że Duda w sezonie 2013/2014 zdobędzie dwucyfrową liczbę goli, czego oprócz Abdou Razacka Traore w sezonie 2010/2011 nie udało się w ostatnich latach żadnemu z biało-zielonych.

Przy piłce Paweł Dawidowicz Przy piłce Paweł Dawidowicz fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Paweł Dawidowicz

Dawidowicz to odkrycie trenera Michała Probierza w dotychczasowych meczach sparingowych. 18-latek gra na odpowiedzialnej pozycji defensywnego pomocnika i spisuje się niczym stary wyga. Dawidowicz gra spokojnie i rozważnie, ale nie oznacza to podawania piłki wyłącznie do najbliższego kolegi. Gdy trzeba potrafi również włączyć się do akcji ofensywnej i wykorzystać swój wzrost. Tak było m.in. w meczu z Bałtykiem Gdynia, w którym strzelił głową ładnego gola. Przed pierwszym sezonem spośród piłkarzy młodego pokolenia Lechii to jemu jest najbliżej do pierwszego składu. Jeśli formę ze sparingów utrzyma w spotkaniach ekstraklasy, to Dawidowicz może stać się jednym z objawień ligi.

Lechia - Pogoń 1:3 Lechia - Pogoń 1:3 fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Marcin Pietrowski

Ubiegły sezon był jego najlepszym w karierze i to od Pietrowskiego trener Kaczmarek rozpoczynał ustalanie składu na mecz ligowy. Z czasem Pietrowski przyćmił etatowego defensywnego pomocnika biało-zielonych, czyli Łukasza Surmę. W tym sezonie Pietrowski będzie miał wokół siebie młodszych kolegów (Paweł Dawidowicz, Wojciech Zyska) i odpowiedzialność spoczywająca na jego barkach będzie jeszcze większa. Pietrowski ma jednak wszelkie predyspozycje do tego, by stać się prawdziwym liderem drugiej linii biało-zielonych. Jeśli do tego co prezentował w zeszłym sezonie dołoży kilka perełek, jak np. takich bramek jak ta w meczu z Koroną Kielce, wówczas jego pozycja w hierarchii ekstraklasowych środkowych pomocników może sporo wzrosnąć.

Sebastian Małkowski Sebastian Małkowski Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Sebastian Małkowski

Cały zeszły sezon stracił z powodu poważnych kontuzji. Przed samymi rozgrywkami ucierpiało jego kolano, a kiedy po długotrwałej rehabilitacji Małkowski wrócił na boisko, to już po kilku minutach zszedł z kolejnym urazem. Pech za bramkarzem Lechii ciągnie się już dłuższego czasu, bo i w sezonie 2011/2012 golkiper biało-zielonych miał mniejsze lub większe kłopoty ze zdrowiem. Jednak jak sam przyznaje, teraz z jego zdrowiem jest po prostu rewelacyjnie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by Małkowski wrócił na stałe do bramki Lechii i udowodnił, że jest kimś więcej, niż przeciętnym bramkarzem. Bo talent i umiejętności ku temu zdecydowanie posiada.

Michał Probierz
Michał Probierz Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Michał Probierz

Dla trenera Lechii sezon 2013/2014 może być tym, w którym Probierz udowodni, że jest jednym z lepszych szkoleniowców pracujących w ekstraklasie. Od czasu sukcesów w Jagiellonii Białystok kariera Probierza mocno wyhamowała. Epizody w ŁKS Łódź, Arisie Saloniki, Wiśle Kraków czy GKS Bełchatów kojarzą się bardziej z porażkami Probierza. Teraz 40-letni szkoleniowiec ma szansę wrócić do czołówki trenerów ligowych - zbudował drużynę według swojego pomysłu i osobiście przygotował ją do sezonu. Jeśli jego piłkarze odniosą sukces na miarę zakładanych planów, czyli piątego miejsca na koniec ligi, wtedy będzie to również jego osobiste osiągnięcie.